
Nowe bojowe wozy, rakiety, drony i zaawansowane radary, z takim arsenałem Polska Grupa Zbrojeniowa przyjechała do Paryża na jedne z najważniejszych targów obronnych świata. Jednak najważniejsza informacja może nie dotyczyć sprzętu, ale uruchomienia w Polsce produkcji kluczowych komponentów do amunicji artyleryjskiej.
Paryż staje się w tych dniach stolicą europejskiego przemysłu obronnego, a Polska Grupa Zbrojeniowa nie zamierza stać w cieniu globalnych gigantów. Na targach Eurosatory 2026 polski holding rzuca na stół swoje najmocniejsze karty.
Obecność 11 spółek wchodzących w skład grupy to przemyślana ofensywa eksportowa, podparta premierami sprzętowymi i strategicznym sojuszem, który ma trwale zmienić pozycję Polski na rynku zbrojeniowym.
Eksportowa odsłona polskiego hitu i nowy Waran
Największe zainteresowanie na paryskim stoisku budzą nowości przygotowane przez Hutę Stalowa Wola. Gwiazdą polskiej ekspozycji jest Uniwersalna Modułowa Platforma Gąsienicowa w specjalnej konfiguracji eksportowej. Inżynierowie z HSW wzięli podwozie doskonale znanego u nas i sprawdzonego bojowego wozu piechoty Borsuk i zintegrowali je ze słowacką bezzałogową wieżą Turra 30 od firmy EVPÚ.
Podczas gdy polskie Wojska Lądowe wdrażają do służby krajową wersję Borsuka z wieżą ZSSW-30 (pod koniec maja 2026 r. podpisano umowę wykonawczą na kolejne 146 sztuk), wariant eksportowy ze słowacką wieżą stanowi elastyczną i tańszą alternatywę dla zagranicznych odbiorców.
Sparowanie polskiego podwozia pływającego z systemem wieżowym rozpoznawalnym na rynkach międzynarodowych ma ułatwić wejście na rynki, które szukają nowoczesnych, a zarazem uniwersalnych rozwiązań.
Na Eurosatory zaprezentujemy naszą najnowszą propozycję w segmencie bojowych wozów piechoty. Na nowoczesnym podwoziu UMPG znanym z Borsuka umieściliśmy słowacką bezzałogową wieżę Turra 30. Po premierze tego rozwiązania na targach w Bratysławie teraz pokażemy nasz pływający bojowy wóz piechoty w takiej konfiguracji w Paryżu. Mamy sygnały z rynku świadczące o zainteresowaniu naszą propozycją, a targi Eurosatory ze względu na swoją skalę i obecność klientów z całego świata, są doskonałą okazją do prezentacji takiej oferty – powiedział pierwszy wiceprezes zarządu PGZ S.A. Arkadiusz Bąk.
Taktyczny Pojazd Wielozadaniowy 4×4 Waran.Obok gąsienicowego wozu debiutuje także Taktyczny Pojazd Wielozadaniowy 4×4 Waran. W Paryżu pokazano go w wersji z lekką wieżą uzbrojoną w armatę 30 mm, co przekształca ten mobilny wóz w groźną platformę wsparcia ogniowego.
Wojna sensorów, czyli polska elektronika na salonach
Współczesne pole walki to nie tylko gruba stal i kaliber lufy, ale przede wszystkim zdolność do szybkiego wykrywania zagrożeń i zarządzania informacją. Warszawski PIT-RADWAR przywiózł do Paryża model radaru TUGA, który wykorzystuje zaawansowaną technologię antenową 4D AESA. Pozwala ona na niezwykle precyzyjne śledzenie celów przy jednoczesnym utrudnieniu wykrycia samego radaru przez systemy przeciwnika.
Radar TUGAZ kolei PCO S.A. prezentuje w stolicy Francji całe spektrum optoelektroniki, noktowizji i termowizji, bez której nowoczesny żołnierz na polu walki pozostaje ślepy.
Wśród propozycji znalazły się lekkie gogle noktowizyjne PNL-2ADM i PNL-3X, monokulary oraz system wykrywania opromieniowania laserem C-OBRA. Ważnym elementem oferty są też rozwiązania dedykowane dla ciężkiego sprzętu, w tym zestaw kamer dla kierowcy czołgu K2PL, system obserwacji dookólnej SOD oraz system kierowania ogniem ARES.
