Recenzja gry Final Fantasy XVI. Gra o Tron w japońskim sosie
Zdjęcie: Szymon Baliński
Final Fantasy XVI to jednocześnie najlepszy, a zarazem najgorszy moment na wejście w legendarną serię japońskich gier RPG. Najlepszy, ponieważ nigdy nie miałem styczności z tak przesadnie epicką grą, iż po każdej sesji musiałem następne dwie godziny dochodzić do...

3 lat temu









!["Jak to nie wpadło?". To, co zrobił Szymański, trudno wytłumaczyć [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6ac4106c868267_99968633.jpg)






