
Xbox Developer Direct 2026 ujawnił najbliższą przyszłość gier na konsolę Microsoftu. Nie obyło się bez kilku niespodzianek.
W trakcie dzisiejszego wydarzenia gigant z Redmond zaprezentował cztery produkcje. Choć całe show skradł głównie pokaz nowych wyścigów od Playground Games – Forza Horizon 6, to nie zabrakło nowości od Double Fine, czy świeżych informacji o remake Fable. Co ważne, zgodnie z praktyką wydawniczą Xbox Game Studios, wszystkie tytuły ogramy na premierę w Game Passie.
Forza Horizon 6 przeniesie nas do współczesnej Japonii i będzie oferowała największą mapę w historii serii. Na start dostaniemy ponad pół tysiąca możliwych do odblokowania aut i sporo dodatkowych opcji. Przebudowany system śledzenia postępów i możliwość prezentowania własnego garażu ze zdobytymi autami to tylko część nowości.
Na fragmentach gameplayu można było zobaczyć także bardzo dopracowaną grafikę i poszanowanie dla japońskiej kultury motoryzacyjnej. Dotyczy to zarówno miejskich wyścigów czy japońskiego touge (szybkiej jazdy po wąskich, górskich uliczkach). Ujawniono również rychłą datę premiery: 19 maja 2026 r. (Early Access 15 maja).
Microsoft zmienia politykę wydawniczą
Choć remake Fable mogliśmy już zobaczyć na kilku materiałach, to pod koniec pokazu gruchnęła prawdziwa bomba: premiera jesienią tego roku. Co jest jednak ważniejsze, Microsoft zmienił podejście do wydania swoich tytułów first-party i RPG z otwartym światem ukaże się również na PlayStation 5.
Pokazano urywki z rozgrywki (moje serce skradła ponowna możliwość pracy jako kowal), choć mam pewne zastrzeżenia co do płynności animacji – zauważalne było kilka solidnych „chrupnięć”, a całość sprawiała dość toporne wrażenie. Nie można jednak tego powiedzieć o samej grafice, która budzi uznanie. Widać, iż twórcy z Playground Games włożyli sporo serca, aby oddać ducha ponad 20-letniej serii. Ponownie będziemy mogli kupić dowolny dom w świecie gry, romansować i powróci słynny system reputacji. Tak, w tym roku otrzymamy nie jedną, a dwie produkcje z tego studia!

Warty uwagi jest również Kiln, zaskoczenie ze studia Double Fine. Będzie to interesujący, kooperacyjny tytuł, który pobudzi waszą kreatywność. Przy pomocy własnoręcznie stworzonych glinianych naczyń (i to klasyczną, garncarską metodą!), będziemy toczyli walki 4v4 na klimatycznych mapach inspirowanych motywami z mitologii czy popkultury.
W zależności od tego, jak zbudujemy nasz „pojemnik”, nabędziemy innych zdolności i roli na planszy, zaś sam tytuł oferuje sporo intrygujących mechanik związanych z fizyką wody. Z kategorii gier „niezależnych” (w końcu to studio zależne od Microsoft Xbox), jak dla mnie to najciekawszy, dotychczasowy projekt Double Fine. Zagramy już tej wiosny.
Skromny pokaz czterech produkcji
Japonia aktualnie musi być bliska sercu giganta z Redmond, bowiem ostatnią z nowości jest Beast of Reincarnation z Tokijskiego studia Game Freak. Będzie to post-apokaliptyczne action RPG z akcją dziejącą się w 4026 roku w Japonii. W kontekście gameplayu widać silne inspiracje Sekiro i Ghost of Yotei, a naszym nieodłącznym towarzyszem będzie gigantyczny pies. Premiera latem 2026 r.
Więcej o grach przeczytasz na łamach Spider’s Web:
- Mój laptop właśnie stał się Xboxem. Twój może też
- Nintendo Switch 2 w cenie, jakiej zaraz nie zobaczysz. Kupuj, zanim podrożeje
- W gry z Xboxa zagrasz za darmo. Nie musisz mieć konsoli
Microsoft dowiózł. Xbox Developer Direct sprawił, iż Fable wyrósł na moją jesienną „cozy” gierkę i nie mogę też się doczekać rozwałki przy Kiln. Choć nigdy nie byłem miłośnikiem wyścigów, to Forza Horizon 6 sprawiła, iż moje serce pierwszy raz zabiło szybciej na widok tego gatunku.
Martwi mnie tylko cisza odnośnie Clockwork Revolution. Po cichu liczyłem, iż „duchowy spadkobierca” Arcanum i Bioshock: Infinite dostanie swoje pięć minut.

















