
Premiera GTA VI może przesunąć się na koniec 2026 r. W cieniu opóźnień studio robi jednak wyjątek dla śmiertelnie chorego fana, pokazując ludzką twarz.
Widmo opóźnienia Grand Theft Auto VI powraca, a nowe doniesienia wskazują na końcówkę 2026 r. Choć Take-Two obstaje przy listopadowej premierze, do dat od tego studia warto podchodzić z dystansem.
Branżowe źródła, w tym dziennikarz Jason Schreier, sugerują, iż tytuł wciąż wymaga ogromu pracy i nie jest kompletny pod względem zawartości. Przy tak skomplikowanym projekcie niemal gwarantuje to kolejne poślizgi. Oficjalny przekaz mówi o potrzebie dopracowania gry do perfekcji, ale dla graczy oznacza to kolejne miesiące oczekiwania.
Apel do Rockstar. Życzenie fana
W cieniu korporacyjnych decyzji i przesuwania terminów rozgrywa się znacznie bardziej ludzi dramat, który – wszystko wskazuje na to, iż – skłonił twórców do zrobienia wyjątku od swoich żelaznych zasad. Anthony Armstrong, deweloper z Ubisoft Toronto, opublikował na LinkedIn poruszający wpis. Opisał w nim sytuację swojego krewnego walczącego z nowotworem.
Rockstar Games gave a kid with cancer the chance to play GTA VI. The kid got the copy of the game with early access. pic.twitter.com/TIVZ7viqGU
— Spoken💔 (@spokenuser) January 18, 2026Diagnoza lekarzy nie pozostawia złudzeń: fanowi serii zostało od 6 do 12 miesięcy życia. Oznaczałoby to, iż przy obecnym harmonogramie wydawniczym prawdopodobnie nie doczeka on oficjalnej premiery szóstej odsłony cyklu – na którą przecież czekał latami.
W obliczu tych informacji Armstrong zwrócił się z publiczną prośbą do swoich kontaktów w Rockstar Games o umożliwienie wcześniejszego dostępu do gry. Podkreślił przy tym, iż chory krewny mieszka niedaleko studia w Oakville, co technicznie ułatwiłoby organizację sesji. Zaznaczył również pełne zrozumienie dla potrzeby zachowania tajemnicy i gotowość do podpisania wszelkich niezbędnych umów o poufności.
Szef Take-Two reaguje na prośbę
Wiele wskazuje na to, iż apel ten nie pozostał bez echa. Według doniesień serwisu Insider Gaming, na prośbę miał zareagować sam Strauss Zelnick, prezes Take-Two, a rozmowy z zespołem Rockstar rzekomo ruszyły do przodu.
Sam Armstrong zaktualizował później swój wpis, informując o świetnych wieściach po rozmowie z twórcami. Choć nie podał szczegółów, ton jego wypowiedzi i podziękowania płynące z głębi serca pozwalają przypuszczać, iż studio zgodziło się spełnić ostatnie życzenie fana.
Tajemnicze zniknięcie wpisów i NDA
Co najważniejsze w tej historii, cała korespondencja zniknęła z serwisu LinkedIn krótko po opublikowaniu optymistycznej aktualizacji. Możliwe, iż usunięcie wpisów może świadczyć o interwencji działu prawnego i konieczności zachowania absolutnej dyskrecji. Bo GTA to GTA.
Jeśli fan faktycznie otrzymał dostęp do wczesnej wersji gry, cisza w mediach społecznościowych była prawdopodobnie jednym z głównych warunków tego porozumienia. W takim układzie opinia publiczna najpewniej do premiery tytułu nie dowie się, czy do wizyty w studiu lub przekazania kodu ostatecznie doszło.
To nie pierwszy taki gest twórców
Gdyby te przypuszczenia się potwierdziły, nie byłby to pierwszy raz, kiedy Rockstar Games pokazuje ludzkie oblicze w obliczu tragedii swoich fanów. Podobna sytuacja miała miejsce w 2018 r. przy okazji premiery Red Dead Redemption 2. Wtedy to śmiertelnie chory gracz o imieniu Jurian otrzymał szansę zapoznania się z przygodami Arthura Morgana na kilka tygodni przed oficjalnym debiutem gry, dzięki interwencji holenderskiego oddziału firmy.
Tego typu gesty, choć rzadkie ze względu na restrykcyjne zasady korporacyjne i obawę przed wyciekami, zdarzają się w branży gier. Stanowią one formę uhonorowania najbardziej oddanych członków społeczności. Ale to nie tylko Rockstar, firmy takie jak Bethesda również mają na koncie podobne inicjatywy, uwieczniając zmarłych fanów jako postacie niezależne w tytułach takich jak Fallout 4 czy Starfield.
Logistyka schodzi tu na drugi plan. Liczy się to, iż spełnienie marzenia pozwala chorym choć na chwilę oderwać się od trudnej rzeczywistości i poczuć ulgę w najcięższych chwilach.















