Recenzja #1189 Ink

2 godzin temu

Przedstawiamy najnowszy abstrakt od wydawnictwa Rebel. Twórz barwne plamy atramentu i jak najszybciej wykorzystaj zawartość wszystkich swoich kałamarzy! Ink to pięknie wykonana gra, która spodoba się miłośnikom sztuki i logicznego myślenia… Komu uda się zostać prawdziwym artystą?

Informacje o grze

Autor gry: Kasper Lapp

Wydawnictwo: Rebel

Liczba graczy: 1-4

Czas gry: 30-45 minut

Wiek: 8+

Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Rebel. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl

Bardzo lubię abstrakty logiczne, a gry typu Azul, Kaskadia, Calico czy ostatnio Nokturn mają stałe miejsce na mojej półce. Ten typ gier łączy przyjemne kombinowanie z prostymi zasadami i dużą przyjemnością płynącą z rozgrywki. Ważna jest również tematyka i oprawa graficzna, a trzeba przyznać, iż niektóre z tych gier to małe dzieła sztuki. Tak jest właśnie z grą Ink, która ma dość mocno abstrakcyjny temat (malowanie atramentem), ale na stole prezentuje się wspaniale. Czy rozgrywka dorównuje oprawie graficznej? Zapraszamy do recenzji.

Przegląd elementów i zarys rozgrywki

Ink zajmuje średniej wielkości pudełko, podobne rozmiarowo do wspomnianej wyżej Kaskadii. Wieczko zdobi piękna grafika, a cała gra ma mocno artystyczny wygląd. W środku brakuje mi jakiegoś insertu do przechowywania elementów, gdyż jest ich dość sporo, a źle zapakowane nie zmieszczą się do pudełka. Aż szkoda przechowywać te piękne kałamarze w strunowych woreczkach… Każdy gracz otrzymuje zestaw 24 takich kałamarzy w wybranym przez siebie kolorze. Nieco zdziwił mnie ich rozmiar, są naprawdę spore i dzięki temu wygodne w użytkowaniu. Ważnym elementem gry są również płytki atramentu, które będziemy układać w barwne plamy. Płytki są dość grube i porządnie wykonane. W opakowaniu znajdziemy również dwa płócienne woreczki, karne żetony X i XX do zakrywania niektórych płytek, karty palet, koło stalówek, planszetkę akcji bonusowych wraz z kafelkami i dodatkowymi żetonami. Wszystkie elementy są dopracowane, podobnie jak krótka instrukcja, która jasno przedstawia zasady rozgrywki. Warto wspomnieć również o załączniku, w którym znajdziemy zasady rozgrywki 1-osobowej. Wykonanie Ink oceniam na plus, podoba mi się mocno abstrakcyjny temat, który pasuje do mechaniki gry.

Jak grać w Ink? Nieco inaczej niż w większość abstraktów, gdyż tutaj nie ścigamy się o największą liczbę punktów i jak najwięcej zrealizowanych celów. Nie otrzymamy również żadnych punktów za najpiękniejszą plamę, czy jak największego kleksa… Cel gry jest jasny – musimy jak najszybciej wykorzystać wszystkie 24 kałamarze. O ile 12 z nich możemy dopasować do plam w dowolnych kolorach, drugą część możemy dołożyć w konkretnych barwach z naszej palety. Utrudnia to nieco rozgrywkę i ukierunkowuje dobieranie kafelków. Nasze dzieła tworzymy, wybierając płytki znajdujące się wokół koła stalówek. Możemy zdecydować się na dowolny kafelek, pamiętając, iż po przekroczeniu „startu”, losujemy z woreczka X lub XX i zakrywamy część pól na utworzonych przez nas obszarach. Po dobraniu płytki atramentu mamy możliwość realizacji wybranych celów. Ustawiamy kałamarze we wskazanych miejscach, co oczywiście przybliża nas do zwycięstwa. Dodatkowo możemy otrzymać również bonus. Rozgrywka kończy się w momencie, gdy któryś z graczy wykorzysta wszystkie kałamarze.

