“Technology Garden” Komsa Spring Partners Summit 2026: Rynek na zakręcie, technologia przyspiesza, ale to relacje są najważniejsze

5 godzin temu

Presja kosztowa, niedobory komponentów i rewolucja AI zmieniają zasady gry. KOMSA Spring Partners Summit 2026 pokazał, iż branża IT wchodzi w etap, w którym wygrywają nie najwięksi, ale najbardziej elastyczni.

KOMSA Spring Partners Summit 2026 w Folwarku Łochów nie był wydarzeniem, które można sprowadzić do serii prezentacji produktowych. To raczej barometr nastrojów całego rynku IT. W jednym miejscu spotkali się vendorzy, dystrybutorzy, retail i partnerzy B2B, a rozmowy bardzo gwałtownie zeszły z poziomu „co nowego w portfolio” na poziom „jak przetrwać i rozwijać się w nowej rzeczywistości”.

Już pierwsza część konferencji ustawiła ton całego wydarzenia. Ze sceny padły konkretne liczby i jeszcze bardziej konkretne wnioski. Rynek rośnie wolniej, a w niektórych segmentach wręcz hamuje. Jednocześnie rosną ceny komponentów, szczególnie pamięci, a globalne napięcia i inwestycje w AI powodują przesunięcia w całym łańcuchu dostaw.

Kluczowe pytanie, które wybrzmiało na otwarciu, było proste: czy spadki wolumenów uda się zrekompensować wzrostem wartości. I co ważniejsze, czy rynek, zarówno konsumenci, jak i firmy, jest gotowy na dalsze podwyżki?

AI zabiera rynek konsumencki

Ten wątek bardzo mocno rozwinął Tomasz Malasek z Samsung Electronics. W jego wystąpieniu nie było marketingu, była za to twarda diagnoza sytuacji.

– Od drugiego półrocza 2025 roku obserwujemy duże zawirowania na rynku, wynikające przede wszystkim z rewolucji AI i ogromnych inwestycji w centra danych – powiedział Malasek.

W praktyce oznacza to jedno. Najwięksi gracze przesuwają moce produkcyjne w stronę segmentu enterprise, gdzie trafiają rozwiązania dla centrów danych i systemów AI. To tam są dziś pieniądze, to tam są marże i to tam trafiają komponenty, które jeszcze niedawno zasilały rynek konsumencki.

Efekt? Ograniczona dostępność i presja cenowa, którą odczuwają wszyscy.

Malasek nie zostawił złudzeń co do najbliższych miesięcy.

– Popyt zdecydowanie przewyższa podaż, więc trzeba się liczyć z ograniczeniami dostępności, a ceny będą dalej rosnąć – podkreślił.

To jeden z tych momentów konferencji, kiedy sala nie tyle słuchała, co kalkulowała. Bo to już nie jest prognoza, tylko rzeczywistość, z którą trzeba pracować.

Retail szuka alternatyw

Zmiana sytuacji rynkowej natychmiast przekłada się na strategię sprzedaży. I tu bardzo ciekawie wybrzmiał głos retailu.

Jakub Bułkowski z MediaMarkt Poland nie mówił o konkretnych modelach czy promocjach. Mówił o potrzebie szukania nowych kierunków.

– Szukamy produktów, które odpowiadają dzisiejszym trendom i mogą być alternatywą dla klientów – zaznaczył.

To ważna zmiana. Jeszcze kilka lat temu rynek opierał się na wolumenie i dużych kampaniach. Dziś coraz większe znaczenie mają nisze, produkty komplementarne i rozwiązania, które mogą zastąpić drożejące segmenty.

Retail zaczyna grać bardziej elastycznie, a to oznacza też większą rolę dystrybutora.

KOMSA przyspiesza, mimo rynku

Właśnie w tym miejscu pojawia się rola organizatora. KOMSA bardzo wyraźnie pokazała, iż nie zamierza grać defensywnie.

