Razer Huntsman V3 Pro 8kHz to najszybsza klawiatura świata. Ale nie to grzeje mi serce – test

konto.spidersweb.pl 2 godzin temu

Razer Huntsman V3 Pro 8KHz nie jest pierwszą klawiaturą z częstotliwością raportowania 8000Hz. Za to oferuje autorskie technologie, pozwalające odpowiednio wykorzystać absurdalną prędkość sygnału. Bez nich klawisze 8 kHz to sztuka dla sztuki.

Testowana klawiatura Razer Huntsman V3 Pro 8kHz to biała wersja TLK, czyli pozbawiona bloku numerycznego. W zestawie z klawiaturą znajduje się magnetyczna podstawka pod nadgarstki i biały kabel w oplocie. To tyle. Sprzęt został wyceniony na 699 zł, czyli odczuwalnie więcej od innych klawiatur 8 kHz. W zamian Razer obserwuje autorskie technologie, dzięki którym absurdalna częstotliwość raportowania zyskuje jakikolwiek sens.

Co to znaczy, iż klawiatura jest 8 kHz oraz czy gracz poczuje różnicę?

Te 8 kHz (8000 Hz) oznacza, iż klawiatura wysyła sygnał do komputera z częstotliwością co 0,125 ms. Czyli co każde 0,125 ms PC rejestruje zmianę, jak wciśnięcie klawisza, zwolnienie go czy przekroczenie punktu aktywacji. W teorii pozwala to zyskać przewagę nad rywalami, co obrazuję na uproszczonym przykładzie.

Wyobraź sobie, iż dwóch graczy wciska klawisz w dokładnie tym samym czasie. Jeden posiada klawiaturę 8000 Hz, drugi klawiaturę 125 Hz, uznawaną za wystarczający biurowy standard. Urządzenie pierwszego gracza wysyła sygnał do PC co 0,1 ms. Urządzenie drugiego – co 8 ms. Oznacza to, iż komputer pierwszego gracza szybciej odbierze sygnał z klawiatury i zamieni na konkretne działanie. Na przykład salwę z karabinu w Call of Duty.

Tyle teoria. W praktyce jest masa zmiennych, które trzeba wziąć pod uwagę. Na przykład szybkość połączenia sieciowego, liczba generowanych klatek na sekundę, konfiguracja sprzętowa, odległość od serwera, trick rate serwera czy opóźnienie ekranu. Powstaje więc najważniejsze pytanie, od którego nerwowo wierci się każdy marketingowiec: czy te 8 kHz naprawdę ma znaczenie?

Moim zdaniem nie. Dopóki nie należysz do e-sportowej elity, biorącej udział w prestiżowych turniejach na topowej zamkniętej sieci, nie poczujesz różnicy. Ba, znam przypadki, kiedy gracz grał na klawiszach 4000 Hz (czyli szybkich), ale w ustawieniach próbkowanie było zablokowane na 1000 Hz. Cztery razy wolniej. Mimo tego był przekonany, iż jest szybszy i zrywniejszy. Magia marketingu.

Osobna kwestia to scan rate, czyli wewnętrzny monitoring samej klawiatury przez wbudowany układ. Co z tego, iż pooling rate będzie wynosił 8000 Hz, skoro scan rate wynosi 1000 Hz. Do komputera i tak wysłane zostaną stare dane. Stąd mój apel – kupując tanie klawiatury 8 kHz, zawsze sprawdzajcie scan rate. Niestety, nie jest to parametr, który producenci chętnie podają. Razer chwali się natomiast, iż ogólne opóźnienie Huntsmana wynosi 0,58 ms i to na ten moment najniższa wartość na rynku.

Tutaj ważne podkreślenie: Razer Huntsman V3 Pro 8KHz biega tylko na smyczy.

Razer Huntsman V3 Pro 8kHz nie posiada alternatywnego trybu bezprzewodowego. Nie dostajemy adaptera 2,4 GHz, nie ma też modułu Bluetooth. To typowe klawisze dla e-sportowych wyjadaczy, z opóźnieniem możliwym do osiągnięcia wyłącznie na kablu dołączonym do zestawu. Gniazdo USB-C zostało osadzona tak głęboko w obudowie, iż część okablowania innych producentów choćby nie podłączymy.

Mimo łączności przewodowej, Myśliwy nie otrzymał żadnych dodatkowych gniazd, służących na przykład do zasilania telefona czy podłączenia słuchawek. Wyraźnie czuć, iż Razer koncentrował się na e-sportowej elicie, stawiając na minimalizm oraz brak rozpraszaczy. Tę filozofię widać w surowej, mocno utwardzanej podstawce na nadgarstki ze skóry. Oczywiście pod kolor klawiszy.

Prawdziwym atutem klawiatury Razer Huntsman V3 Pro 8KHz są przełączniki. To duże technologiczne osiągnięcie.

