
Ogromny popyt na najnowszy kontroler Valve wymusił na firmie wprowadzenie rygorystycznego systemu rezerwacji. Klienci zamawiający sprzęt dzisiaj otrzymają go z opóźnieniem… dopiero w przyszłym roku.
Kiedy Valve bierze się ostatnio za sprzęt, wszystko idzie dobrze. Popyt na nowe urządzenia firmy rośnie, a gracze chętnie kupują nowości. Minęły już czasy ich pierwszych, niezbyt udanych konsol.
Obecnie niemal każdy produkt, który wydaje Gaben, sprzedaje się w ogromnych nakładach lub okazuje się małą rewolucją w świecie technologii. Producent znalazł adekwatną drogę i skutecznie trafia w potrzeby rynku, co widać po wynikach sprzedaży najnowszych urządzeń.
Steam Controller w 2027 r. Nowy system

Firma zmagająca się z ogromnym zainteresowaniem nowym gamepadem, Steam Controller postanowiła zaktualizować informacje dla klientów. Z oficjalnych komunikatów wynika, iż produkcja nie nadąża za popytem, dlatego wprowadzono system rezerwacji, który ma pomóc w zarządzaniu oczekiwaniami.

Klienci odwiedzający stronę produktu zobaczą teraz szacunkowy termin dostawy. Valve podzieliło harmonogram na trzy przedziały czasowe:
- do września 2026 r.,
- do grudnia 2026 r.,
- bliżej nieokreślony termin w 2027 r.
Osoby składające zamówienia w tej chwili muszą nastawić się na ten ostatni wariant. Sam proces rezerwacji wiąże się z konkretnymi zasadami. Kiedy nadejdzie kolej danego klienta, otrzyma on wiadomość e-mail z powiadomieniem. Od tego momentu ma równe 72 godziny na sfinalizowanie transakcji. jeżeli tego nie zrobi, miejsce przepada na rzecz następnej osoby z listy.
Opóźnienia wynikają bezpośrednio z tego, iż początkowe zainteresowanie po majowej premierze przerosło wszelkie szacunki producenta. Pierwsi nabywcy napotykali problemy z finalizacją zakupów, zanim zapasy magazynowe uległy całkowitemu wyczerpaniu.
Kryzys komponentów uderza w sprzęt
Sytuację komplikuje dodatkowo globalny kryzys na rynku komponentów elektronicznych. Z tego powodu opóźnienia dotknęły nie tylko kontrolery, ale także inne planowane sprzęty, takie jak komputery Steam Machine oraz gogle wirtualnej rzeczywistości Steam Frame.
Mimo tych trudności Valve uspokaja, iż nie ma w planach porzucenia produkcji kontrolerów. Przedstawiciele firmy zapewniają, iż rezerwacje pozwalają im lepiej planować pracę i produkować kolejne partie urządzeń tak sprawnie, jak to tylko możliwe w obecnych warunkach.
Co to oznacza na przyszłość?
Szczerze: mogliśmy się tego spodziewać. Patrząc na wcześniejsze problemy z dostępnością elektroniki i rosnącą popularność marki wśród graczy, braki w magazynach były niemal pewne. Firma padła poniekąd ofiarą własnego sukcesu, a logistyka po raz kolejny przegrała z rynkowymi realiami.
Z całej tej sytuacji płynie jeden dość oczywisty wniosek. jeżeli Valve faktycznie zdoła wydać swoją nową odsłonę Steam Machine jeszcze w tym roku, trzeba będzie bardzo się śpieszyć z zakupem. Zwlekanie z decyzją choćby o kilka godzin prawdopodobnie skończy się długim oczekiwaniem w kolejnej wirtualnej kolejce.















