Surcouf – podwodniak, czy już niszczyciel?

rykoszet.info 2 godzin temu

Witajcie po dłuższej przerwie od recenzji!

Dziś na tapecie nowy okręt dostępny w ramach wydarzenia „Zwycięski odzysk” – pierwszy francuski okręt podwodny X tieru. W trakcie ogrywania okrętu trafiłem na kilka materiałów na temat tego okrętu w siostrzanej grze u Rosjan, Mir Korabli. Tam był on dostępny dla wszystkich w ramach zeszłorocznej stoczni. Wiele osób określało go jako „toksyczny” i „taki, który nie powinien być w grze”. A jak został on przedstawiony u nas? I czy będzie on równie niezbalansowany? Zarówno na te, jak i inne pytania oraz główną zagadkę- czy jest to niszczyciel ze zdolnością zanurzania czy dalej okręt podwodny postaramy się dziś odpowiedzieć. Oraz najważniejsze – czy warto przepalać na niego premie zdobyte z pudełek?

Rys historyczny

Okręt Surcouf był francuskim podwodnym krążownikiem, który już w chwili wejścia do służby uchodził za jednostkę niezwykłą i wyprzedzającą swoje czasy. Zwodowany w 1929 roku, został zaprojektowany jako potężny okręt podwodny o dalekim zasięgu, zdolny nie tylko do zwalczania jednostek wroga, ale także do prowadzenia rozpoznania i ataków na dalekich akwenach. Jego nazwa nawiązywała do słynnego korsarza Roberta Surcoufa, co podkreślało przeznaczenie jednostki do działań ofensywnych.

Surcouf był największym okrętem podwodnym świata swoich czasów. Miał blisko 110 metrów długości, wyporność ponad 4 000 ton w zanurzeniu i załogę około 120 osób. Najbardziej charakterystycznym elementem konstrukcji była wieża artyleryjska z dwoma działami kal. 203 mm – uzbrojeniem spotykanym na lekkich krążownikach, a nie na okrętach podwodnych. Do tego dochodziły wyrzutnie torpedowe, hangar dla samolotu rozpoznawczego Besson MB.411 oraz możliwość zabierania grup abordażowych.

Choć projekt imponował rozmachem, Surcouf borykał się z wieloma problemami. Obsługa dział była trudna w warunkach morskich, a manewrowość okrętu – ograniczona. Mimo to pełnił zadania patrolowe i reprezentacyjne w latach 30. XX wieku. Po upadku Francji w 1940 roku okręt trafił pod kontrolę Wolnych Francuzów, ale okres ten obfitował w napięcia, podejrzenia i brak zaufania ze strony aliantów, wynikający częściowo z niejasnej sytuacji politycznej załogi.

W 1942 roku Surcouf został wysłany na Karaiby z zamiarem dołączenia do sił sprzymierzonych na Pacyfiku. 18 lutego doszło jednak do tragedii – okręt zaginął w pobliżu Kanału Panamskiego. Według najczęściej przyjmowanej wersji zderzył się nocą z amerykańskim frachtowcem Thompson Lykes. Cała załoga zginęła, a wraku nigdy nie odnaleziono. Tajemnicze okoliczności zagłady sprawiły, iż Surcouf do dziś pozostaje jednym z najbardziej intrygujących okrętów II wojny światowej.

W porcie

Ponieważ przy okrętach podwodnych nie ma sensu patrzeć na pancerz zacznijmy od kamuflażu i przeżywalności. I tu już pierwszy plus – mamy zarówno trzeci najmniejszy promień wykrycia jak i największą liczbę PW wśród subów X tieru:

Co już dla niektórych graczy może powodować drobny zgrzyt, ponieważ ilością PW wśród niszczycieli i podwodniaków ustępuje jedynie A.Barbiano. Wystarczy, aby powiedzieć – ciężki do zatopienia. jeżeli chodzi zarówno o zdolność zanurzania i jej odnowienie znajdujemy się w środku stawki w obu przypadkach. Ale o tym, dlaczego nie powinno nas obchodzić odrobinę dalej.

Jeśli chodzi o manewrowość, to na powierzchni bazowo osiągamy 32 węzły – jest to 4 wynik po radzieckim K1 i amerykańskich Gato oraz Archerfishu, jednakże tak jak ten ostatni posiadamy doładowanie silnika, co pozwala nam osiągać w szczycie zawrotne 40 węzłów.

Niestety jest to tylko prędkość nawodna, pod wodą bazowo jest to 18 węzłów, co wprawdzie z flagą i doładowaniem plasuje nas dość wysoko w zestawieniu, jednakże nie będzie to nigdy tak prędki okręt jak niemieckie podwodniaki.

