Plastikowe karty płatnicze mogą w najbliższych latach zniknąć z portfeli. realizowane są prace nad systemami, które zastąpią je płatnościami opartymi na biometrii i jednorazowych kodach, a pełna zmiana ma nastąpić jeszcze przed końcem dekady.

Zdjęcie poglądowe. Fot. Shutterstock
Karty płatnicze mogą zniknąć do 2030 roku. Tak zmienią się codzienne płatności
Plastikowe karty płatnicze, które od lat są podstawowym narzędziem płatności bezgotówkowych, mogą niedługo odejść w przeszłość. Najwięksi gracze rynku finansowego pracują nad rozwiązaniami, które mają całkowicie zastąpić fizyczne karty systemami cyfrowymi opartymi na biometrii i jednorazowych kodach. Zmiana ma nastąpić jeszcze przed końcem dekady.
Co się zmienia w systemie płatności
Nowy model zakłada odejście od przechowywania danych karty na plastiku. W zamian każda transakcja ma być autoryzowana indywidualnym, jednorazowym identyfikatorem. Taki kod działa tylko przy konkretnej płatności i nie może zostać użyty ponownie.
Rozwiązanie to znacząco ogranicza ryzyko przechwycenia danych oraz ich późniejszego wykorzystania. choćby w przypadku naruszenia systemu pojedynczy kod traci wartość po zakończeniu transakcji.
Biometria zamiast PIN-u i plastiku
Równolegle rozwijane są technologie biometryczne, które mają zastąpić zarówno karty, jak i kody PIN. Autoryzacja płatności może odbywać się dzięki odcisku palca, skanu dłoni lub rozpoznawania twarzy.
Dla użytkownika oznacza to uproszczenie procesu płacenia – bez wyciągania portfela, telefonu czy wpisywania numerów. Wystarczy potwierdzenie tożsamości, które system porówna z zapisanymi wcześniej danymi.
Horyzont zmian: koniec dekady
Celem jest wprowadzenie nowego standardu do 2030 roku. Do tego czasu systemy tokenowe i biometryczne mają stać się powszechne w sklepach stacjonarnych, internecie oraz w usługach publicznych.
Plastikowe karty, choć wciąż będą funkcjonować przejściowo, mogą stopniowo tracić znaczenie, podobnie jak wcześniej zaczęła znikać gotówka w części państw europejskich.
Bezpieczeństwo i wygoda, ale też pytania
Choć nowy system zwiększa ochronę danych, budzi też wątpliwości. Eksperci zwracają uwagę na ryzyko wykluczenia osób, które mają ograniczony dostęp do technologii cyfrowych lub nie korzystają z nowoczesnych urządzeń.
Pojawiają się również pytania o odporność systemów płatniczych na awarie techniczne, przerwy w dostawie prądu czy zagrożenia dla infrastruktury krytycznej. Doświadczenia krajów, które niemal całkowicie zrezygnowały z gotówki, pokazują, iż pełna cyfryzacja wymaga dodatkowych zabezpieczeń.
Co to oznacza dla użytkowników
Zmiana nie nastąpi z dnia na dzień. Przez kilka lat różne formy płatności będą funkcjonować równolegle. Dla konsumentów oznacza to konieczność stopniowego przyzwyczajania się do nowych rozwiązań i większą rolę urządzeń mobilnych oraz biometrii w codziennych zakupach.
Jedno jest pewne: sposób, w jaki płacimy, wchodzi w kolejną fazę transformacji, a fizyczna karta przestaje być jej centralnym elementem.

14 godzin temu
















