Windows 12 nieprędko? Microsoft “resetuje” cykl wydawniczy i stawia na Windows 11 25H2

2 godzin temu

Wbrew wcześniejszym spekulacjom o powrocie do trzyletniego cyklu wydawniczego, premiera Windowsa 12 oddala się w czasie. Najnowsze raporty analityków z Cashify i Microespana sugerują, iż Microsoft wstrzymuje prace nad nową generacją systemu na rzecz gruntownego odświeżenia “Jedenastki” w ramach aktualizacji 25H2 Refresh. Decyzja ta, podyktowana chęcią głębszej integracji AI oraz koniecznością synchronizacji z końcem wsparcia dla Windows 10, przesuwa potencjalny debiut następcy na jesień 2026 lub choćby 2027 rok.

Kluczowym powodem zmiany strategii jest dążenie Microsoftu do uniknięcia fragmentacji bazy użytkowników w momencie, gdy miliony urządzeń wciąż pracują na systemach starszych generacji. Jak wskazuje Cashify, zakończenie wsparcia dla Windows 10 w październiku 2025 roku stworzyło “okno krytyczne”, w którym priorytetem staje się migracja firm i konsumentów do stabilnego, dojrzałego ekosystemu Windows 11, a nie wdrażanie eksperymentalnej platformy. Zamiast rewolucji, gigant z Redmond szykuje więc “Windows 11 25H2” – aktualizację typu “enablement package”, która zresetuje cykl wsparcia dla przedsiębiorstw (36 miesięcy dla wersji Enterprise) i wprowadzi nowe funkcje bez ryzyka destabilizacji infrastruktury.

Nie oznacza to jednak stagnacji technologicznej. Satya Nadella zapowiada, iż rok 2026 będzie czasem transformacji “od modeli do systemów”, co w praktyce oznacza przekształcenie Windowsa w platformę agentową AI. Nowe funkcje, testowane w kanałach Canary, sugerują integrację tzw. “Super Resolution” (upscaling AI) oraz natywną obsługę jednostek NPU (Neural Processing Unit), które staną się wymogiem sprzętowym przyszłych wersji okienek. Raporty System Plus i PCMag potwierdzają, iż Microsoft testuje również kontrowersyjny model subskrypcyjny dla wybranych edycji systemu, co może być preludium do całkowitej zmiany modelu biznesowego wraz z premierą Windowsa 12.

Dla działów IT i partnerów handlowych przesunięcie premiery to dobra wiadomość. Daje to czas na zaplanowanie wymiany floty sprzętowej, która będzie musiała spełniać rygorystyczne wymagania (m.in. 16 GB RAM i NPU o wydajności 40+ TOPS) niezbędne do obsługi lokalnych modeli AI. Zamiast chaosu wdrożeniowego, rynek czeka więc rok stabilizacji i ewolucyjnego rozwoju, w którym “Jedenastka” zyskać ma funkcje pierwotnie planowane dla jej następcy, zacierając granicę między generacjami systemów operacyjnych.

Idź do oryginalnego materiału