
Microsoft może wskrzesić legendę Windowsa. Ta z kolei była hołdem dla innych czasów – mechanicznych gier znanych w Polsce pod potoczną nazwą jako flippery.
Przez lata był jednym z symboli pecetowego dzieciństwa. Nie potrzebował połączenia z internetem, Konta Microsoft ani subskrypcji. Wystarczyło kliknąć Start, wejść do katalogu z grami i już po chwili kulka odbijała się od bumperów na stole Space Cadet. Teraz pojawiła się niespodziewana szansa, iż kultowy 3D Pinball może wrócić do Windowsa. Nie, Microsoft niczego jeszcze nie zapowiedział. Ale po raz pierwszy od bardzo dawna temat został publicznie poruszony przez osobę stojącą na samym szczycie działu Windows.
Prośba była prosta: „Przywróćcie 3D Pinball”.
Do dość losowego apelu w usłudze X odniósł się w oficjalnym windowsowym podcaście sam szef Windows i urządzeń w Microsoftcie, Pavan Davuluri. Jak zauważa serwis Windows Latest, menedżer stwierdził, iż pomysł trafi do „matrycy rzeczy do rozważenia”, czyli wewnętrznej listy koncepcji analizowanych przez firmę. W korporacyjnym języku oznacza raczej tyle, iż ktoś pomysł usłyszał i nie wyrzucił go od razu do kosza. Mimo wszystko sam fakt, iż temat został publicznie zauważony przez najwyższe kierownictwo Windowsa, jest czymś nietypowym.
Młodsi użytkownicy mogą patrzeć na całe zamieszanie z lekkim zdziwieniem. W końcu mówimy o bardzo prostej grze sprzed dekad. Problem polega na tym, iż 3D Pinball dawno przestał być po prostu grą. Dla milionów osób był pierwszym kontaktem z elektroniczną rozrywką na komputerze. Pod koniec lat 90. i na początku XXI wieku nie było Steama, Epic Games Store ani Game Passa. Komputery często nie miały choćby stałego dostępu do Internetu. To oznaczało, iż gry dołączone do systemu Windows były dla wielu użytkowników wszystkim, co mieli pod ręką.
Microsoft 3D PinballObok Sapera i Pasjansa właśnie 3D Pinball należał do tej grupy programów, które uruchamiało się „na chwilę”, a potem nagle okazywało się, iż minęła godzina. W szkolnych pracowniach informatycznych, biurach, domach i kafejkach internetowych gra była obecna praktycznie wszędzie. Space Cadet miał zresztą jeszcze jedną zaletę. choćby jak na standardy swoich czasów wyglądał efektownie. Pseudo-trójwymiarowa grafika, dynamiczne animacje, futurystyczny klimat i charakterystyczne dźwięki sprawiały, iż gra wydawała się znacznie nowocześniejsza niż wiele innych produkcji dołączanych do systemu operacyjnego.
Dlaczego adekwatnie Pinball zniknął?
Przez lata wokół tej sprawy narosło mnóstwo legend. Niektórzy byli przekonani, iż Microsoft usunął grę z powodów licencyjnych. Inni sugerowali kwestie związane z bezpieczeństwem albo niezgodnością z nowymi wersjami systemu. Prawda okazała się znacznie bardziej prozaiczna.
Kilka lat temu Raymond Chen, wieloletni inżynier Microsoftu, opisał kulisy sytuacji. Podczas prac nad 64-bitowymi wersjami Windowsa zespół zauważył, iż kulka zaczyna zachowywać się nieprawidłowo. Potrafiła przenikać przez elementy stołu niczym duch, całkowicie psując rozgrywkę. Problem był o tyle kłopotliwy, iż kod gry powstał poza Microsoftem, a jego dokumentacja pozostawiała wiele do życzenia. Według Chena duża część kodu była praktycznie nieopisana. W czasie gdy inżynierowie zajmowali się przenoszeniem milionów linii kodu Windowsa do nowej architektury, naprawianie jednego pinballa nie należało do priorytetów. Decyzja była więc brutalnie pragmatyczna: gra wypadła z systemu. W efekcie Windows XP został ostatnią wersją Windowsa wyposażoną w 3D Pinball.
Sama historia o pinballu byłaby tylko ciekawostką, gdyby nie szerszy kontekst. Od pewnego czasu Microsoft coraz częściej mówi o tym, iż Windows powinien znowu sprawiać użytkownikom przyjemność. W tym samym podcaście przedstawiciele firmy wspominali między innymi o znaczeniu personalizacji systemu i emocjonalnym przywiązaniu użytkowników do swoich komputerów.
To interesująca zmiana tonu.
Czy zobaczymy więc Space Cadet w Windowsie 11? Na razie nikt tego nie wie. Tym niemniej kilka współczesnych funkcji systemowych potrafi wywołać tyle emocji, co wizja małej srebrnej kulki odbijającej się od stołu pinballowego sprzed ponad dwóch dekad. A to samo w sobie mówi całkiem sporo o tym, czego wielu użytkownikom najbardziej brakuje we współczesnym oprogramowaniu.


