Uzbrojenie i materiały eksploatacyjne

Najważniejszą informacją dotyczącą Surcoufa jest to, iż nie posiadamy sonaru oraz torped naprowadzanych akustycznie. Wiele osób na pewno po tej informacji odetchnie z ulgą, jednakże francuski sub posiada szeroki wachlarz uzbrojenia, zaczynając od zwykłych torped. Tak jak w przypadku pozostałych okrętów – pełny dmg osiągamy dopiero po 3km. Okręt posiada dość mocny DPM torpedowy, chociaż sporo mu brakuje do I-56’44:

W zamian balans pozostaje trochę gdzie indziej – więcej torped, mniejszy dmg z torpedy. Warto również wspomnieć o tym, iż tylnie wyrzutnie torpedowe mogą być używane jedynie w pełnym wynurzeniu co zmusza nas do częstszej gry na powierzchni. Zasięg – 12km, wystarczy do puszczania torped na dalsze dystanse i zapominania o nich.

Okręt wyposażony jest również w dwa działa 203mm umieszczone w jednej, podwójnej wieży w centrum okrętu. Ze względu na budowę samej jednostki kąt ostrzału jest ograniczony

Surcouf wprawdzie posiada najdłuższy czas przeładowania w grze, ale za to jako pierwszy okręt wyposażono go w pociski AP. Tak dobrze czytacie – w połączeniu z kalibrem można tym okrętem cytadelować lekkie krążowniki. W taktyce „strzel i uciekaj” pomoże nam również Przyspieszacz przeładowania baterii głównej, który skraca reload o 75%. Mało? Proszę bardzo! jest to również pierwszy okręt z Samolotem zwiadowczym na pokładzie, który zwiększa zasięg ostrzału z 13.5 do aż 16.2km. Dzięki temu jesteśmy w stanie choćby obić niszczyciele, które nie mają na nas zasięgu strzalu. Samolot dostępny jest oczywiście jedynie na powierzchni, a samo działanie jest czasowe – tak jak w przypadku dymu linii do Burrowsa łącznie można z niego korzystać przez 240s. Co ciekawe, przy zanurzeniu nie trzeba go manualnie wyłączyć, trochę jak Obrona przeciwlotnicza gdy wyłączamy działa plot.

Jest to również okręt, który jako pierwszy posiada ASW w postaci samolotów. Mimo tego, iż same parametry nie są wybitne i mamy jedynie jeden klucz naraz, to w połączeniu z Detektorem okrętów podwodnych robimy sieczkę z każdego suba w promieniu 6km. Nalot zrzuca 2 bomby, każda zadaje 3.400 PW uszkodzeń.

Materialy eksploatacyjne

O każdym z nich wspomniałem już wcześniej, dlatego warto wszystko sobie podsumować i uporządkować:

  • Grupa naprawczo-ratunkowa – limitowana do 3 sztuk, czas trwania 15s, przeładowanie 60s
  • Doładowanie silnika – 3 sztuki, prędkość +20%, czas trwania 180s, przeładowanie 90s
  • Przyspieszacz ładowania głównej baterii – Czas trwania 10s, Czas przeładowania głównej baterii -75%, przeładowanie 100s, 4 sztuki
  • Samolot zwiadowczy – Ogólny czas trwania 240s, minimalny czas trwania 20s, przeładowanie 40s, +20% zasięgu głównej baterii
  • Detektor okrętów podwodnych – 2 sztuki, 6 km zasięgu, 60s trwania, 300s przygotowanie, 120s przeładowanie

Tak więc mamy całkiem sporo materiałów, dlatego perk Nadzorca jest absolutnie niezbędny do grania.

Nie był też wspomniany wcześniej jeden z materiałów, a mianowicie Detektor okrętów podwodnych, chociaż wiele nie ma do powiedzenia – standardowy, krótki Detektor który sam w sobie nie jest imponujący. Warto go jednak zestawić z Nalotami, dzięki czemu jako jedyny okręt podwodny mamy możliwość ataku zanurzonych okrętów czymś innym niż torpedami z naprowadzaniem.