Dominik Kaczmarek mówił o konieczności adaptacji do zmieniającego się rynku, ale jednocześnie o inwestycjach, które mają tę adaptację umożliwić.

– Poruszyliśmy kwestie związane z niepewnością bieżącego rynku i koniecznością adaptacji do nowej rzeczywistości – podkreślił.

Za tym idą konkretne działania. Nowy magazyn, rozbudowa logistyki, zmiana systemów ERP i CRM, rozwój platformy sprzedażowej. To nie jest kosmetyka, tylko próba zbudowania przewagi operacyjnej.

Paweł Sterniuk zwracał uwagę, iż w takim otoczeniu rynkowym wynik firmy nabiera szczególnego znaczenia.

– Osiągnęliśmy 20% wzrost przy około 10% wzroście rynku – zaznaczył.

To pokazuje coś jeszcze. W trudniejszych czasach różnice między firmami się powiększają. Jedni spowalniają razem z rynkiem, inni próbują go wyprzedzić.

Partnerstwo zamiast transakcji

Wystąpienia vendorów miały wspólny mianownik. Nikt nie mówił dziś wyłącznie o produktach. W centrum była współpraca.

Samsung podkreślał znaczenie relacji z dystrybutorem i rolę kanału B2B jako kluczowego elementu strategii.

– kooperacja między Samsungiem a KOMSA układa się bardzo dobrze. Jest to nasz główny partner – mówił Mariusz Walusiewicz.

Lenovo z kolei patrzy na to jeszcze szerzej, planując wspólne inwestycje i rozwój portfolio w kolejnych kwartałach.

– Planujemy z firmą KOMSA nowe inwestycje i zmiany, które przyniosą nam wiele nowych okazji – podkreślił Tomasz Soroka.

Motorola natomiast bardzo wyraźnie zaznaczyła swoją ambicję w segmencie biznesowym, budując pozycję challengera.

– Przekroczyliśmy 20% udziału w rynku i stajemy się istotnym challengerem w segmencie B2B – mówiła Nikoleta Eckstein.

To wszystko składa się na jeden obraz. Rynek IT coraz mniej przypomina zbiór pojedynczych firm, a coraz bardziej sieć zależności, w której najważniejsze są relacje i szybkość działania.

Technologia, którą trzeba zobaczyć

Druga część KOMSA Spring Partners Summit 2026 miała już wyraźnie inny charakter. Po solidnej dawce makroekonomii i strategii przyszedł czas na konkrety. I to w najlepszym możliwym wydaniu, czyli takim, który można było dotknąć, sprawdzić i od razu przełożyć na rozmowę z klientem.

Strefy demo nie były dodatkiem do konferencji. Były jej naturalnym przedłużeniem. To tam teoria spotykała się z praktyką.

ASUS bardzo świadomie wykorzystał ten moment cyklu produktowego. Wiosna to czas, kiedy rozwiązania pokazywane wcześniej na globalnych targach zaczynają trafiać do kanału sprzedaży.

– Zależy nam na tym, aby partnerzy mogli jako pierwsi zapoznać się z nowymi produktami – podkreślał Adam Żelazko.

I faktycznie było co oglądać. Nowe Zenbooki, w tym modele oparte o procesory Qualcomm, konstrukcje dwuekranowe jak Zenbook Duo czy rozwijana linia ProArt dla twórców. Do tego segment gamingowy ROG, który po dwóch dekadach obecności na rynku przez cały czas szuka nowych form i zastosowań.

Ale chyba najciekawszy był kierunek biznesowy. ExpertBook Ultra pokazywał wyraźnie, iż mobilność i wydajność przestają się wykluczać. Laptopy nie są już tylko narzędziem pracy. Stają się uniwersalnym środowiskiem, które musi sprostać niemal każdemu scenariuszowi.

Obraz, który robi różnicę

Jeśli ASUS pokazywał kierunek dla komputerów, to Hisense zrobił to samo dla segmentu wyświetlania obrazu.

Jacek Gamrot nie próbował opowiadać o wszystkim. Skupił się na tym, co faktycznie robi różnicę.

