Pure Retro #23 - Resident Evil. Wspomnienia z Domu Złego, czyli rzut oka na początek jednej z najważniejszych serii survival horrorów

1 godzina temu
Jakkolwiek survival horror jest bardziej pojemnym gatunkiem niż można by wstępnie zakładać, znajdziemy pewne wspólne punkty. Przede wszystkim są to zmagania z przeważającymi, paranormalnymi siłami przy jednoczesnym dysponowaniu ograniczonymi zasobami oraz znacząco większą wrażliwością na ataki przeciwnika niż w np. grach akcji. Podobnie jest z Resident Evil - bodaj najbardziej kasowym IP w historii nurtu. Z jednej strony na przestrzeni blisko trzech dekad odznaczało się wyjątkową eklektycznością, z drugiej jednak wyodrębnimy powtarzające się cechy. Wielkie korporacje, snujący swoje dalekosiężne plany socjopaci z manią wielkości, laboratoria i eksperymenty wymykające się spod kontroli - któraś z tych rzeczy na ogół pojawia się w danej odsłonie. A jako iż zbliża się nam premiera dziewiątej już części, uznałem, iż zafunduję sobie mały powrót do korzeni.
Idź do oryginalnego materiału