Przez długi czas to uniwersum znajdowało się w dziwnym miejscu. Albo mieliśmy ciszę, albo średnio udane odsłony. W każdym razie czego by nie mówić, godnego następcy legendarnej serii po prostu nie było. Jesienią ubiegłego roku pojawił się przenoszący graczy do Japonii Silent Hill f, który może nie przyjął się u każdego, ale zapewnił ciekawe, zupełnie inne podejście do IP. W jego ślady spróbuje iść Silent Hill: Townfall, zabierający nas do Szkocji.