Recenzja: Restore Your Island (PC)

1 godzina temu
Zdjęcie: Recenzja: Restore Your Island (PC)


Premiera Restore Your Island już dzisiaj, a my śpieszymy z naszą recenzją. Czy warto? Jak nam się podobało?

O grze Paiband Game Studio mogliście u nas usłyszeć parę miesięcy temu. Pisaliśmy wtedy o zapowiedzi Restore Your Island na platformie Steam. Dzisiaj tytuł w końcu debiutuje, a my go dla Was sprawdziliśmy. Czy ta ekologiczna przygoda faktycznie wciąga?

Początek nowej drogi

Historia zaczyna się dość nietypowo. Wcielasz się w postać bezdomnego mężczyzny, który niespodziewanie otrzymuje spadek, a jest nim cała wyspa. Nie licz jednak na luksusowy jacht i powitalne drinki. Twoja przygoda startuje w momencie, gdy tajemniczy ludzie pakują Cię do czarnego auta. A helikopter wyrzuca Cię na środku wielkiego wysypiska śmieci.

To właśnie Twoja nowa posiadłość. Wygląda tragicznie, ale ma ogromny potencjał. Jesteś zupełnie sam i musisz własnymi rękami przywrócić temu miejscu dawny blask. Zaczynasz od podnoszenia pierwszych odpadów. Każdy zebrany przedmiot możesz sprzedać w punkcie skupu. Fundusze przeznaczysz na jedzenie i ulepszenia postaci oraz sprzętu.

Nie jesteś w tym sam!

Już na samym początku gry wybierasz rasę swojego pieska. To świetny dodatek, który od razu buduje sympatyczną atmosferę. Twój czworonóg cały czas kręci się wokół Ciebie podczas pracy. Macha ogonem i reaguje na Twoje postępy. Najważniejsze jest jednak to, iż twórcy pozwalają na interakcję ze zwierzęciem. W każdej chwili możesz podejść do pupila i go pogłaskać. To niby mały detal, ale niesamowicie cieszy oko. Piesek nie jest tylko ozdobą, bo często pomaga w znajdowaniu ukrytych skarbów i przynosi prezenty.

Najważniejsze to się wyspać

Kondycja fizyczna naszego bohatera nie zadowala. Facet podniesie z pięć butelek i opada z sił, a wraz z rozwojem naszego wyposażenia coraz droższa staje się żywność. Najbardziej oszczędnym wyjściem jest położenie się spać. W końcu po coś dostaliśmy randomową dostawę i mogliśmy wybrać sobie domek z łóżkiem (mam nadzieję iż w przyszłości pojawi się więcej możliwości personalizacji swojego miejsca zamieszkania). Ulepszony pasek energii regeneruje się w pełni po jakiś 5 przespanych dobach.

Nowe narzędzia

Gra ma bardzo przyjemny system progresji. Zaczynamy ze zwykłym i mało wydajnym chwytakiem. Bardzo gwałtownie jesteśmy w stanie wyposażyć się w chwytak magnetyczny, który znacznie przyspiesza zbieranie elementów tego samego rodzaju i ułatwia segregację. Następnie dostępny w sklepie będzie przesiewacz do odpadów, który pozwala na odzyskiwanie cennych surowców z kupy gruzu. Przesiewacz można ulepszyć do formy odkurzacza co ogromnie zwiększa tempo zbierania odpadów. Korzystanie z każdego coraz to nowszego urządzenia kosztuje jednak coraz więcej energii. Częste uzupełnianie jej, jak już wspominałam, nie jest trudne, ale bywa naprawdę irytujące.

Wyspiarskie życie

Wyspa żyje własnym rytmem, co widać przede wszystkim w systemie pogodowym. Twórcy przygotowali ładne efekty atmosferyczne. Nie zawsze pracujemy w pełnym słońcu, czasami nad wyspę nadciągają gęste chmury i burze z piorunami.

Eksploracja terenu wiąże się też z poszukiwaniem licznych znajdziek. Wyspa ma do zaoferowania coś więcej niż bezwartościowe śmieci (no dobra, nie takie bezwartościowe bo w pewnym momencie za skórkę od banana zapłacono mi 12 dolarów!). Czasami podczas przesiewania odpadów trafisz na coś wyjątkowego. Często to właśnie Twój wierny piesek przyniesie Ci w pysku unikalny przedmiot. To zachęca do dokładnego sprawdzania każdego zakamarka mapy. Tym bardziej, iż na wyspie ukryto skrzynie ze skarbami, a do ich otwarcia potrzebujemy znaleźć specjalne klucze.

Wśród znajdziek są także kasety, które pozwalają na zmianę muzyki w grze. Dzięki nim sam możesz zdecydować o tym jaka muzyka będzie Ci towarzyszyć podczas sprzątania.

Podsumowanie

Restore Your Island to naprawdę przyjemna gra. Mnie jednak pętla rozgrywki dość gwałtownie znudziła. Bardzo polubiłam brak przeciwników i innych zagrożeń. Dzięki temu sprzątałam wyspę bez żadnych przeszkód we własnym tempie. Niestety wcześnie zauważyłam brak dodatkowych zajęć. Twórcy nie przewidzieli na przykład żadnego systemu budowy. Oprawa graficzna, a szczególnie modele postaci, przypominają gotowe paczki assetów. To dobra gra na krótkie sesje, jednak nie przyciągnęła mnie na dłuższy czas.

Idź do oryginalnego materiału