Recenzja: GRID Legends: Deluxe Edition (Nintendo Switch 2)

1 godzina temu
Zdjęcie: Recenzja: GRID Legends: Deluxe Edition (Nintendo Switch 2)


Jedna z najlepszych zręcznościowych serii od Codemasters trafiła na Nintendo Switch 2. GRID Legends przez cały czas zachwyca, szczegóły w naszej recenzji.

GRID Legends obok Forza Horizon to bez wątpienia jedna z lepszych serii gier wyścigowych typu arcade-sim. Codemasters stawia tu na widowisko, narrację i różnorodność. Wersja na Nintendo Switch 2 oferuje od razu pakiet, który w wersji Deluxe jest doświadczeniem kompletnym.

Driven to Glory

Już od pierwszych minut widać, iż GRID Legends wyróżnia się na tle wielu gier zręcznościowych. Kampania fabularna „Driven to Glory” to pełnoprawna opowieść osadzona w świecie zawodowych wyścigów. Wydarzenia wzorowano na serialu „Drive to Survive”, który po każdym sezonie F1 można obejrzeć na Netflix. Tryb fabularny zrealizowano przy użyciu techniki mieszanej. Klasyczne wyścigi przeplatają się z aktorskimi sekwencjami wideo. Ten zabieg, znany już z poprzednich produkcji studia, osiąga tutaj wysoki poziom realizacyjny. Aktorstwo jest przekonujące, dialogi napisane sprawnie, a sama historia – choć przewidywalna, to skutecznie buduje emocjonalny kontekst rywalizacji. GRID Legends, to z całkowitą pewnością świetna próba nadania arcadowym wyścigom ludzkiej twarzy.

Sterowanie i model jazdy

Sednem pozostaje jednak jazda, a ta stoi na bardzo solidnym poziomie. Troszkę bałem się, iż cyfrowe przyciski odbiorą mi frajdę z jazdy względem analogowych spustów znanym z kontrolerów do dużych konsol. Jednak po szybkim przyzwyczajeniu zacząłem z czasem wygrywać wyścigi na wysokim poziomie trudności. Dodam tylko, iż wersja na Switcha 2 oferuje natywne wsparcie dla kontrolera Nintendo GameCube, który w oficjalnym sklepie kosztuje prawie 70 euro. Dzięki jego analogowym spustom do gazu i hamulca zwiększycie komfort jazdy w grach wyścigowych.

Model prowadzenia pojazdów w GRID Legends balansuje pomiędzy przystępnością a satysfakcją z opanowania toru. Samochody reagują dynamicznie, różnice pomiędzy klasami są wyraźnie odczuwalne, a system wspomagania jazdy pozwala dostosować poziom trudności zarówno dla nowicjuszy, jak i bardziej doświadczonych graczy. GRID Legends nigdy nie próbował konkurować z pełnoprawnymi symulatorami, ale w swojej kategorii arcade-sim oferuje jedną z najbardziej dopracowanych fizyk w ostatnich latach.

Setka pojazdów, dziesiątki tras

Ogromnym atutem gry jest różnorodność. Do dyspozycji graczy oddano ponad setkę pojazdów. Od klasycznych maszyn turystycznych, przez bolidy jednomiejscowe, aż po elektryczne super szybkie hypercary. Do tego twórcy oferują szeroki wybór tras rozmieszczonych na całym świecie. Wszystko to sprawia, iż monotonii naprawdę trudno tu doświadczyć. Dodatkowe tryby, takie jak wyścigi eliminacyjne, zawody driftowe czy chaotyczny „Race Creator”, pozwalający modyfikować zasady w czasie rzeczywistym, skutecznie przełamują schemat tradycyjnych mistrzostw.

Wersja Deluxe Edition znacząco wzbogaca zawartość podstawową. Dodatkowe pakiety samochodów, wydarzenia kariery oraz ekskluzywne elementy kosmetyczne nie są jedynie drobnym dodatkiem, ale realnie poszerzają wachlarz możliwości. Co istotne, rozszerzenia te są dobrze zintegrowane z główną strukturą gry, dzięki czemu Deluxe Edition sprawia wrażenie edycji definitywnej, a nie zestawu przypadkowych bonusów.

