
Kiedy na rynek wchodzi nowy, zaawansowany sprzęt VR za ponad 1000 dolarów, jego największym problemem zwykle jest brak oprogramowania. Valve, wypuszczając właśnie gogle Steam Frame, postanowiło ten problem rozwiązać w najbardziej wyrachowany z możliwych sposobów.
Zamiast płacić deweloperom za tworzenie gier od zera, firma udostępniła im darmowy wytrych, za pomocą którego mogą przenieść swoje hity ze środowiska Mety prosto na platformę Steam.
Proton dla wirtualnej rzeczywistości
Jeśli ta strategia wydaje się znajoma, to słusznie. Valve rozegrało już dokładnie taką samą partię z Microsoftem przy okazji premiery Steam Decka. Zamiast błagać twórców o pisanie gier pod Linuksa, stworzono warstwę kompatybilności Proton, która w locie tłumaczyła gry z Windowsa. Skutek? Steam Deck stał się hitem, a Microsoft obudził się w świecie, w którym system operacyjny przestał mieć dla graczy znaczenie.
Valve prezentuje gogle Steam Frame. Rozwiązali problem streamingu, ale za zasilacz trzeba dopłacić
Teraz Valve celuje w Marka Zuckerberga i jego gogle z serii Meta Quest. Sprzęt Mety działa na zmodyfikowanym systemie Android, wokół którego zbudowano zamknięty, wysoce dochodowy ekosystem. Valve właśnie opublikowało na platformie GitHub narzędzie o nazwie Lepton. Oficjalnie to oprogramowanie open-source ułatwiające uruchamianie androidowych aplikacji na Linuksie. Nieoficjalnie – to darmowa drabina, po której deweloperzy mogą uciec z zamkniętego ogrodu Mety.
Zaproszenie do strefy premium
Samo Valve w opisie projektu przyznaje wprost: „Lepton ma pomóc deweloperom przenieść ich gry VR z Androida na Steam Frame”. Jak informuje The Verge, twórcy systemu już zaczęli wykorzystywać to narzędzie do portowania tytułów z Questa na nową platformę sprzętową Valve.
Z biznesowego punktu widzenia to zagrywka absolutnie genialna. Ekosystem Questa to rynek masowy, ale zdominowany przez tani sprzęt i wszechobecne opłaty dla Mety. Valve, wprowadzając wyceniony na 1059 dolarów headset Steam Frame, kusi deweloperów dostępem do zupełnie innej grupy klientów – graczy premium, z zasobnymi portfelami, dla których wydatek kilkudziesięciu dolarów na nową grę to żaden problem.
W ten sprytny sposób Valve nie tylko rozwiązuje problem braku gier na start swojego nowego sprzętu, ale robi to, korzystając z biblioteki gier, którą przez lata budował jej największy konkurent.
Oficjalnie: Valve pokazuje „Steam Frame”. To lekkie gogle VR, które obsłużą całą Twoją bibliotekę Steam (i nie tylko)
Jeśli artykuł Valve w białych rękawiczkach wypuszcza wytrych do skarbca Zuckerberga nie wygląda prawidłowo w Twoim czytniku RSS, to zobacz go na iMagazine.

52 minut temu








![Złapał piłkę i ruszył jak Messi. 8-letni bramkarz zrobił show [WIDEO]](https://sf-administracja.wpcdn.pl/storage2/featured_original/6aae7b35ced6c0_91268595.jpg)






