Z racji tego, iż akcja Control Resonant dzieje się siedem lat po wydarzeniach z pierwszej części gry, logiczne jest, iż w tym czasie zmieniło się wiele w świecie przedstawionym. Tym samym także wrogowie stali się jeszcze bardziej zaradni i niebezpieczni.
Wielu wrogów, każdy inny
W najnowszym filmie deweloperzy opowiadają o pracach nad grą, a dokładnie o tym, jak przeciwnicy ewoluowali w Control Resonant. Annika Lehtinen wspomina, iż ekipa położyła ogromny nacisk na to, by wrogowie różnili się od siebie:
„Przeciwnicy stali się dużo bardziej złożeni niż w pierwszej części gry. Tam mieliśmy głównie ludzi obsługujących różne rodzaje broni palnej. Tym razem chcieliśmy uwydatnić, jak bardzo te dwie grupy (Syk i Pleśń) różnią się między sobą.”
Wtóruje jej Mikael Kasurinen:
„Zarówno Syk, jak i Pleśń to dwie siły, które odkryliśmy w pierwszym Control. Obie, choć pozostają równie niebezpieczne, są odmiennymi paranormalnymi bytami. Oczywiście ich pochodzenie się różni, podobnie sposób, w jaki wywierają wpływ na otaczający świat. Ich wygląd też jest inny i tak dalej.”

Z kolei reżyserka kreatywna Elmeri Raitanen podkreśla, iż jej zespół, pracując nad Control Resonant, nie chciał stworzyć po prostu kolejnej gry w klimacie post apokaliptycznym, w której natura ponownie przejmuje odebrane jej wcześniej tereny. Chodziło także o to, by Pleśń rzeczywiście wydawała się zagrożeniem z innego, obcego wymiaru. Te słowa potwierdza Sergey Mohov — projektant rozgrywki:
„W Resonant poszliśmy o krok dalej. Przeciwnicy mają bardzo wyraźnie nakreślone role i różnią się od siebie wielkością oraz kształtem. Zarówno Syk, jak i Pleśń mocno ewoluowały jako zagrożenia. I skutecznie zmuszają gracza do zastosowania adekwatnej taktyki we adekwatnym momencie.”
Kasurinen wspomina także o otaczającym świecie, który wywiera wpływ na przeciwników, sprawiając, iż stają się bardziej brutalni, agresywni oraz nieprzewidywalni, tym samym stanowiąc wyzwanie dla gracza. Jednak największym zagrożeniem nie będzie Syk czy Pleśń, ale byty zwane Resonantami. Istoty te po pokonaniu będzie można wykorzystać w miejscu zwanym Wyrwą — metafizycznej przestrzeni umysłu Dylana — w której zmienimy je na nowe, interesujące zdolności.
Control Resonant zapowiada się intrygująco nie tylko ze względu na przeciwników. Remedy przyzwyczaiło graczy do niebanalnych historii i światów oraz tego, iż ich produkcje zawsze mają na siebie pomysł. A jak będzie w rzeczywistości, przekonamy się jeszcze w drugiej połowie roku, kiedy gra ukaże się na konsolach PlayStation 5, Xbox Series X/S i komputerach osobistych.

Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.

1 dzień temu











