Ubisoft od miesięcy opowiada o porządkowaniu biznesu, ale z każdego kolejnego komunikatu wychodzi raczej lista ran niż plan odbudowy. Teraz firma mówi już o ruchach, które mogą objąć do 380 osób. Zamykane studia, konsultacje w kolejnych oddziałach i cięcia w publishingu nie biorą się z próżni. To następny rozdział historii, którą kojarzymy ze styczniowego resetu organizacyjnego, kasowania gier i nerwowego szukania oszczędności na coraz większą skalę.