
Xbox jednak nie oddaje sterów. Jason Ronald ucina plotki o „konsolach od Asusa i MSI”. Helix będzie pełnoprawnym następcą Xbox Series X i spadkobiercą spuścizny wszystkich konsol Microsoftu.
W ostatnich dniach Internet rozgrzał się od spekulacji, iż Microsoft ma szykować poważną zmianę w swojej strategii sprzętowej. Według tych doniesień – pojawiających się zresztą w Sieci już nie pierwszy raz – kolejna generacja Xboxa nie miałaby już być klasyczną konsolą projektowaną w Redmond, ale czymś w rodzaju wspólnego standardu, który mogliby wdrażać partnerzy sprzętowi – tacy jak Asus, MSI czy inni producenci pecetów gamingowych. W skrócie: Xbox jako platforma, ale niekoniecznie Xbox jako urządzenie Microsoftu.
To nie były plotki znikąd. Wokół Project Helix – następcy obecnej generacji – od miesięcy krąży narracja, iż ma to być sprzęt mocno zbliżony do peceta, oparty na Windowsie, z dostępem do wielu sklepów i launcherów. W takim kontekście wizja „otwartego standardu Xboxa” wdrażanego przez różnych producentów zaczęła brzmieć dla wielu całkiem logicznie. A im bardziej Helix przypominał w przeciekach gamingowego PC‑ta tym śmielej pojawiały się głosy, iż Microsoft może po prostu odpuścić własny hardware.
I właśnie w tym momencie na X niczym szeryf pojawił się Jason Ronald – wiceprezes odpowiedzialny za urządzenia i ekosystem Xboxa – który jednym zdaniem zatrzymał tę karuzelę interpretacji.
„Project Helix will be available as a 1st party Xbox console”. Krótko, bez ogródek, bez PR‑owych uników
Project Helix will be available as a 1st party Xbox console.
— Jason Ronald (@jronald) April 21, 2026Ronald nie jest anonimowym „insiderem”, tylko człowiekiem, który faktycznie nadzoruje sprzętową stronę marki. jeżeli on mówi, iż Helix będzie konsolą projektowaną i produkowaną wewnętrznie to znaczy, iż Microsoft nie zamierza oddawać sterów partnerom. Plotki o „Xboxach od Asusa” niby można więc włożyć do tej samej szuflady, w której leżą wizje „Xboxa jako aplikacji na telewizorach zamiast konsoli”. Jest jednak drobne „ale”.
Dementi Ronalda nie wyklucza istnienia urządzeń partnerów obok oficjalnej konsoli. Microsoft może chcieć otworzyć ekosystem a zarazem nie rezygnować z własnego sztandarowego sprzętu. Coś jak z Surface Pro, tabletem Microsoftu z Windowsem – dopóki partnerzy sprzętowi trzymają się ustalonych zasad (w tym przypadku Windows jako system operacyjny) to Microsoft udostępnia wszelkie patenty związane z urządzeniem po minimalnej opłacie. Xbox od Microsoftu mógłby być takim konsolowym Surface’em – urządzeniem aspiracyjnym, na fundamentach którego partnerzy proponują swoje wersje.
Warto też pamiętać, iż cała ta dyskusja nie bierze się z próżni. Xbox od dłuższego czasu eksperymentuje z otwartością – od Game Passa na PC, przez współpracę z Asusem przy ROG Ally, po zapowiedzi bardziej „pecetowego” podejścia w kolejnej generacji. To naturalne, iż w takim środowisku pojawiają się pytania o to, czy Microsoft nie pójdzie krok dalej i nie odda hardware’u partnerom. Ronald jednak jasno stawia granicę: Helix to przez cały czas Xbox od Microsoftu.
Dla graczy oznacza to jedno: niezależnie od tego, jak bardzo nowa generacja będzie przypominać peceta, jak szeroko otworzy się na Windowsa i inne sklepy, jak bardzo zmieni się filozofia platformy – Microsoft wciąż zamierza projektować i produkować własną konsolę.
A to w praktyce zamyka najważniejszy wątek ostatnich plotek.
















