Przenoszenie na ekran gier wideo do dziś kojarzy się dość średnio - i dopiero w ciągu ostatnich lat ten trend zaczął się odwracać. Do najbardziej "poszkodowanych" należą fani serii Resident Evil. Większość adaptacji to albo mające kilka sensu zlepki scen akcji (czyli prawie wszystkie filmy z Millą Jovovich), albo różnej maści mierne filmowo-serialowe eksperymenty. Teraz jednak za robotę wziął się Zach Cregger, który na tym gatunku się zna.