Sony ma dziwny pomysł. Zamiast ludzi w gry będzie grało… AI

1 miesiąc temu

Chociaż idea wydaje się pozornie absurdalna, to ma sporo sensu. Sztuczna inteligencja będzie przychodzić na pomoc w momencie, gdy sami przestaniemy sobie radzić.

Czy zawsze marzyłeś o tym, by gry ogrywały się za Ciebie same, a ty mógłbyś to wygodnie podziwiać ze swojego fotela zajadając się popcornem? prawdopodobnie nie, chociaż niektórzy z nas chętnie by zapłacili za możliwość pominięcia jakiegoś frustrującego etapu lubianej produkcji – chociażby podążania za pociągiem w „Grand Theft Auto: San Andreas”. Sony jest podobnego zdania i chce zaimplementować taką możliwość w swoich produkcjach.

Pomysł wzbudził duże kontrowersje i jest mocno krytykowany

Kluczem do sukcesu ma być technologia nazwana wstępnie „Ghost Player”. Gdy natkniemy się na etap przekraczający nasze umiejętności, będziemy mogli wezwać na pomoc sztuczną inteligencję. Wygenerowana zostanie dodatkowa postać „ducha”, który pokaże nam jak przejść konkretny fragment gry. I tutaj pojawi się opcja wyboru. Albo sztuczna inteligencja będzie służyła nam jedynie za mentora, albo też po prostu przejdzie etap za nas.

Rodzi to jednak pewne pytania. Co w sytuacji, gdy „blokadą” jest niezwykle trudny przeciwnik? Czy stworzony przez AI awatar poradzi sobie z nim, a następnie postęp zostanie cofnięty byśmy mogli spróbować walki samemu? Czy za poczynania „ducha” zostaniemy nagrodzeni osiągnięciami i trofeami? Czy funkcja ta zostanie zaimplementowana również w tytułach innych deweloperów? Czy stanie się standardem na konsoli Sony PlayStation 6?

Niestety, odpowiedzi na to nie zdradzono. Jedno jest jednak pewne – pomysł okazał się niezwykle kontrowersyjny. Gracze już teraz narzekają na postacie niezależne, które podpowiadają nam w trakcie rozwiązywania łamigłówek. Wiele osób jest również zdania, iż lepiej zadziałał by tu sprawdzony poziom trudności „opowieści”, gdzie wyzwania niemal nie istnieją, a my sami możemy bez stresu zapoznawać się z fabułą danej gry.

Idź do oryginalnego materiału