– Pokazaliśmy wszystkie nasze najważniejsze osiągnięcia w technologii telewizorów i projektorów – mówił.

Największe wrażenie robiła technologia MiniLED RGB, która w praktyce przekłada się na realną poprawę jakości obrazu. Większa jasność, lepszy kontrast, bardziej precyzyjne odwzorowanie kolorów. To nie są już różnice „na papierze”, tylko coś, co widać od razu.

Drugim filarem były projektory laserowe. Modele takie jak L9Q pokazują, iż alternatywa dla klasycznych telewizorów przestaje być niszą. Obraz 120 cali, wysoka jasność i możliwość pracy w normalnych warunkach oświetleniowych to argumenty, które coraz częściej trafiają do klientów.

To jeden z tych segmentów, które mogą skorzystać na zmianach rynkowych. Gdy ceny tradycyjnych rozwiązań rosną, alternatywy zaczynają wyglądać znacznie atrakcyjniej.

Mobilność to już nie tylko telefon

Bardzo wyraźnym trendem widocznym podczas całego wydarzenia była zmiana podejścia do mobilności. telefon przestał być „telefonem dla pracownika”. Stał się elementem infrastruktury IT.

Motorola pokazała to bardzo szeroko, od urządzeń, przez usługi, aż po akcesoria i ekosystem.

Nie chodzi już tylko o specyfikację. Chodzi o kompletne rozwiązanie. Zestawy biznesowe, rozszerzone wsparcie, zarządzanie urządzeniami, bezpieczeństwo. To wszystko staje się standardem, a nie dodatkiem.

Jednocześnie rynek wyraźnie się konsoliduje. Motorola, która jeszcze kilka lat temu była graczem drugiego planu, dziś mówi wprost o swojej pozycji i ambicjach. I nie jest w tym odosobniona.

Bezpieczeństwo jako fundament, nie opcja

Jeśli coś wybrzmiało szczególnie mocno w tej części konferencji, to był to temat bezpieczeństwa. I nie w teorii, tylko w bardzo praktycznym ujęciu.

Prezentacja Samsunga dotycząca platformy Knox pokazała skalę problemu. Ataki coraz częściej kierowane są w stronę urządzeń mobilnych. To tam znajdują się dane, dostęp do systemów i realna wartość dla potencjalnego atakującego.

Jednocześnie podejście użytkowników wciąż pozostaje zbyt lekkie. Brak aktualizacji, brak kontroli nad urządzeniami, brak świadomości zagrożeń.

Samsung pokazuje odpowiedź systemową. Od warstwy sprzętowej, przez zarządzanie urządzeniami, aż po integrację z systemami klasy enterprise. To już nie jest „funkcja telefonu”. To element strategii bezpieczeństwa całej organizacji.

Zarządzanie zamiast chaosu

W tym miejscu naturalnie pojawia się SOTI. Firma od lat działa w obszarze zarządzania urządzeniami, ale dziś jej rola jest wyraźnie większa niż kiedyś.

– Zaczynamy od rozwiązań Unified Endpoint Management do zarządzania flotą urządzeń – mówiła Katarzyna Karbowska.

W praktyce oznacza to jedno. Firmy nie są już w stanie zarządzać środowiskiem IT bez odpowiednich narzędzi. Różnorodność urządzeń, systemów i zastosowań jest zbyt duża.

SOTI ONE to przykład podejścia platformowego. Nie chodzi tylko o kontrolę, ale też o analitykę, wsparcie użytkowników i integrację różnych obszarów mobilności.

To kolejny element większej układanki. Sprzęt, oprogramowanie i usługi przestają być oddzielnymi bytami. Tworzą jeden system, który musi działać spójnie.

Nie tylko technologia

Warto dodać, iż KOMSA Spring Partners Summit 2026 nie był wyłącznie wydarzeniem technologicznym. Jednym z najmocniejszych, a jednocześnie najbardziej „ludzkich” momentów całej konferencji był Power Speech Karola Bieleckiego.

