Robisz co roku, ale jeden błąd niszczy cały efekt. Przez niego grzejniki przez cały czas są zimne

3 godzin temu
W sezonie grzewczym wiele osób sięga po kluczyk do grzejnika, licząc na szybki efekt. Mimo wykonania tej czynności ciepło w domu bywa rozłożone nierównomiernie. Przyczyna bywa prostsza, niż się wydaje, a jeden błąd potrafi zniweczyć cały wysiłek.
Odpowietrzanie grzejników uchodzi za jedną z najprostszych czynności związanych z ogrzewaniem, jednak w praktyce właśnie tutaj popełnianych jest wiele błędów obniżających skuteczność instalacji. Niewłaściwy moment, brak kontroli ciśnienia czy zła kolejność działań potrafią sprawić, iż rachunki rosną, a komfort cieplny spada. Warto wiedzieć, gdzie najczęściej pojawia się problem.

REKLAMA







Zobacz wideo Jak przygotować się na zimę? "Ważna jest efektywność energetyczna"



Najczęstszy błąd pojawia się już na starcie. Zaniedbanie regularnego odpowietrzania kosztuje najwięcej
Wielu użytkowników sięga po kluczyk dopiero wtedy, gdy grzejnik wyraźnie nie grzeje u góry. Najpoważniejszym problemem okazuje się brak regularnego odpowietrzania całej instalacji, przez co w obiegu gromadzi się powietrze. Taka poduszka powietrzna blokuje przepływ gorącej wody i sprawia, iż ciepło rozchodzi się nierównomiernie po pomieszczeniach. Skutki są łatwe do zauważenia. Grzejniki nagrzewają się tylko częściowo, pomieszczenia długo pozostają chłodne, a kocioł pracuje intensywniej, niż powinien. To z kolei zwiększa zużycie energii i podnosi rachunki, choć ustawiona temperatura wydaje się niezmieniona.
Co więcej, częstym błędem jest odpowietrzanie, gdy instalacja grzewcza pracuje. Przy włączonym kotle powietrze nie uchodzi w pełni, a cały proces staje się mniej skuteczny. Dodatkowo rośnie ryzyko chlapania wodą, co bywa kłopotliwe przy ścianach lub podłogach. Najlepszym rozwiązaniem jest wyłączenie kotła i odczekanie, aż instalacja się uspokoi oraz lekko ostygnie. Dopiero wtedy powietrze zbiera się w górnych częściach grzejników i może zostać skutecznie usunięte.


Spadek ciśnienia po odpowietrzaniu bywa ignorowany. To dlatego problem gwałtownie wraca
Podczas odpowietrzania wraz z powietrzem może wypłynąć niewielka ilość wody, dlatego po zakończeniu czynności konieczne jest sprawdzenie ciśnienia w instalacji. Na zimno powinno ono wynosić od jednego do półtora bara. Zbyt niska wartość sprawia, iż część grzejników przez cały czas pracuje nieprawidłowo. Wiele osób pomija ten krok, uznając, iż problem został rozwiązany. Brak uzupełnienia wody prowadzi do ponownego zapowietrzania i szybkiego spadku efektywności ogrzewania w całym domu.
Zdarza się też, iż grzejnik pozostaje zimny u dołu, a odpowietrzanie nie przynosi poprawy. Przyczyną często są wtedy osady lub zanieczyszczenia w instalacji, a nie powietrze. Samo odpowietrzanie nie rozwiązuje wówczas problemu. Osady z kamienia lub tzw. szlam mogą blokować przepływ wody. Wówczas potrzebne jest profesjonalne czyszczenie instalacji lub jej płukanie, aby przywrócić prawidłową pracę systemu grzewczego.
Idź do oryginalnego materiału