
Prapuszcza: Ostatnie starcie to kolejna część z serii, którą pokochały tysiące graczy w Polsce. Nadszedł czas na decydującą bitwę! Wrogi generał Niedźwiedź pragnie przejąć władzę w królestwie, a jego armia naciera ze wszystkich stron… Mądry król Żubr wzywa do walki wszystkich swoich sojuszników. Czy uda im się odeprzeć najeźdźców?
Informacje o grze
Autor gry: Reiner Knizia
Wydawnictwo: Muduko
Liczba graczy: 2-5
Czas gry: 30 minut
Wiek: 8+
Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Muduko. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.
Współpraca reklamowa z Ceneo.pl


Do naszej kolekcji dołączyła kolejna gra z serii o Prapuszczy. Na łamach naszego bloga znajdziecie recenzje pozostałych tytułów z tego charakterystycznego uniwersum stworzonego przez wydawnictwo Muduko (Spór o Bór, Spór o Bór 2, Bale i skandale, W pył zwrot, Trakty i kontrakty, Sojusz na już). W każdej części spotykaliśmy antropomorficzne zwierzęta, zwykle walczące o władzę, zasoby lub przychylność króla Żubra. Trzeba przyznać, iż sporo się dzieje w tej krainie, a mieszkańcy nie mogą prowadzić zbyt spokojnego życia… Prapuszcza: Ostatnie starcie również nie skupia się na bardziej „przyziemnych” sprawach dotyczących królestwa. Tym razem naszą krainę najeżdża niebezpieczny generał Niedźwiedź wraz ze swoją wrogą armią. Czy naszym dzielnym wojownikom uda się go pokonać? Jest o co walczyć, gdyż najlepszy dowódca ma szansę zostać Pierwszym Doradcą Żubra.
Przegląd elementów i zarys rozgrywki
Prapuszcza: Ostatnie starcie to gra zajmująca dość małe, standardowe opakowanie, przypominające wielkością Spór o Bór. Bardzo spodobała mi się okładka, przedstawiająca wrogiego generała Niedźwiedzia, który prowadzi swoje oddziały do walki z królem Żubrem. I chociaż grafika wskazuje na krwawe starcie, w trakcie zabawy nie będzie widowiskowych potyczek, ani choćby żadnych walk między zwierzętami. Zadaniem graczy będzie uzbieranie wystarczającej „mocy” na kartach Obrońców, które pozwolą na pojmanie wybranego Najeźdźcy. Zebrane karty pozwolą z kolei zrealizować wybrane Misje, za które otrzymamy punkty na koniec zabawy.

Wykonanie gry jest bez zarzutu, karty są przepięknie zilustrowane (chociaż przez cały czas miałam wrażenie, iż „gdzieś to już widziałam”). Również żetony graczy przeznaczone do trybu zaawansowanego ładnie prezentują się na stole. Duży plus za czytelną i dobrze napisaną instrukcję, dodatkowo popartą przykładami.



Recenzja gry
Prapuszcza: Ostatnie starcie to dobra gra karciana, która wymaga nieco planowania i strategii. Przyda się również umiejętność blefowania, aby nie zdradzić współgraczom swoich planów. Podczas rozgrywki musimy obserwować innych graczy, gdyż ze zbieranych przez nich kart Najeźdźców możemy wywnioskować, jakie karty Misji chcą zdobyć. W zależności od kart wrogów, które znajdują się na stole, niektóre Misje są nieco prostsze do spełnienia od innych. Warto walczyć o te najlepiej punktujące cele, które są łakomym kąskiem dla wszystkich dowódców. Rozgrywka jest dość szybka i raczej nie zdarza się, iż musimy zbyt długo czekać na pasujące karty Obrońców. Często musimy dokonywać wyboru, czy czekać na dobranie kart, czy może od razu atakować i zdobywać nieco słabszych Najeźdźców. Warto wspomnieć, iż wybór misji (celów) jest na tle duży, iż choćby jeżeli nie uda nam się zdobyć upragnionej karty, możemy po prostu dobrać inną…

Prapuszcza: Ostatnie starcie nie należy do najtrudniejszych gier z serii. Zasady są bardzo proste i nie wymagają wspomagania się żadnymi dodatkowymi kartami pomocy. Na tę chwilę przez cały czas moją ulubioną częścią z serii jest Spór o bór, w którym mamy więcej możliwości kombinowania. Niestety jest to gra przeznaczona tylko dla dwóch graczy… jeżeli będę więc miała zagrać w większym gronie, szczególnie z początkującymi graczami, to wtedy mój wybór padnie na Prapuszczę: Ostatnie starcie. To interesująca karcianka, która mimo losowości w doborze kart zapewnia dobrą zabawę. Jest również atrakcyjna wizualnie, chociaż muszę przyznać, ze walczące zwierzaki z groźnymi minami, już trochę mi się opatrzyły… Czy tytuł gry wskazuje, iż jest to ostatnia pozycja o Prapuszczy? jeżeli tak, to myślę, iż jest to całkiem dobre zwieńczenie serii.



Na koniec wspomnę jeszcze o wariancie zaawansowanym. Sprawdza się on całkiem i nieźle, a dzięki niemu gra staje się nieco trudniejsza. Po pokonaniu danego Najeźdźcy układamy na nim żeton w swoim kolorze. Kartę możemy zabrać dopiero wtedy, kiedy wszyscy wrogowie w tej kolumnie zostaną pokonani. Oczywiście inni gracze mogą nam to utrudniać… Istnieje jednak szansa na wcześniejsze zdobycie takiej karty, o ile… pokonamy tego wroga ponownie. Taka rozgrywka wymaga nieco więcej czasu, ale również naszej strategii i uwagi.
Podsumowanie
Prapuszcza: Ostatnie starcie to kolejna interesująca gra z serii o antropomorficznych zwierzętach. Podczas rozgrywki dobieramy karty Obrońców, aby następnie za ich pomocą pokonywać Najeźdźców. Zdobyte karty wymieniamy z kolei na Misje, które na koniec zabawy przyniosą nam punkty i ewentualne zwycięstwo. Gra jest szybka, ładnie wykonana i zilustrowana i sprawdzi się głównie dla początkujących graczy i fanów serii. Polecamy, szczególnie jeżeli dobrze bawicie się przy lekkich karciankach, wymagających delikatnego kombinowania.
Mocne Strony:
- ładne wykonanie,
- dopracowane ilustracje,
- proste zasady rozgrywki,
- tryb zaawansowany,
- optymalny czas gry,
- kolejna udana gra z serii,
- sprawdzi się również dla początkujących graczy.
Słabe Strony:
- nieco opatrzona tematyka,
- losowość w doborze kart Obrońców „w ciemno”.
Przydatne linki:
Grę najtaniej kupisz tutaj
Link do strony wydawnictwa
Jeśli doceniasz naszą pracę i zaangażowanie albo po prostu podoba Ci się nasz portal i to, co robimy, to możesz nas wesprzeć niewielką kwotą – za co bardzo dziękujemy!!!

2 godzin temu
