Producent postawił na analogowe przełączniki optyczne o unikalnej konstrukcji. Czyli najdroższe, najlepsze rozwiązanie. Cechuje je błyskawiczny czas reakcji, osiągany poprzez przecięcie wiązki światła. W naszym uniwersum szybciej się nie da. Z kolei brak fizycznego kontaktu metalowych elementów wydłuża żywotność klawiszy, choćby dwukrotnie względem standardowych.

Dla mnie największa zaleta optycznych przełączników analogowych to ich płynność działania oraz pomiar wciśnięcia. Switche Razera mierzą, jak głęboko wciśnięto klawisz, w zakresie od 0,1 mm do aż 4 cm. Pięknie obrazuje to ekran wbudowany w klawiaturę, z kolorowymi kropeczkami. Każda z nich symbolizuje głębsze wciśnięcie klawisza na 10-punktowej skali.

Warto pobawić się chwilę z ekranem, aby zrozumieć, jak solidne rozwiązanie opracowali inżynierowie Razera. Klawiatura reaguje na siłę nacisku natychmiast, płynnie wychwytując każdą zmianę. Czułość jest imponująca. Podobnie jak lekkość oraz płynność, wyczuwalna dzięki minimalnej sile nacisku, wynoszącej zaledwie 40g. Wystarczy musnąć osłonkę palcem, a Huntsman już to wie.

Teraz najlepsze: użytkownik ma możliwość konfiguracji punktu aktywacji w 10-stopniowej skali dla KAŻDEGO przycisku. Kosmos!

Podam przykład: gramy w Battlefielda 6 i chcemy, aby nasz żołnierz błyskawicznie reagował na klawisze ruchu. Konfigurujemy więc zestaw WASD (klawisz po klawiszu), aby punkt aktywacji wynosił 0.5 mm lub 1.0 mm. Wtedy niemalże kładziemy palce na osłonkach, a żołnierz już się wyrywa. Jednocześnie na spacji oraz Ctrl ustawiamy głębszy punkt aktywacji 3.0 mm, aby unikać przypadkowego kucania i skoku, nadając tym czynnością miarowe, przewidywalne tempo.

Inny przykład: w grze wyścigowej utrzymanie obrotów silnika na odpowiednim poziomie gwarantuje lepszy start. Konfigurujemy więc czułość klawisza odpowiedniego za gaz, aby widzieć na ekranie klawiatury, kiedy wciskamy go z odpowiednią siłą. I pyk, mamy łatwy boost na starcie.

Teraz wchodzimy na wyższy poziom: poza punktem aktywacji, dla klawiszy da się też ustawiać głębokość Rapid Trigger. To odległość przełącznika w górę (na puszczonym klawiszu), po której klawisz się wyłącza. Im mniejsza odległość, tym szybciej ucina sygnał. Co za tym idzie, aktywowanie funkcji pod klawiszem z krótką drogą Rapid Trigger jest znacznie szybsze, niż w przypadku tradycyjnych klawiatur. Do tego klawisz nie musi wrócić do pozycji startowej, aby rapid triggerować raz za razem. Od razu mamy większą precyzję poruszania oraz większą zrywność.

Rapid Trigger oraz Snap Tap to cheaty Razera dające faktyczną przewagę na serwerze. Zwłaszcza z przełącznikami Huntsmana.

Wspomniany wyżej Rapid Trigger sprawia, iż możesz gwałcić dowolny klawisz, raz po raz, choćby bez jego powrotu do pozycji startowej, a sygnał będzie rejestrowany. Ustawiając punkt Rapida na poziomie 0.1 mm, zamieniamy klawiaturę w absolutny pistolet maszynowy. Tylko precyzyjny.

Gracze uwielbiają Snap Tap, robiący furorę od wprowadzenia w 2024 roku. Rozwiązanie Razera modyfikuje sposób, w jaki klawiatura interpretuje wciskanie dwóch klawiszy kierunkowych (A i D, strzałki) w tym samym momencie. W klasycznej klawiaturze wciśnięcie A i D powoduje unieruchomienie postaci. Z aktywnym Snap Tap klawiatura nadaje priorytet ostatniemu wciśniętemu klawiszowi, dezaktywując drugi (wciąż wciśnięty). Kiedy puszczamy drugi klawisz, pierwszy znowu się aktywuje. Takie albo-albo.

Co do daje? Dzięki Snap Tap gracze mogą strife’ować – czyli poruszać się na boki – znacznie szybciej, błyskawicznie zmieniając kierunek z lewa na prawo i odwrotnie. Postać gracza staje się w ten sposób trudniejsza do trafienia. Strife to chleb powszedni miłośników takich gier jak CS2 czy Valorant, a osoba umiejętnie bujająca się na boki ma gigantyczną przewagę nad rywalami. Zwłaszcza, jeżeli Snap Tap działa w duecie z Rapid Fire. Testowana klawiatura oczywiście umożliwia taką kombinację.

