Theodore Ashcombe - półwila

czarodzieje.org 7 godzin temu
Zimny deszcz padał nad Hogsmeade od wielu godzin. Krople spływały po ciemnych dachach kamienic magicznego miasteczka i rozmywały światła ulicznych latarni, kiedy dwoje osób zatrzymały się na progu magicznego sierocińca. Oboje byli okryci ciemnymi płaszczami z kapturem, a jedna, kobieta, twarz zasłaniała chustą, zza której można było dostrzec tylko parę pięknych, jasnoniebieskich oczu. W ramionach trzymała małe zawiniątko, a w nim - dopiero co wydana na świat dziecko. Tylko dlaczego nie płakało? ...
Idź do oryginalnego materiału