Oprawa graficzna

Oprawa audiowizualna, jak na standardy Nintendo Switch 2 stoi na wysokim, choć nie zawsze nierównym poziomie. Modele samochodów i co ważne kokpity są szczegółowe, efekty pogodowe i oświetlenie potrafią zachwycić, zwłaszcza podczas nocnych wyścigów. Zdarzają się jednak momenty, gdy otoczenie tras wypada zbyt statycznie. Rozsądnym usprawnień rozgrywki są więc opcje graficzne, które pozwolą graczom dostosować sposób działania gry do ich preferencji:

  • Graphics Mode – wyższa jakość efektów i detali (idealne do grania w stacji dokującej w 1440p).
  • Performance Mode – płynniejsze działanie z większą liczbą klatek (do 60 FPS-ów w trybie przenośnym lub dokowanym w 1080p).
  • Balanced i Battery Saver – specjalne ustawienia dedykowane trybowi handheld, które pomagają oszczędzać baterię podczas dłuższych sesji.
  • Reduce Rain Intensity – dodatkowe ustawienie, które pozwoli nam zredukować intensywność opadów deszczu.

GRID Legends w wersji stacjonarnej znam bardzo dobrze, gdyż miałem przyjemność zrecenzować ten tytuł, gdy w 2022 roku zadebiutował na konsolach PS5 i Xbox Series X/S. Stąd też 90% mojego grania na Nintendo Switch 2 spędziłem w trybie przenośnym z ustawieniami graficznymi nakierowanymi na wydajność.

Co z polską wersją jezykową?

Niestety recenzowana produkcja nie obyła się bez słabszych punktów. Sztuczna inteligencja bywa nierówna – potrafi zarówno zaskoczyć agresywną, realistyczną jazdą, jak i frustrować nienaturalnymi manewrami. Pisząc krótko, SI jest bardzo nieprzewidywalna i agresywna. Trochę walki zderzak w zderzak na torze nie zaszkodzi, tym bardziej, iż to nie jest symulator, w którym obowiązują zasady fair play. Kampania fabularna, choć ciekawa, jest stosunkowo krótka i jak już wspomniałem zbyt przewidywalna. Są to jednak mankamenty, które w żaden sposób nie przekreślają wysokiej grywalności.

W moich newsach na temat GRID Legends pisałem, iż gra na premierę otrzyma polską wersję językową, gdyż w takiej została wydana już w 2022 roku na dużych konsolach. Niestety mój przedpremierowy dostęp nie ma języka polskiego i na premierę go także nie będzie. Jednak nic się nie martwcie, polski język zostanie odblokowany w pierwszej aktualizacji gry. Odblokowany, ponieważ jest już w plikach gry, ale gra pobiera wersję językową automatycznie z systemu konsoli, więc twórcy muszą do ustawień dodać manualny wybór języka.

Podsumowanie

GRID Legends: Deluxe Edition to świetna propozycja dla graczy szukających dynamicznej, bogatej w treść gry wyścigowej. Recenzowana produkcja stawia wyżej emocje i różnorodność, zamiast czystego realizmu. Nie jest to tytuł bez wad, ale jego ambicja, dopracowana mechanika jazdy i przemyślana zawartość czynią z niego jedną z najciekawszych pozycji w swojej kategorii arcade-sim. W edycji Deluxe to pakiet kompletny. Idealny zarówno dla fanów serii, jak i dla tych, którzy chcą wejść w świat GRID po raz pierwszy. A jak wiemy na Nintendo, jest tyle wyścigów, co kot napłakał. jeżeli choć trochę lubisz gry wyścigowe, to GRID Legends: Deluxe Edition w kapitalnej cenie 119 zł musi znaleźć się w Twoje bibliotece.

Grę do recenzji dostarczyło Feral Interactive.

Pamiętajcie, iż znajdziecie nas również w mediach społecznościowych. Bardzo chętnie porozmawiamy z Wami zarówno na Facebooku, jak i w serwisie X (na dawnym Twitterze). Zapraszamy was również na nasz Discord.

Idź do oryginalnego materiału