Chociaż do premiery nowego RPG od znanych i lubianych w branży deweloperów dzieli nas jeszcze kilka lat, to ujawniono kolejne, nastrajające pozytywnie plany i założenia.
Larian Studios doskonale wie, iż towarzysze są jednym z najmocniejszych elementów ich gier. Baldur’s Gate 3 udowodniło to wyraźnie, oferując kompanów ściśle powiązanych z główną fabułą. Twórcy nie zamierzają jednak spoczywać na laurach. Przy okazji sesji pytań na Reddicie, dyrektor narracyjny Adam Smith, pracujący w tej chwili nad nową odsłoną Divinity, otwarcie przyznał, iż właśnie w tym obszarze zespół widzi największe pole do rozwoju.
Subtelniejsze romanse i głębsze więzi. Nie tylko z graczem

Smith podkreśla, iż choć bohaterowie z Baldur’s Gate 3 są dobrze napisani, to ich historie mają wspólny mianownik. W większości są oni przybyszami wyrwanymi ze swojego świata, zagubionymi w nowym miejscu i realiach. choćby postacie teoretycznie związane z regionem startowym, jak Wyll, funkcjonują na zasadzie powrotu do obcego już domu. Taki zabieg fabularny działa, ale jednocześnie sprawia, iż motywacje bohaterów zbyt często się zazębiają.
W nowym Divinity ambicje są znacznie większe. Larian chce, aby towarzysze i inne postacie niezależne byli bardziej naturalnie wrośnięci w świat gry. Różnorodność nie ma dotyczyć wyłącznie charakterów czy klas postaci, ale przede wszystkim powodów, dla których dana osoba znajduje się w centrum wydarzeń. Celem jest sytuacja, w której nie każda osobista historia musi nieuchronnie zbiegać się z główną osią fabuły lub historią innego kompana.

Smith zwraca też uwagę na konstrukcję narracji w klasycznych RPG. Równolegle rozwijają się w nich wątki główne, poboczne, romanse, konflikty w drużynie czy relacje z antagonistami. Nowe podejście Larianów ma polegać na lepszym mapowaniu tych historii tak, aby ich punkty styku były bardziej przemyślane i satysfakcjonujące, zamiast przypadkowo się dublować.
Belgowie chcą też, by przyjaźnie i romanse rozwijały się subtelniej niż dotychczas. Zamiast bezpośrednich sygnałów i oczywistych wyborów dialogowych, relacje mają ewoluować w sposób bardziej naturalny, bliższy temu, jak dzieje się to w prawdziwych interakcjach. To odpowiedź na zarzuty, iż część romansów w BG3 była zbyt dosłowna i gwałtownie eskalowała.

Co istotne, relacje nie mają ograniczać się wyłącznie do kontaktów z graczem. Larian planuje znacznie pogłębić więzi między samymi kompanami. Nie chodzi tylko o większą liczbę żartobliwych dialogów w trakcie podróży, ale o realny rozwój relacji między bohaterami, z własnymi konfliktami, sympatiami i emocjonalnymi konsekwencjami.
Jeśli te zapowiedzi zostaną zrealizowane, nowe Divinity może zaoferować najbardziej wiarygodną i zróżnicowaną drużynę w historii studia. A to dobra wiadomość dla wszystkich, którzy w RPG szukają nie tylko walki i wyborów moralnych, ale przede wszystkim żywych, przekonujących postaci osadzonych w świecie, który naprawdę wydaje się ich domem.

2 godzin temu

















