Tak Xbox chce pokonać Steama. Problem jednak leży gdzie indziej

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Microsoft, chcąc podjąć walkę ze Steamem, uruchamia znacznie ulepszoną aplikację Xboxa na komputery osobiste. Inspiracja największą platformą grową jest zauważalna, natomiast gigant od Windowsa podchodzi do sprawy w nieco inny sposób.

Mam wrażenie, iż w ostatnich latach Xbox podejmował decyzje, których gracze tak naprawdę nie chcieli. Zamieniono Xboxa na usługę, gdzie gracze mogą grać wszędzie – nie tylko na konsolach, ale też komputerach, telewizorach czy telefonach. Stawiano na abonament Game Pass jak na rewolucję w grach. Nowa szefowa oddziału gier zrozumiała jednak, iż gracze nie potrzebują rewolucji, a prostych i znanych wszystkim rozwiązań. W tym celu trzeba zacząć od podstaw.

Xbox zmienia aplikację na komputery, chcąc powalczyć ze Steamem

Microsoft w ostatnich latach nieco zepchnął konsole na drugi plan. Komputery osobiste stały się istotnym elementem układanki dla Xboxa. Od lat jednak były to maszyny chętnie wykorzystywane do gier, oferujące znacznie lepszą wydajność niż konsole. Wystarczy spojrzeć na popularność Steama – największej platformy growej na pecety, za którą odpowiada firma Valve.

Rozwiązanie przyciąga miliony użytkowników nie tylko przez fakt popularności produkcji Valve, takich jak Counter-Strike, ale po prostu jako wygodne miejsce do dystrybucji gier.

the new Xbox PC app design is coming along nicely pic.twitter.com/f4GWNoCYpw

— Tom Warren (@tomwarren) October 9, 2026

Xbox wprowadza nową wersję aplikacji na komputery z Windowsem 11 (oraz urządzenia przenośne, takie jak ROG Ally) i po części chce konkurować ze Steamem. W sieci są dostępne nagrania ukazujące odświeżony interfejs i możliwości oprogramowania. Główny ekran nowej aplikacji obejmuje szybkie skróty do gier, które ostatnio uruchamialiśmy. Oprócz tego zawiera zakładkę „Gry ze znajomymi”.

W dalszym ciągu mamy do dyspozycji zakładkę biblioteki wszystkich gier przypisanych do konta Microsoft, Game Pass czy chociażby sklepu z grami. Problem z perspektywy wieloletniego użytkownika Steama jest jednak taki, iż cały interfejs wydaje się przekombinowany. Microsoft chciał nowoczesności, ale moim zdaniem konserwatywna prostota Steama wygrywa.

Na platformie Valve ekran główny obejmuje całą listę gier w formie małych ikon. Tutaj domyślnym wyglądem są kafelki – oczywiście, można to zmienić, ale wymaga to od graczy klikania i interakcji. Większości osób po prostu się nie chce tego robić. W nowej wersji poprawiono jednak kwestię sprawdzania, czy dana gra jest już zainstalowana, czy można ją przesyłać strumieniowo za sprawą Xbox Cloud Gaming.

Uproszczono też nawigację między ofertą gier – zamiast dwóch stron jest jedna.

Brakuje tu jednak funkcji społecznościowych, którymi Steam wygrywa

Steam to jednak nie tylko platforma do kupowania cyfrowych wersji gier. Zawiera również system marketplace pozwalający na sprzedawanie, wymienianie i kupowanie przedmiotów, takich jak skórki do gier. Każdy z nich ma realną wartość i umożliwia kupno samych gier czy choćby urządzeń od Valve.

Steam oferuje również zaawansowane narzędzia społecznościowe z profilami użytkowników, opiniami czy tworzeniem treści przez społeczność. Tego się po prostu nie da zastąpić. Xbox może chcieć przekonać graczy do siebie, ale prawda jest taka, iż ludzie wolą przyzwyczajenia i bezpieczne rozwiązania zamiast rewolucyjnych nowości. Dlatego to i tak się nie uda.

Idź do oryginalnego materiału