W bitwie

O jeny, od czego zacząć… Chyba zacznę od najważniejszego – nie jestem graczem okrętów podwodnych dlatego mam nadzieję, iż z moją perspektywą na ten okręt będziecie w stanie się utożsamić. Surcouf jest stworzony do gry na powierzchni – będąc zanurzonym nie jesteśmy w stanie rzucać torped, nie mamy sonaru więc z jednej strony jest to spora wada okrętu. Jednakże sama gra na powierzchni jest jest podkręcona do granic. Najlepiej korzystać z niego jak z niszczyciela z małym spotem – pływamy na powierzchni, rzucamy torpedy na nieświadome okręty i świecimy drużynie. Wyniki? proszę bardzo:

Jak widać, da się też wsadzić cytadele w lżejsze krążowniki od boku. Co do dział, najlepiej sprawdza się strategia „podpłyń od boku, wsadź zestaw pocisków na Przyspieszaczu, schowaj się pod wodę”. jeżeli ktoś nie zwraca uwagi w waszą stronę i co gorsze – nie ma ASW w postaci samolotów tylko bomb głębinowych jest to darmowy dmg.

Co do walk z okrętami podwodnymi, to pozostało lepiej. W promieniu 6km zwykle okręty podwodne nie mają szans. przy zanurzeniu – sonar, samoloty, sojusznicy. jeżeli się wynurzy – odpalamy działa, Przyspieszacz, robimy z okrętu puszki po konserwie.

Wady okrętu? Wadą jak dla mnie jest jednocześnie odpowiedź na pytanie postawione w tytule – okręt podwodny czy niszczyciel? Bardziej skłaniam się ku stwierdzeniu, iż jest to po prostu niszczyciel, który zamiast dymu może się zanurzyć i uciec. Gramy głównie na powierzchni, dlatego krążki z Radarem warto omijać łukiem – wiele z nich prócz radaru ma działa małego kalibru z szybkim przeładowaniem, co może skutkować rozerwaniem na strzępy w trakcie zanurzania.

Ogólnie oceniając, jest to bardzo mocny okręt. Myślę, iż będzie to jedna z bardzo niewielu okazji na zdobycie go – ponieważ jak wiadomo okręt będzie mieć status Legendarny tak jak m.in. Kitakami czy Iwaki Alpha, które nie były dostępne od długiego czasu. Przypadnie do gustu nie tylko osobom, które lubią okręty podwodne, ale również tym, którzy pływają często niszczycielami torpedowymi.

Zwycięski odzysk

Cena Surcoufa oczywiście dla niektórych będzie astronomiczna – ponad 1,5 miliona węgla. Jest to event mocno pod wypompowanie zasobów z pudełek świątecznych – pierwszy raz użyć można boosterów jako waluty. jeżeli chodzi o ilości potrzebne – niestety, jeżeli nie jesteście wielorybami z masą węgla na koncie lub nie wydaliście dużych sum na pudełka – to nie jest to okręt dla was. Warto jednak zainteresować się okrętami, które są po drodze – dość tanim kosztem zdobyć można przyjemnego (w mojej opinii) M.Colonnę, Narai lub Z. Svobodego. Sam muszę przyznać, iż chcąc ten okręt będę musiał wypruć sporo zachomikowanych przez lata zasobów, ponieważ nie mam aż tak wielkiej góry węgla. Idea wydarzenia – na plus, od długiego czasu społeczność postulowała nowe metody wydawania węgla niż tylko „nowe” okręty które najczęściej były wcześniej do zdobycia za darmo. Dodatkowo, dla wszystkich coś się znajdzie – zależnie od tego, ile zasobów posiadacie.

Podsumowanie

WG jak zwykle zaskakuje nowymi metodami dystrybucji i napędzania graczy do zdobywania czegoś wiecej. Tym razem dostajemy Surcoufa – okręt podwodny, który bardziej przypomnia niszczyciel niż tradycyjny okręt. Czy warto? Uważam, iż tak, mimo tego, iż jest to event skierowany pod weteranów. Powiem więcej – cieszę się, iż ktoś przypomniał sobie o starych graczach, ponieważ od dłuższego czasu pojawiały się w większości eventy z okrętami, które mieli oni od zawsze.

Chciałbym Was również przeprosić za brak informacji w ostatnich tygodniach. Było to spowodowane zarówno sytuacją osobistą jak i tą w redakcji. Ze swojej strony obiecuję poprawę – a pełna informacja dotycząca stanu Rykoszetu już niedługo

Zachęcam do skorzystania z mojego Reflinka. Jesteście w stanie dzięki niemu dostać okręt premium VI tieru Dunquerque (bardzo fajny swoją drogą) zestaw premii ekonomicznych, kredyty konto premium i wiele innych fantów. Polecam wam również skorzystać w trakcie rejestracji z kodu XVOYAGE, który odblokuje wam łańcuch misji z główną nagrodą w postaci okrętu premium VII tieru Boise, astronomicznie 40 milionów kredytów i wiele więcej. Dla powracających graczy również polecam skorzystać z reflinka. jeżeli nie graliście ponad 90 dni otrzymacie 14 dni konta premium i kontener z okrętem premium V tieru.

Idź do oryginalnego materiału