Lekkie gogle noktowizyjne PNL-2ADMDopełnieniem cyfrowego komponentu są rozwiązania morskie od gdyńskiego Ośrodka Badawczo-Rozwojowego Centrum Techniki Morskiej. Firma chwali się Systemem Zarządzania Walką SCOT instalowanym na niszczycielach min Kormoran II, stacją hydrolokacyjną oraz autorskim systemem Digital Baltic.
Wiecej na Spider’s Web:
Od sprawdzonych Piorunów po autonomiczne roboty lądowe
Oferta PGZ to także broń strzelecka oraz systemy bezzałogowe. Radomska Fabryka Broni Łucznik przywiozła do Paryża najnowszą ewolucję swojego flagowego produktu, karabinek MSBS Grot w wersji A3, odmiany bezkolbowe oraz pistolety VIS 100 M1 i MPS.
Z perspektywy rynkowej potężną pozycję mają produkty skarżyskiego MESKO, na czele z legendarnym już, sprawdzonym w realnych warunkach bojowych zestawem przeciwlotniczym Piorun oraz lekkim systemem przeciwpancernym Jack-S, który pozycjonuje się jako sprytna i efektywna kosztowo alternatywa dla zachodnich konstrukcji tej klasy.
Równie nowocześnie wygląda segment bezzałogowców, gdzie polskie spółki udowadniają, iż idą z duchem czasu. Bydgoska Belma, we współpracy z PIAP, demonstruje bezzałogową platformę lądową Hunter, z kolei Zakłady Mechaniczne Tarnów wspólnie z Wojskowym Instytutem Techniki Pancernej i Samochodowej pokazują robota Kuna.
Bezzałogowa platforma lądowa HunterTarnowska spółka prezentuje także systemy broni modułowej MWS-25 oraz wielkokalibrowe karabiny wyborowe. Całość zamyka zaplecze surowcowe: amunicja artyleryjska kalibru 155 mm z Dezametu, prochy z Gamratu oraz komponenty chemiczne (TNT, hexogen) z Nitrochemu, który jest jedynym producentem trotylu w Unii Europejskiej.
Taka kompozycja oferty pokazuje, iż Polska nie jest już tylko importerem technologii, ale staje się graczem zdolnym do dostarczenia kompletnego i autonomicznego ekosystemu obronnego.
PGZ buduje fabrykę z Francuzami
Kluczowym punktem francuskich targów jest podpisanie umowy założycielskiej dla spółki joint venture PGZ z francuską firmą Eurenco.Efektem tego porozumienia będzie nowoczesna fabryka produkująca ładunki miotające do amunicji kalibru 155 mm, która powstanie w Polsce.
🇵🇱🇫🇷 Prawdziwa bomba dla polskiej amunicji 155 mm!
Podczas #Eurosatory2026
@PGZ_MESKO_SA i EURENCO podpisały historyczną umowę dla francusko-polskiego joint venture odpowiedzialnego za produkcję kwalifikowanych systemów ładunków modułowych oraz trójbazowych materiałów… pic.twitter.com/5VDhxl7h5n
Z perspektywy bezpieczeństwa państwa to strategiczny zwrot akcji. Polska nie tylko uniezależnia się od zewnętrznych dostawców komponentów do krabów czy innych systemów artyleryjskich, ale też wchodzi do elitarnego klubu państw posiadających pełną suwerenność technologiczną w tej kluczowej domenie.
Zaopatrzenie własnej armii to jedno, ale własna produkcja otwiera również drzwi do ogromnych kontraktów zagranicznych w Europie.
Tegoroczne Eurosatory pokazuje, iż Polska Grupa Zbrojeniowa coraz mocniej myśli o ekspansji zagranicznej. Obok produktów rozwijanych na potrzeby Sił Zbrojnych RP pojawiają się rozwiązania projektowane specjalnie z myślą o wymaganiach klientów eksportowych.
Jednocześnie podpisanie porozumienia z Eurenco wskazuje, iż rozwój krajowego przemysłu obronnego nie ogranicza się wyłącznie do sprzedaży gotowego sprzętu.
















