Twórcy Donkey Kong Bananza chcieli odróżnić grę od Super Mario Odyssey

1 miesiąc temu

Twórcy Donkey Kong Bananza stanęli przed trudnym zadaniem: jak stworzyć nową grę z udziałem kultowego bohatera, która nie będzie jedynie wariacją na temat mechanik znanych z Super Mario Odyssey. Producent projektu, Kenta Motokura, przyznał, iż kluczową inspiracją stało się pytanie o to, czego Mario po prostu nie potrafi zrobić – i jakie możliwości daje znacznie potężniejszy bohater, jakim jest Donkey Kong. Właśnie z tej refleksji narodził się pomysł na rozbudowany system destrukcji, który miał nadać rozgrywce własny charakter.

Donkey Kong miał robić to, czego Mario nie potrafi

Jak wyjaśnił Kenta Motokura, zespół od początku zastanawiał się nad fundamentalnymi różnicami między obiema postaciami. Mario jest bohaterem zręcznościowych platformówek opartych na precyzji i mobilności, podczas gdy Donkey Kong kojarzy się z ogromną siłą i fizyczną dominacją nad otoczeniem. To właśnie ta różnica doprowadziła twórców do pomysłu systemu niszczenia elementów świata gry.

Przeczytaj także

Jakie są najlepiej sprzedające się gry na Nintendo Switch/Switch 2?

„Zastanawialiśmy się: co człowiek nie może zrobić? Czego nie mógłby zrobić Mario? Jaką skalę destrukcji można pokazać tylko w przypadku Donkey Konga, który rozbija skały pięściami i robi tego typu rzeczy?”

– tłumaczył producent.

W efekcie projekt zaczął ewoluować w stronę rozgrywki opartej na fizycznym oddziaływaniu na środowisko i poczuciu mocy bohatera.

W proces zaangażowano Miyamoto i Koizumiego

Na wczesnym etapie prac zespół konsultował się także z legendarnymi twórcami NintendoYoshiakim Koizumim oraz Shigeru Miyamoto. Rozmowy dotyczyły przede wszystkim tego, jakie cechy najbardziej definiują Donkey Konga jako postać. Te dyskusje gwałtownie zaczęły prowadzić do pomysłów związanych nie tylko z mechaniką rozgrywki, ale także z technologią potrzebną do ich realizacji. Jak wspomina Motokura, analiza charakteru bohatera naturalnie przełożyła się na konkretne rozwiązania projektowe oraz pomysły na to, w jaki sposób oddać jego siłę w interaktywnym świecie gry.

Siła bohatera jako fundament mechanik

Jak wyjaśnił Kenta Motokura, decyzja o tym, by oprzeć mechaniki rozgrywki na fizycznej sile bohatera, była bezpośrednim efektem rozmów z Shigeru Miyamoto. Legendarny twórca zwracał uwagę na działania, które są naturalne dla tak potężnej postaci jak Donkey Kong.

„W przypadku pana Miyamoto często pojawiały się pomysły związane z unikalnymi akcjami, jakie może wykonywać naprawdę silna postać, takimi jak uderzenie dłonią w ziemię czy potężny podmuch oddechu”

– tłumaczył Motokura.

Równolegle producent rozmawiał także z Yoshiakim Koizumim, który wcześniej pełnił rolę reżysera przy Donkey Kong Jungle Beat. W jego opinii jedną z kluczowych cech odróżniających Donkey Konga od postaci takich jak Mario są znacznie dłuższe i potężniejsze ramiona. To właśnie te charakterystyczne elementy budowy i zachowania bohatera stały się dla zespołu punktem wyjścia do projektowania mechanik.

„Wzięliśmy wszystkie te wyróżniające cechy Donkey Konga jako postaci i zaczęliśmy zastanawiać się, jak możemy wykorzystać je w nowej grze”

– podsumował Motokura.

Mario i Donkey Kong mają trafiać do nieco innych graczy

Porównanie obu serii – Super Mario oraz Donkey Kong – stało się dla zespołu ważnym punktem odniesienia także z perspektywy odbiorców. Motokura przyznał, iż twórcy zastanawiali się, czy oba cykle mogą przyciągać nieco inny typ gracza.

„Oczywiście można mieć świetne doświadczenia zarówno w grach Mario, jak i w grach z Donkey Kongiem”

– mówił producent.

„Chcemy jednak znaleźć różnice między tymi markami i wyraźniej je podkreślić, aby gracze mogli cieszyć się większą różnorodnością”.

Odrębność ma dotyczyć nie tylko bohaterów, ale także stylu zabawy i sposobu interakcji z otoczeniem.

Pomysł na grę pojawił się po Super Mario Odyssey

Motokura ujawnił również, iż prace nad Donkey Kong Bananza rozpoczęły się po zakończeniu produkcji Super Mario Odyssey. Wtedy Yoshiaki Koizumi zaproponował zespołowi stworzenie nowej trójwymiarowej gry z udziałem Donkey Konga. Producent przyznał, iż w Nintendo decyzje o powrocie do konkretnych bohaterów są zawsze wynikiem wielu czynników.

„Nintendo ma bardzo wiele postaci, dlatego zawsze zastanawiamy się, kiedy będzie najlepszy moment, aby stworzyć nową grę z danym bohaterem i sprawić euforia graczom”

– powiedział Motokura.

„To jednak tylko moja najlepsza hipoteza. Aby poznać prawdziwą odpowiedź, trzeba byłoby zapytać pana Koizumiego”.

Destrukcja jako sposób na nową tożsamość serii

Wypowiedzi Kenty Motokury pokazują, iż dla zespołu Nintendo najważniejsze było nie tylko stworzenie kolejnej platformówki, ale także zbudowanie wyraźnej tożsamości dla Donkey Kong Bananza. Zamiast kopiować rozwiązania znane z Super Mario Odyssey, twórcy postawili na cechy, które od zawsze definiowały Donkey Konga – ogromną siłę, potężne ramiona i zdolność do fizycznego oddziaływania na otoczenie. jeżeli te założenia rzeczywiście przełożą się na projekt świata i mechaniki rozgrywki, nowa produkcja może zaoferować doświadczenie wyraźnie różniące się od gier z serii Super Mario. W praktyce oznaczałoby to platformówkę opartą nie tylko na zwinności i precyzji ruchu, ale także na destrukcji środowiska i poczuciu surowej mocy bohatera.

Pozostaje jednak pytanie, czy taki kierunek okaże się dla serii strzałem w dziesiątkę. Czy gracze faktycznie oczekują od Donkey Konga bardziej „siłowego” stylu rozgrywki i większej interakcji z otoczeniem? A jak Wy to widzicie — czy większa destrukcja i fizyczność świata gry to dobry sposób na rozwinięcie przygód Donkey Konga?


Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.

Idź do oryginalnego materiału