Marzy Ci się duża willa? Poza dachem nad głową chciałbyś może popływać w basenie lub mieć schron atomowy na wypadek bombardowania. Dobrze się składa – jeżeli nie możesz sobie na to pozwolić w prawdziwym życiu, użyj Steama i kup sobie grę, która na to pozwoli: House Flipper.
Symulator sprzątania
Jak sama nazwa wskazuje, gra polega na robieniu czegoś z domami czy mieszkaniami. Pomimo iż flipowanie stało się popularne w biznesie od pandemii, to całe szczęście nie bawimy się w nieszczęsnego patodewelopera. Twoim zadaniem jest po prostu sprzątać posesje ludzi, którzy do Ciebie napiszą.
Nic złożonego nie trzeba tutaj robić. Otwierasz laptopa, czytasz maila, przyjmujesz zgłoszenie i jedziesz na robotę. Gra nie jest skomplikowana, nie wymaga od Ciebie znajomości działania sprzętów AGD czy RTV. Prowadzi Cię za rączkę, a jeżeli sobie nie radzisz, dostajesz podpowiedzi w którymś z rogów ekranu.
Co możesz sprzątać?
Trzeba zacząć od tego, w jaki sposób rozpoczyna się gra. Dostajesz swój własny dom z raptem jednym pokojem i aneksem kuchennym oraz osobną łazienką. Wygląda to trochę jak patodeweloperka, w której możesz smażyć kotlety, leżąc na łóżku, ale takie są realia Twojego pierwszego lokum. Możesz zacząć je sprzątać, jednak to nie jest wymóg – nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś zaprzyjaźnił się z butelkami w kącie salonu. Stare przysłowie mówi, iż szewc w dziurawych butach chodzi, więc sprzątaj u kogoś, ale nie u siebie.
Zaczynając od domów, w których nie dostaniesz za dużo pieniędzy, możesz sprzątać garaż i Twoim jedynym zadaniem jest usunięcie paru kartonów, a później wytarcie śladów opon. W kolejnym domu zaś zajmujesz się hydrauliką i montujesz kaloryfery lub umywalki. Albo możesz dostać maila od zdenerwowanego starszego pana, który wynajmuje mieszkanie studentom, a oni – z racji tego, iż są młodzi – nie szanują cudzej własności i zajmują się nielegalną hodowlą karaluchów w kuchni, które teraz Ty musisz uprzątnąć.
Interfejs, rozgrywka i dodatki
Gra jest banalnie prosta, tak samo jak interfejs. Nie musisz się martwić, iż nie będziesz potrafił uruchomić swoich przyrządów do sprzątania – po prostu przytrzymujesz lewy przycisk myszy. Co do rozgrywki, to pojawia się tutaj jeden zasadniczy minus: toporność. System poruszania się w grze jest strasznie drewniany i kwadratowy, przez co feeling gry mocno na tym traci.
Całe szczęście nie tylko systemem poruszania żyje człowiek, więc można znów skupić się na pozytywnym aspekcie House Flippera, jakim są dodatki. Widząc ogromną liczbę DLC, można zarzucić twórcom odcinanie kuponów na grze, jak Disneyowi robienie kolejnych części filmów, które takowej nie potrzebowały. Jednak warto zaznaczyć, iż sukces, jaki odniosła gra, i to, jakim echem poniosła się wśród graczy, wywołuje podziw.
Zacznijmy od normalnych dodatków – do zwykłej gry można dokupić np. sprzątanie w klubach po imprezach. Takie dodatki, które mogą wydawać się mniej standardowe, to między innymi miasto przyszłości rodem z Cyberpunk 2077 lub apokaliptyczny świat jak z The Walking Dead. A najbardziej odjechane DLC to powstałe we współpracy z HGTV, czyli popularną stacją, na której pojawiają się tematy dotyczące domów i ogrodu. Nie każda gra musi mieć wybitną mechanikę – przykładem może być Gothic lub duże otwarte światy jak Wiedźmin 3 – mogą być po prostu grami do odpoczynku dla głowy i ciała.

2 godzin temu