Logiczny artyzm

Ink to chyba najbardziej abstrakcyjny abstrakt, w jaki grałam w ostatnim czasie… Tematyka jest zaskakująca, ale muszę przyznać, iż dobrze współgra z mechaniką. Układanie barwnych plam wymaga sporo kombinowania, aby jednocześnie móc wyłożyć jak najwięcej kałamarzy. Najlepiej zrealizowane cele pozwalają uzyskać dodatkowe bonusy, które mają duże znaczenie podczas rozgrywki. Akcje bonusowe są naprawdę dobrze przemyślane i znacząco urozmaicają grę. Niektóre pozwalają przesuwać kałamarze z planszetki bądź z naszego obszaru, inne pozwalają dobrać kafelki, a choćby wykorzystać dodatkowe elementy, takie jak na przykład barwne plamy, czy specjalne miejsca pod kolejne buteleczki. interesujące jest również poruszanie się po kole stalówek, chociaż dobranie płytek z X może znacząco pokrzyżować nasze plany, gdzie każde barwne pole ma duże znaczenie…

Nieco przeszkadza mi mała rotacja płytek na kole stalówek, szczególnie podczas rozgrywek jedno i dwuosobowych. Im mniej graczy, tym więcej płytek zostaje na stole, co może mieć spore znaczenie w sytuacji, w której musimy tworzyć barwne plamy w kolorach z naszej palety. Dodaje to niepotrzebnej losowości w grze i sprawia, iż musimy liczyć na nieco szczęścia… Co prawda mamy możliwość spasowania z tury i przestawienia dwóch kałamarzy z palety do „wolnej strefy”, ale szkoda tracić ruchu, szczególnie iż cały czas musimy pamiętać, iż bierzemy udział w wyścigu. Podobnie jak w innych abstraktach interakcja między graczami jest mocno ograniczona i sprowadza się praktycznie do podbierania kafelków z koła stalówek. Nie jest to jednak zbyt uciążliwe, szczególnie jeżeli każdy gracz ma inne barwy na swojej karcie palet.

Ink to gra dla początkujących i średniozaawansowanych graczy, która nie jest zbyt trudna do nauki. Spodoba się osobom lubiącym delikatne kombinowanie. Sprawdzi się również dla graczy solo. Brakuje mi w niej dodatkowych osiągnięć, do którego przyzwyczaiły mnie inne abstrakty. Nie mamy tu konkretnych wymagań i dążenia do podwyższenia swojego wyniku punktowego. Możemy jedynie się ścigać z innymi, co na dłuższą metę może się nieco znudzić.

Podsumowanie

Ink to bardzo ładnie wykonany abstrakt logiczny, który pięknie prezentuje się na stole. Charakteryzuje się dość szybką rozgrywką, w której musimy trochę pokombinować, aby jak najszybciej wykorzystać wszystkie kałamarze z atramentem. Nie jest to gra, która wyróżniałaby się czymś specjalnym wśród innych abstraktów. Jest przyjemna, wszystko ze sobą współgra i z pewnością zapewni dobrą zabawę osobom, które zdecydują się w nią zagrać. Obawiam się jednak, iż w natłoku podobnych gier Ink może po prostu zbyt mało rzucać się w oczy. Nie jestem pewna, czy tak abstrakcyjny temat może konkurować ze słodkimi zwierzakami, czy bardziej konkretnymi tematami, które mogą zainteresować większe grono graczy. Nam Ink się spodobało, polecamy zatem spróbować…

Mocne Strony:

  • ciekawa, mocno abstrakcyjna tematyka, która współgra z mechaniką,
  • proste zasady rozgrywki,
  • bardzo ładne wykonanie i interesujące elementy,
  • tryb jednoosobowy,
  • ciekawe bonusy urozmaicające rozgrywkę,
  • przyjemny abstrakt logiczny, który sprawdzi się dla mniej zaawansowanych graczy,
  • szybkie zakończenie zabawy, bez konieczności podliczania punktów.

Słabe Strony:

  • mała rotacja kafelków na kole stalówek,
  • minimalna interakcja między graczami.

Przydatne linki:

Grę najtaniej kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa

Więcej o grze na Planszeo

Jeśli doceniasz naszą pracę i zaangażowanie albo po prostu podoba Ci się nasz portal i to, co robimy, to możesz nas wesprzeć niewielką kwotą – za co bardzo dziękujemy!!!

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do obserwowania nas na facebooku.

Idź do oryginalnego materiału