Wisienką na torcie są gotowe profile, pod konkretne gry, dostępne w formie importu przez darmowe oprogramowanie Synapse. Gracz może też manualnie konfigurować każdy klawisz, a wbudowana w Huntsmana pamięć przechowuje sześć takich profili.

Recenzje innych klawiatur na Spider’s Web:

Do tego Razer Huntsman V3 Pro 8KHz to cholernie porządnie wykonana klawiatura.

Autorskie przełączniki optyczne drugiej generacji zapewniają średnią wytrzymałość 100 mln kliknięć. Dwa razy więcej od rynkowego standardu. Obudowa klawiatury została wykonana z lotniczego aluminium, z kolei nakładki klawiszy są wykonane z PBT metodą podwójnego wytrysku. Są twarde i nie świecą się od przetarć, a nakładka ma dwie warstwy wlane jedna w drugą. Biorąc klawisze TLK w łapę, nie ma mowy o wyginaniu.

Jestem fanem pokrętła w prawym rogu. Domyślnie regulujemy nim głośność, a po wciśnięciu wyciszamy mikrofon. Pokrętło pomaga też podczas konfiguracji punktu aktywacji dla wszystkich klawisza. Obok niego znajdują się trzy przyciski skrótów. Mogą pełnić funkcje multimedialne, albo odpowiadać za kombinacje i makra. Do tego dochodzi wcześniej wspomniany ekran, który jest nie tylko dla szpanu i pomaga w ustawianiu przełączników.

Za to kompletnie nie polubiłem się z podkładką. Jest bardzo twarda, płaska i kanciasta. Rozumiem, iż w ten sposób Razer chciał wydłużyć jej żywotność, a materiał z czasem stanie się bardziej elastyczny, ale po kilku tygodniach grania wciąż jest jej bliżej do drewnianej deski niż do przyjemnej podusi. Trzeba też zdawać sobie sprawę, iż to klawiatura bardzo głośna. Sam takie uwielbiam, ale jeżeli macie rodziców albo dziecko za ścianą, będą wiedzieć, iż grasz po nocach.

Chciałoby się napisać, iż Razer Huntsman V3 Pro 8KHz to egzotyczny produkt dla odklejonych fanatyków. Ale cena miło zaskakuje

Klawisze są krojone pod wymiataczy i e-sportowców. Co do tego nie ma wątpliwości. Przy okazji jest to jednak bardzo dobra klawiatura dla wszystkich gracza, naszpikowane rewelacyjną technologią. Nie miałoby to dla normalsów znaczenia, gdyby nie cena. Huntsman V3 Pro 8KHz w wersji TKL kosztuje jakieś 699 zł, co jak na Razera jest zaskakująco znośną ceną. Zwłaszcza, iż pod osłonkami są drogie w produkcji analogowe przełączniki optyczne.

Jasne, na rynku znajdziemy dwukrotnie tańsze klawisze, które są kilka gorsze. o ile jednak chcemy mieć topowego Razera, nie przeszkadza nam kabel i mamy w planach podbić rankedy, Huntsman V3 Pro 8KHz dowozi. O ile częstotliwość raportowania 8000 mHz to niepotrzebny overkill, tak Snap Tap, Rapid Trigger i konfigurowalna głębokość aktywacji każdego klawisza robią kapitalną robotę. choćby dla takich graczy jak ja, którzy już dawno stracili niezły refleks.

Największe zalety:

  • Rapid Trigger i Snap Tap to genialne rozwiązania. Dają przewagę
  • Płynne analogowe przełączniki optyczne na 100 mln klików
  • Możliwość manualnej konfiguracji punktu aktywacji KAŻDEGO klawisza
  • Solidne wykonanie: aluminium, Chroma RGB, podwójne PBT, oplot kabla
  • Ekran w obudowie, który jest nie tylko dla szpanu. Przydaje się
  • Wbudowana pamięć, 6 profili (w tym głębokość, makra, triggery)
  • Jak na Razera, cena 699 zł na premierę (TKL) nie jest zaporowa

Największe wady:

  • To ma być podkładka pod nadgarstki? To jest deska!
  • (dla części) Głośna. Słychać nocne granie w małym mieszkaniu
  • Brak jakiegokolwiek trybu bezprzewodowego
  • Powiedzmy sobie szczerze: 8000 Hz to marketingowy szum
  • Bardziej ewolucja niż rewolucja serii Huntsman

W Razer Huntsman V3 Pro 8KHz te odświeżanie 8000 Hz to tylko dodatek do świetnych przełączników i Snap Tapa dającego przewagę

BuyboxFast
Idź do oryginalnego materiału