Smutek po przejściu gry jest uczuciem, którego prawdopodobnie doświadczyli wszyscy fani tej cyfrowej rozrywki. Sprawą postanowili zainteresować się właśnie polscy naukowcy, którzy wskazali choćby konkretny gatunek mogący wywołać najwięcej emocjonalnych szkód. Do tego dochodzi garść ciekawostek oraz narzędzie pozwalające mierzyć… poczucie straty.
Czy smutek po skończeniu gry to coś, czego należy się wstydzić?
Kamil Janowicz i Piotr Klimczyk postanowili zgłębić nietypowe zagadnienie, które często określane jest jako „post-game depression”. Chodzi o charakterystyczne uczucie pojawiające się zwykle w chwili pojawienia się napisów końcowych długiej i wciągającej gry. Osobiście czegoś takiego doświadczyłem ostatnio w przypadku The Last of Us.
Wyniki badania opublikowane na łamach Current Psychology są niewątpliwie kolejnym krokiem na drodze ku zbadaniu wpływu gier wideo na samopoczucie i zdrowie psychiczne. Dlatego powstało dedykowane narzędzie pozwalające mierzyć skalę opisywanego zjawiska. Zaproszono 373 graczy, następnie poproszono ich, by udzielili odpowiedzi na szereg pytań powiązanych z emocjami, które towarzyszą po ukończeniu tytułu.
Cyberpunk 2077 to jeden z przykładów gier, po których przejściu szczególnie mocno czuć smutek / Źródło zdjęcia: CD PROJEKT REDWiększość osób doświadcza nie tylko powracających myśli o fabule, ale też czuje potrzebę ponownego przejścia tytułu i odczuwa wręcz trudność w zaakceptowaniu tego, jak zakończyła się przygoda. Trudno też nie zauważyć spadku zainteresowania innymi formami rozrywki czy samymi grami. Oczywiście wiele zależy od wybranego gatunku.
Zapewne zaskoczeniem dla Was nie będzie, iż w tym przypadku królują gry RPG, gdzie gracz ma spory wpływ na rozwój postaci oraz jej losy. Dlatego też poczucie straty po śmierci czy zaskakującym obrocie spraw jest całkowicie naturalne. Specyficzne uczucie jest ponadto silniejsze u osób, które na ogół mają tendencję do analizowania.
Przeprowadzone badanie to dopiero początek drogi, ale i tak warto o nim wiedzieć. Smutek po przejściu gry jest zatem całkowicie normalny i można porównać go do… żałoby.
Źródło tekstu: Medical News, Uniwersytet SWPS / Zdjęcie otwierające: Canva Pro

2 godzin temu














