Recenzja #1187 Clickety Clack

2 godzin temu

Zapisuj liczby w odpowiedniej kolejności, „stukaj” kostkami i zaskocz innych swoim sprytem! Clickety Clack od wydawnictwa NSV to wciągająca gra z prostymi zasadami, idealna do szybkich, niebanalnych rozgrywek, przy których trzeba nieco pokombinować.

Informacje o grze

Autor gry: Ralf zur Linde

Wydawnictwo: Nürnberger-Spielkarten-Verlag

Liczba graczy: 2-4

Czas gry: 25 minut

Wiek: 8+

Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa NSV. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl

Ostatnio z wielką przyjemnością odkrywam gry od niemieckiego wydawnictwa Nürnberger-Spielkarten-Verlag (w skrócie NSV). Każda kolejna pozycja czymś mnie zaskakuje! W większości są to małe gry karciane lub kościane, które dobrze sprawdzają się w podróży, mają proste zasady i wciągającą rozgrywkę, przy której można nieco pomyśleć. Taka jest również Clickety Clack, czyli najnowsza kościana wykreślanka, którą miałam okazję przetestować. Czym jest tak adekwatnie tytułowe „Clickety”? Czy polega na zderzaniu kostek? Będziemy w nie rzucać innymi kostkami? Sprawdźcie sami w naszej recenzji.

Przegląd elementów i zarys rozgrywki

Clickety Clack zajmuje małe, lekkie pudełko. Oprawa graficzna jest dość abstrakcyjna, nie mamy tutaj żadnego konkretnego tematu, jedynie kości i tabelki do wpisywania liczb. Widać również odejście od typowych bloczków z kartkami i standardowych ołówków – nowoczesne wykreślanki to suchościeralne tabliczki i mazaki. Taka forma z pewnością wystarcza na więcej rozgrywek, jest również lżejsza i zajmuje mniej miejsca. Oprócz czterech kompletów: tabliczka + mazak, w pudełku znajdziemy również 9 ładnie wykonanych kości do gry. Całego zestawu użyjemy przy pełnym składzie, do rozgrywki dwuosobowej wystarczy nam 5 kostek, do trzyosobowej 7. Nie zapomniano również o instrukcji w kilku językach. Niestety wśród nich nie ma polskiego, ale nic straconego. Sama rozgrywka jest niezależna językowo, a polską instrukcję znajdziecie bez problemu na stronie wydawnictwa (podobnie jak instrukcje do wielu innych gier NSV!).

Czas omówić zasady rozgrywki. Każdy z graczy otrzymuje tabliczkę do notowania, gdzie będzie zapisywał wybrane przez siebie SUMY liczb. W każdej rundzie jeden z graczy rzuca kostkami, a następnie wszyscy po kolej dobierają po kości, którą… zderzają z inną kostką, która została jeszcze na stole. Przykładowo: wybieramy 5, zderzamy z 6, zapisujemy 11. Tak na dobrą sprawę, tego zderzania wcale nie musimy robić, możemy po prostu dobrać 5, zsumować i zapisać. Stukanie kostkami ma w sobie jednak coś hipnotyzującego i oczywiście to właśnie jest to tytułowe „klik”. Zapisujemy sumę w wybranym rzędzie, w wolnym polu z lewej strony. Każdy rząd ma określone wymagania, np. wzrastająca lub malejącą wartość, liczby parzyste itd. Żeby nie było nudno mamy do wyboru stronę A i stronę B, każdą z innymi zasadami obowiązującymi w rzędach. Rozgrywka ma kilka możliwych wariantów zakończenia, kiedyś ktoś spełni jeden z warunków, zabawa się kończy, a wszyscy podliczają punkty.

Klikanie-wykreślanie

Clickety Clack to zaskakująca pozycja, która spodoba się zarówno początkującym, jak i bardziej zaawansowanym graczom. Mamy tutaj sporo ciekawych wyborów i matematycznej analizy, ale nie w jakiejś mocno skomplikowanej formie. Grę możemy potraktować jako sprytną łamigłówkę, gdzie przyda się nieco szacowania, ale również odrobina szczęścia. Jak to bywa w grach kościanych, mamy tutaj obecną losowość, ale w delikatnej i mało wyczuwalnej formie. Gra jest dość długa jak na wykreślankę (około pół godziny), mamy więc nad czym pomyśleć, a przez całą zabawę, czujemy, iż to my zarządzamy naszymi wynikami. Wraz z zapisanymi kratkami, mamy coraz mniejszy wybór liczb do wpisania (tym bardziej iż nie mogą się one powtarzać), ale to również my mamy wpływ na zakończenie zabawy. Przyda się więc obserwacja innych graczy, aby uniemożliwić im zdobycie najlepiej punktowanych pól. Spodobała mi się zasada, iż jeżeli rozgrywka kończy się w momencie, kiedy nasza ostatnia zapisana liczba w którymś rzędzie nie znajduje się na punktowanym polu, nie otrzymamy punktów za cały rząd! Musimy więc bardzo tego pilnować i najlepiej „zaskoczyć” przeciwników, aby właśnie to ich spotkało…

Zaskakują mnie te małe gry liczbowe od NSV (w stylu Qwixx’a), gdzie z kilku zasad na krzyż można zrobić całkiem wciągające pozycje zapewniające naprawdę dobrą zabawę. Warto również podkreślić ich spory aspekt edukacyjny. Sumowanie liczb, porównywanie, liczby parzyste i nieparzyste, wzrastające, malejące, przecież to doskonały trening matematyczny! Dwie strony arkusza pozwalają na sporo różnorodnych rozgrywek. Jest tu choćby nieco interakcji między graczami, szczególnie widocznej w rozgrywkach dwuosobowych. Nie raz podbierałam kostkę specjalnie, żeby mój przeciwnik został z ostatnią sumą, która nigdzie mu nie pasuje i spowoduje otrzymanie ujemnych punktów!

Podsumowanie

Clickety Clack to naprawdę dobra gra kościana, która sprawdzi się w każdym gronie. Ma małe, lekkie opakowanie, a do rozgrywki wymaga minimalnej ilości miejsca. Spokojnie zagramy w nią choćby „na kolanie”. Nie zniechęcajcie się brakiem konkretnego tematu, kościane gry mają naprawdę sporo do zaoferowania i dostarczają świetnej zabawy! Grę możecie kupić przez Internet (brak polskiego wydania), na przykład na polskim Amazonie. Bardzo polecam!

Mocne Strony:

  • małe i lekkie opakowanie,
  • proste zasady,
  • instrukcja w języku polskim dostępna na stronie wydawcy,
  • wciągająca rozgrywka,
  • ćwiczy umiejętności matematyczne,
  • doskonała jako pozycja podróżna,
  • sprawdzi się w każdym gronie.

Słabe Strony:

  • brak polskiego wydania.

Przydatne linki:

Link do strony wydawnictwa

Więcej o grze na Planszeo

Jeśli doceniasz naszą pracę i zaangażowanie albo po prostu podoba Ci się nasz portal i to, co robimy, to możesz nas wesprzeć niewielką kwotą – za co bardzo dziękujemy!!!

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do obserwowania nas na facebooku.

Idź do oryginalnego materiału