Recenzja #1197 Samotne wilki: Pojedynek

9 godzin temu

Samotne wilki: Pojedynek to dwuosobowa gra karciana z mechaniką trick-taking. Zmierz się z przeciwnikiem w emocjonującym starciu. Wygrywaj pojedynki lub zyskuj blizny, dzięki którym nabierzesz doświadczenia, które być może pozwoli Ci wygrać najważniejszą bitwę o-przywództwo w krainie… Czy starczy Ci odwagi?

Informacje o grze

Autor gry: Yasuyuki Nakamura, Anthony Perone

Wydawnictwo: Muduko

Liczba graczy: 2

Czas gry: 15 minut

Wiek: 14+

Gra została przekazana mi bezzwrotnie w ramach recenzji od wydawnictwa Muduko. Nie miało to wpływu na kształt mojej opinii.

Współpraca reklamowa z Ceneo.pl

Wydawnictwo Muduko specjalizuje się w wydawaniu niewielkich karcianek, które wyszukuje dla nas z różnych zakątków świata. Tym razem propozycja z Tajwanu, czyli Samotne wilki: Pojedynek. O tej grze było całkiem głośno już przed premierą, czekałam więc na nią z niecierpliwością, mimo iż nie przepadam za mechaniką zbierania lew. Uwielbiam natomiast wilki i przyrodnicze tematy w grach! Czy Samotne wilki mnie do siebie przekonały? Zapraszam do recenzji!

Przegląd elementów i zarys rozgrywki

Samotne wilki: Pojedynek to gra zajmująca malutkie pudełko, które idealnie sprawdzi się w podróży. W środku opakowania znajdziemy 30 ładnie zilustrowanych kart przedstawiających wilki o różnych umaszczeniach i sile, 18 żetonów blizn, 5 żetonów Honoru, 2 znaczniki księżyca, a także planszetkę Terytoriów oraz instrukcję. Na pochwałę zasługuje planszetka, a adekwatnie wygodnie składana plansza, która nie wygina się na stole, dzięki czemu żetony nie zsuwają się ze swoich miejsc. Gra jest ładnie wykonana i dopracowana. Instrukcja jest czytelna i dobrze prowadzi gracza podczas nauki zasad.

Zasady gry mogą wydawać się na początku nieco skomplikowane, szczególnie dla osób, które mają po raz pierwszy do czynienia z mechaniką zbierania lew. Z drugiej strony Samotne wilki: Pojedynek idealnie sprawdzą się do nauki. Karty nie mają zbyt wielu dodatkowych umiejętności specjalnych, a porównujemy je ze względu na wartości. Także kolor atutowy pojawia się dopiero w dalszej części gry, co pozwala na spokojne zaznajomienie się z mechaniką. Podczas rozgrywki gracze będą walczyć o przewagę na pięciu terytoriach. W tym celu będą zagrywać karty (niekoniecznie pod tym samym obszarem). Gracz, który przegra starcie, odwraca swoją kartę na stronę „samotnego wilka” o wartości 1. Może wybrać 1 z dostępnych (zakrytych lub odkrytych żetonów blizn). Blizny zapewniają dodatkowe bonusy, na przykład wzmacniają siłę kart. Kiedy na jednym z terytoriów zabraknie żetonów, kolor tego terytorium staje się atutem. Po stronie każdego obszaru może znajdować się tylko 6 kart wilków. Gra kończy się, kiedy wszystkie karty graczy zostaną wyłożone na stół.

Recenzja gry

Samotne wilki: Pojedynek to niewielka karcianka z zaskakującą głębią rozgrywki. W tym niewielkim pudełeczku kryje się całkiem złożona gra, która pozwala pokombinować i opracować własną strategię. Nie jest to z pewnością gra dla wszystkich. Mechanika zbierania lew ma zarówno zwolenników, jak i zagorzałych przeciwników. Muszę przyznać, iż ja również nie zaliczam się do wielkich fanów takiej rozgrywki… Z Samotnymi wilkami jest mi jednak po drodze, a gra wyjątkowo mi się spodobała! Oczywiście nie jest to pozycja pozbawiona wad. Losowość potrafi być dokuczliwa, a końcówka gry może być nieco frustrująca, szczególnie jeżeli nie posiadamy kart atutowych, a nasze wilki wciąż lądują z bliznami i „1”. Blizny oczywiście mogą być pomocne, ale z moich obserwacji najważniejsze jest jednak zyskanie przewagi z kart na terytoriach. jeżeli przegramy większość starć, żadne blizny nam tutaj nie pomogą…

Bardzo spodobała mi się możliwość przekładania uzyskanych blizn do innych terytoriów i odwracanie żetonów z punktami. Dzięki temu możemy wpłynąć na punktację na terenie, którego nie będziemy już w stanie kontrolować i możemy nieco poprzeszkadzać przeciwnikowi w zyskaniu przewagi. interesujące jest również niewprowadzanie atutowych kart na początku rozgrywki, a także zyskanie dodatkowych punktów za kontrolę obszaru z żetonami księżyca. jeżeli chcemy dodatkowo zwiększyć poziom trudności rozgrywki, możemy wprowadzić do gry asymetryczne terytoria z różną liczbą żetonów blizn oraz żetonami umieszczanymi na granicach, które mają wpływ na dwa tereny jednocześnie. Zabawa staje się wtedy jeszcze bardziej taktyczna i wymagająca.

Samotne wilki: Pojedynek to gra dla średniozaawansowanych graczy, którzy mają już nieco doświadczenia. Gra wymaga skupienia podczas przyswajania zasad, mechanika zbierania lew nie jest zbyt intuicyjna, a charakterystyczne słownictwo może być na początku problematyczne. Kiedy już jednak poznamy zasady, gra wynagrodzi nas wciągającą rozgrywką. Warto również sprawdzić grę, jeżeli graliśmy już trick-taking, ale nie przepadamy za tą mechaniką. Może tak jak w moim przypadku, nieco się do niej przekonacie, a może choćby polubicie? Polecam!

Podsumowanie

Samotne wilki: Pojedynek to niewielka, ale wciągająca gra karciana, która umożliwia przyjemne kombinowanie. Mechanika gry świetnie pasuje do tematu, a sama rozgrywka jest niezwykle angażująca. To bardzo dobra gra dwuosobowa i spodoba się graczom, którzy lubią taktyczne rozgrywki. Minusem gry jest pewna losowość (niektóre karty oraz żetony pozostają w pudełku), ale mimo tego gra zapewnia dobrą zabawę i polecam ją graczom lubiącym szybkie, intensywne rozgrywki w stylu gry Spór o Bór.

Mocne Strony:

  • porządne wykonanie,
  • ładne ilustracje wilków,
  • wciągająca rozgrywka,
  • szybki czas partii,
  • możliwość zwiększenia trudności gry,
  • dobra do nauki mechaniki trick-taking,
  • niewielkie rozmiary opakowania.

Słabe Strony:

  • dość duża losowość (odkładanie niektórych żetonów i kart, losowe rozdawanie kart).

Przydatne linki:

Grę najtaniej kupisz tutaj

Link do strony wydawnictwa

Więcej o grze na Planszeo

Jeśli doceniasz naszą pracę i zaangażowanie albo po prostu podoba Ci się nasz portal i to, co robimy, to możesz nas wesprzeć niewielką kwotą – za co bardzo dziękujemy!!!

Jeśli chcesz być na bieżąco i podoba Ci się nasz serwis, to zachęcamy do obserwowania nas na facebooku.

Idź do oryginalnego materiału