Nexon przyznaje w wynikach finansowych, iż The First Descendant nie zyskuje nowych graczy. Mocny start nie wystarczył, gra gwałtownie straciła rozpęd.
Studio Nexon ma duży problem ze swoim looter shooterem. W najnowszym podsumowaniu finansowym firma szczerze oceniła sytuację gry The First Descendant. Prezes przyznał, iż produkcja zaliczyła bardzo dobry start, jednak gwałtownie straciła zainteresowanie graczy. Co więcej, problem nie dotyczy pojedynczych błędów. Według władz firmy gra „nie działała” w kluczowym aspekcie. Chodzi o utrzymanie użytkowników na dłużej.
Mocny start, szybki spadek
Na premierę w 2024 roku tytuł przyciągnął tłumy. W szczycie na platformie Steam grało ponad 260 tysięcy osób jednocześnie. Jednak zainteresowanie spadło dramatycznie. w tej chwili liczba aktywnych graczy oscyluje wokół kilku tysięcy dziennie.
Podobny trend widać było już wcześniej. Nexon wskazywał na spadek ruchu i brak świeżej zawartości jako główne problemy. Dlatego choćby duża baza startowa nie zapewniła długoterminowego sukcesu.
Problem głębszy niż aktualizacje
Deweloperzy podkreślają, iż zwykłe poprawki nie wystarczą. Gra wymaga zmian strukturalnych, zwłaszcza w mechanikach utrzymania graczy. To ważna informacja, ponieważ w grach-usługach regularne aktualizacje zwykle wystarczają. Tym razem jednak fundament projektu zawiódł. Co ciekawe, choćby kontrowersyjne dodatki kosmetyczne nie pomogły zatrzymać użytkowników na dłużej.

„Goonerskie skiny” podzieliły społeczność
Dodatkowo sytuację gry pogorszyły tzw. „goonerskie skiny”, czyli mocno seksualizowane stroje postaci. Choć miały zwiększyć przychody, wywołały mieszane reakcje graczy. Część społeczności przyznaje wprost, iż „TO sprzedaje się najlepiej”. Jednak inni wskazują, iż twórcy zaczęli stawiać skąpą kosmetykę ponad rozwój gry.
Na forach i Reddit pojawiają się głosy, iż kolejne stroje „powstają tylko po to, by przyciągnąć uwagę i pieniądze”. Co więcej, wielu graczy narzeka na brak różnorodności. Zamiast nowych mechanik czy trybów, dostają kolejne podobne wizualnie skiny.
Dlatego kosmetyka, która miała utrzymać zainteresowanie, zaczęła działać odwrotnie. Zamiast zatrzymać użytkowników, stała się symbolem problemów gry i jej chaotycznego kierunku rozwoju.
Co dalej z grą?
Na razie Nexon nie ogłosił konkretnego planu naprawy. Jednak to szczere wyznanie sugeruje większe zmiany w przyszłości. Gra przez cały czas działa i otrzymuje wsparcie. Jednak jej przyszłość zależy od tego, czy twórcy poprawią najważniejszy problem, czyli brak motywacji graczy do powrotu. Dla naszej branży to kolejna ważna lekcja. choćby popularny start nie gwarantuje sukcesu, jeżeli gra odpowiednią zawartością i rozwojem, nie zatrzyma graczy na dłużej.
Pamiętajcie, iż znajdziecie nas również w mediach społecznościowych. Bardzo chętnie porozmawiamy z Wami zarówno na Facebooku, jak i w serwisie X (na dawnym Twitterze). Zapraszamy was również na nasz Discord.

2 godzin temu