Były reprezentant Polski w piłce manualnej, medalista mistrzostw świata i jedna z najbardziej rozpoznawalnych postaci polskiego sportu, opowiedział historię, która w kontekście biznesowych rozmów wybrzmiała zaskakująco trafnie. Nie było tu slajdów, wykresów ani danych. Była za to opowieść o powrocie po bardzo trudnym momencie, o konsekwencji, pracy zespołowej i radzeniu sobie z sytuacjami, w których nie wszystko idzie zgodnie z planem.

W świecie, w którym podczas tej samej konferencji mówi się o niedoborach komponentów, presji cenowej i nieprzewidywalności rynku, takie wystąpienie działa inaczej niż typowa prezentacja. Ustawia perspektywę. Bo ostatecznie zarówno w sporcie, jak i w biznesie chodzi o to samo. O zdolność adaptacji, o wytrwałość i o to, żeby we właściwym momencie podjąć adekwatną decyzję, choćby jeżeli nie ma się pełnego obrazu sytuacji.

To był moment, który na chwilę zatrzymał tempo całego wydarzenia. I być może właśnie dlatego został zapamiętany przez wielu uczestników równie dobrze, jak najciekawsze premiery technologiczne.

Rynek, który nie zwalnia

KOMSA Spring Partners Summit 2026 pokazał rynek w momencie przejścia. Z jednej strony presja kosztowa, niepewność i zmiany strukturalne. Z drugiej ogromna dynamika technologiczna i nowe możliwości.

Nie było tu prostych odpowiedzi. Było za to dużo konkretów i jeszcze więcej rozmów.

Bo ostatecznie to właśnie one są najważniejsze. Nie prezentacje, nie slajdy, nie choćby produkty. Tylko relacje, które pozwalają te wszystkie elementy połączyć w działający biznes.

Bo jeżeli coś wyraźnie wybrzmiało w Łochowie, to fakt, iż branża IT wchodzi w etap, w którym przewagę buduje się inaczej niż jeszcze kilka lat temu. Już nie wystarczy mieć dobry produkt ani choćby szerokie portfolio. najważniejsze staje się to, jak gwałtownie potrafisz reagować na zmiany, jak dobrze rozumiesz potrzeby partnerów i jak sprawnie jesteś w stanie dostosować model działania do nowych warunków.

To widać zarówno po vendorach, którzy coraz częściej mówią językiem usług i ekosystemów, jak i po dystrybutorach, którzy przestają być wyłącznie kanałem sprzedaży, a zaczynają pełnić rolę integratora relacji i kompetencji. Retail również się zmienia – mniej masowo, bardziej selektywnie, z większym naciskiem na realną wartość dla klienta.

Do tego dochodzi jeszcze jeden element, który przewijał się w tle niemal każdej rozmowy. Tempo. Rynek przyspieszył i nie zamierza zwalniać. Cykle życia produktów się skracają, decyzje zakupowe zapadają szybciej, a błędy kosztują więcej niż kiedyś.

W takiej rzeczywistości wydarzenia takie jak KOMSA Spring Partners Summit zyskują nowy wymiar. To już nie tylko spotkania „branży dla branży”. To momenty synchronizacji. Sprawdzenia, gdzie jesteśmy jako rynek, kto przyspiesza, kto zmienia kierunek i gdzie pojawiają się nowe szanse.

W tym sensie „Technology Garden” okazał się trafną metaforą. Bo technologia rzeczywiście dziś rośnie szybko, czasem chaotycznie, czasem w nieprzewidywalnych kierunkach, ale żeby coś z tego wzrostu wynikło, potrzebna jest pielęgnacja. Relacje, wiedza, doświadczenie i rozmowa. I właśnie to było widać w Łochowie najbardziej. Nie tylko sprzęt, nie tylko prezentacje, ale ludzie, którzy próbują zrozumieć, co dalej.

A to w obecnych czasach jest prawdopodobnie najcenniejsza kompetencja.

Idź do oryginalnego materiału