Redragon ARLOKKS – recenzja. Smukła bestia z potencjałem

3 dni temu

Redragon przyzwyczaił nas do tego, iż potrafi dostarczyć solidny sprzęt w rozsądnej cenie. Tym razem na mój warsztat trafił model ARLOKKS K742 – propozycja dla tych, którzy nie chcą rezygnować z bloku numerycznego, a jednocześnie szukają czegoś, co nie zajmie całego biurka. Czy ten smukły pełnowymiarowiec za około 250 zł to faktycznie okazja, której nie można przegapić? Sprawdziłem to w praktyce podczas intensywnego tygodnia pracy i grania.

Spis Treści

  • Zawartość zestawu
  • Specyfikacja urządzenia
  • Wykonanie i design
  • Wrażenia z użytkowania
  • Switche i dźwięki
  • Łączność i bateria
  • Podsumowanie

Kup Redragon ARLOKKS

Zawartość zestawu

Pudełko skrywa standardowy, ale bardzo uczciwy pakiet akcesoriów, który ucieszy każdego fana personalizacji. Poza samym urządzeniem znajdziemy cztery zapasowe przełączniki, co jest świetnym zabezpieczeniem na wypadek awarii któregoś z fabrycznych elementów po długim czasie użytkowania. W zestawie nie mogło zabraknąć ściągacza do wyciągania nasadek i przełączników oraz instrukcji z naklejkami.

Bardzo pozytywnie zaskoczył mnie dołączony przewód USB-C do USB-A. Jest gumowy, ale wyjątkowo elastyczny, a co najważniejsze – posiada kątową wtyczkę oraz zintegrowaną przejściówkę na drugie USB-C od strony komputera. Takie rozwiązanie eliminuje potrzebę szukania adapterów, co docenią zwłaszcza posiadacze nowoczesnych laptopów wyposażonych jedynie w małe porty.

Specyfikacja techniczna

Parametr Szczegóły
Model Redragon ARLOKKS K742
Wymiary 394 × 144 × 39 mm
Waga 885 g
Typ klawiatury Mechaniczna (układ 98 klawiszy)
Przełączniki RPC (liniowe, fabrycznie smarowane, hot-swap)
Łączność Przewodowa, Bluetooth, Radio 2.4 GHz (AIO)
Bateria 4000 mAh
Podświetlenie Pełne RGB (konfigurowalne)
Anti-ghosting / NKRO Pełny (wszystkie klawisze)
Kompatybilność Windows, Mac, Linux
Długość przewodu 150 cm (kątowy USB-C z adapterem)
Dodatki Metalowa rolka głośności, wymienne switche w zestawie
Kolorystyka Tri-color (Czarny, Szary, Biały) + czerwone akcenty

Wykonanie i design

Konstrukcja została wykonana z tworzywa sztucznego, co przy tej cenie nie jest zaskoczeniem, ale jakość plastiku stoi na wysokim poziomie. Choć przy bardzo mocnym chwycie obudowa potrafi lekko zapracować, to na co dzień leży stabilnie dzięki porządnym gumom antypoślizgowym i sporej wadze. Mamy tu też dwustopniowe nóżki, więc bez trudu dopasujemy kąt nachylenia pod własne preferencje. Warto dodać, iż spód urządzenia jest gładki i nie posiada zbędnych przetłoczeń, co ułatwia utrzymanie czystości na stanowisku.

Wizualnie całość prezentuje się świetnie, łącząc szarość, biel i czerń z czerwonymi akcentami, takimi jak dyskretne logo nad strzałkami. Cieszy oko fakt, iż klawisze funkcyjne mają opisy naniesione z boku nasadek – dzięki temu góra wygląda czysto i profesjonalnie. Prawdziwą gwiazdą jest jednak metalowa gałka w prawym górnym rogu. Służy ona do błyskawicznej regulacji głośności, a jej kliknięcie natychmiast wycisza dźwięki systemowe, co przydaje się podczas nagłych rozmów telefonicznych.

Wrażenia z użytkowania

Praca na tym modelu to czysta przyjemność, szczególnie jeżeli przesiadacie się z typowej, pełnowymiarowej klawiatury biurowej. Układ 98 klawiszy to złoty środek – zachowujemy sekcję numeryczną, ale całość jest o kilka centymetrów węższa, co daje bezcenne miejsce dla myszki podczas dynamicznych rozgrywek.

To, co wyróżnia ten sprzęt, to wysoka kultura pracy osiągnięta dzięki technologii gasket mount oraz zastosowaniu aż pięciu warstw pianek wyciszających. W praktyce oznacza to brak irytującego dzwonienia sprężyn i bardzo miękkie, niemal luksusowe uczucie przy każdym uderzeniu w klawisz.

Switche i dźwięki

Pod nasadkami znajdziemy liniowe przełączniki RPC, które są fabrycznie przesmarowane, co czuć od pierwszego kontaktu. Ruch jest gładki, bez nieprzyjemnego tarcia charakterystycznego dla budżetowych konstrukcji. Co istotne, urządzenie wspiera pełny hot-swap, więc jeżeli kiedyś zapragniecie eksperymentów z innymi switchami, po prostu wymieniacie je bez użycia lutownicy.

Dźwięk podczas pisania jest stonowany, niski i bardzo „mięsisty”, co docenią osoby pracujące wieczorami w towarzystwie domowników. Stabilizatory również dają radę – spacja nie klekocze i nie przechyla się na boki, co jest rzadkością w tym przedziale cenowym.

Łączność i bateria

Sprzęt oferuje pełną swobodę wyboru między kablem, stabilnym połączeniem 2.4 GHz oraz Bluetooth, który pozwala sparować urządzenie z trzema różnymi odbiornikami jednocześnie. Przełącznik między systemami Windows i Mac to kolejny ukłon w stronę uniwersalności, zmieniający funkcje dolnego rzędu klawiszy.

Akumulator o pojemności 4000 mAh to potężny atut, zapewniający około 5 dni intensywnej pracy przy maksymalnym podświetleniu RGB. Przy mniejszej jasności te wyniki są jeszcze lepsze, a my nie musimy co chwilę szukać ładowarki, by dokończyć istotny projekt czy sesję w grze.

Podsumowanie – czy warto?

Testowany model to w tej chwili jedna z najciekawszych propozycji w okolicach 250 złotych, która zaskakuje dopracowaniem szczegółów. W tej cenie otrzymujemy świetnie wyciszoną konstrukcję, bardzo dobre przełączniki liniowe i niezwykle praktyczną, metalową gałkę głośności. Choć obudowa jest plastikowa, to nadrabia to jakością montażu i kulturą pracy, której mogą pozazdrościć znacznie droższe modele customowe. jeżeli szukacie klawiatury, która łączy świat profesjonalnej pracy z gamingowym zacięciem, ten wybór będzie strzałem w dziesiątkę.

Przeczytaj także

Redragon Uranus Pro – recenzja. Ciężki kaliber z aluminiowym sercem


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.


Za dostarczenie klawiatury dziękujemy producentowi Redragon.
Udostępnienie sprzętu w żaden sposób nie wpłynęło na wydźwięk powyższego materiału.
Kup Redragon ARLOKKS

Idź do oryginalnego materiału