Popis ZAKSY w hali Azoty! Kędzierzynianie po bardzo dobrej grze pokonali Asseco Resovię Rzeszów

2 godzin temu
Już pierwsza partia przyniosła licznie zgromadzonym kibicom duże emocje. Żadnemu z zespołów nie udało się odskoczyć od przeciwnika na więcej niż dwa oczka i oglądaliśmy niezwykle zacięte widowisko. W końcówce najpierw asa posłał Artur Szalpuk, po chwili na blok nadział się na Kamil Rychlicki i było 20:22. Kędzierzynianie błyskawicznie odrobili jednak straty. Goście mieli piłkę setową (23:24), ale nie wykorzystali jej, a po chwili koncert dał Rychlicki. Dwa skuteczne ataki i as serwisowy naszego gracza dały ZAKSIE wygraną do 24.W drugiej odsłonie podrażnieni goście przejęli inicjatywę. Od połowy seta zarysowała się wyraźna przewaga przyjezdnych, którzy wywalczyli sobie kilkupunktowe prowadzenie i spokojnie dowieźli je do końca seta, wyrównując stan meczu (19:25).O losach trzeciej partii przesądziła pierwsza faza gry. Podopieczni Andrei Gianiego za sprawą świetnej gry blokiem i punktowych zagrywek Karola Urbanowicza wyszli od stanu 3:4 do 12:5. W drugiej fazie seta gra wyrównała się i do głosu doszli goście, którzy mozolnie odrabiali straty. Przewaga naszego zespołu była jednak tak duża, iż rzeszowianie nie zdołali odwrócić losów seta i ponownie byliśmy na prowadzeniu (25:22).Rozpędzeni kędzierzynianie ponownie rozpoczęli seta od piorunującej gry, która dała im kilkupunktowe prowadzenie. W połowie seta ZAKSA prowadziła już siedmioma punktami i stało się jasne, iż goście nie zdołają odwrócić losów spotkania. Rzeszowianie w końcówce znów rzucili się do pościgu, dwukrotnie czas brał trener Giani, ale ostatecznie nasz zespół wytrzymał ciśnienie i zwyciężył. Wygrana sprawiła, iż ZAKSA jest blisko czołowej ósemki.ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - Asseco Resovia Rzeszów 3:1 (26:24, 19:25, 25:22, 25:22).Fotoreportaż: Michał Natyna
Idź do oryginalnego materiału