Rayman Legends Retold z pełnym 4K i 60 FPS na Nintendo Switch 2

22 godzin temu

Firma Ubisoft szykuje spore ulepszenia wizualne w nadchodzącej platformówce Rayman Legends Retold, jednak deweloperzy są w pełni spokojni o działanie gry na nowej konsoli Nintendo Switch 2. Mimo iż urządzenie to pod względem czystej mocy obliczeniowej ustępuje komputerom oraz konsolom PlayStation 5 i Xbox Series X/S, twórcy zdołali okiełznać jego architekturę. W wywiadzie dla serwisu VideoGamesChronicle dyrektor techniczny studia Ubisoft Montpellier, Thibaut Assandri, zdradził szczegóły dotyczące procesu produkcji i potwierdził, iż dzięki unikalnej wersji technologii skalowania obrazu Nvidia DLSS, gra na nowym Switchu 2 w trybie stacjonarnym zaoferuje pełną rozdzielczość 4K, nie ustępując pod względem jakości wydaniu na konsolę Xbox Series S.

Wyzwanie w postaci 60 klatek i przebudowa silnika Snowdrop

Głównym celem przyświecającym twórcom Rayman Legends Retold od samego początku było osiągnięcie płynności na poziomie 60 klatek na sekundę na absolutnie wszystkich platformach sprzętowych – od najsłabszego Switcha 2 po najmocniejsze komputery i PlayStation 5 Pro. Było to ogromne wyzwanie inżynieryjne, ponieważ gra powstaje na autorskim silniku Snowdrop, który przy innych tytułach (takich jak Star Wars Outlaws) na sprzęcie Nintendo zmuszony był celować w zaledwie 30 klatek ze względu na bardzo kosztowny ray tracing. Aby podwoić tę wartość, programiści zdecydowali się na obniżenie bazowej rozdzielczości renderowania przed procesem rekonstrukcji obrazu, co pozwoliło drastycznie odciążyć układ graficzny bez widocznej straty na jakości.

Dodatkowo zespół musiał mocno zmodyfikować sam silnik, który pierwotnie projektowano z myślą o generowaniu gigantycznych, otwartych światów. W przypadku dwuwymiarowej platformówki wiele domyślnych funkcji okazało się zbędnych, co pozwoliło programistom na napisanie od zera systemu odpowiedzialnego za zarządzanie poziomem szczegółów (LOD). Zamiast tradycyjnego obliczania detali na podstawie odległości kamery od otoczenia, nowy algorytm dostosowuje jakość obiektów na bazie proporcji i skali postaci widocznej na ekranie. Dzięki temu unikalnemu trikowi poziom szczegółowości środowiska na Switchu 2 jest niemal identyczny jak na PS5.

Stabilna płynność niezależnie od liczby graczy na ekranie

Wprowadzone optymalizacje oraz elastyczność technologii DLSS pozwoliły studiu Ubisoft Montpellier zrealizować założenia bez konieczności chodzenia na zgubne dla rozgrywki kompromisy. Gra zachowuje pełną stabilność i nie gubi klatek choćby podczas najbardziej dynamicznych momentów, kiedy na jednym ekranie znajduje się jednocześnie kilku graczy w trybie kooperacji, a wokół nich eksplodują dziesiątki efektów cząsteczkowych.

Przeczytaj także

Czerwcowe PlayStation State of Play – skrót, czyli samo mięsko!

Dla graczy wyczekujących nowej konsoli Nintendo jest to świetny sygnał pokazujący, iż dedykowane rozwiązania od Nvidii potrafią zdziałać cuda w rękach utalentowanych deweloperów. Rayman Legends Retold ma stać się pokazem tego, jak zaawansowana technologicznie, a zarazem niezwykle płynna gra potrafi działać na sprzęcie hybrydowym, oferując identyczne wrażenia z rozgrywki, co wersje przygotowane z myślą o urządzeniach stacjonarnych konkurencji.


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.

Idź do oryginalnego materiału