Wojna jest dla mięczaków. Recenzja: Ślimaki

itomigra.blogspot.com 2 godzin temu

Wojna jest dla mięczaków. Recenzja: Ślimaki

Przestałem się oszukiwać, iż w życiu przyjdzie czas wolny na cokolwiek 😂. Jak skończył się świąteczny zamęt, to pojawiły się ferie, po nich przyszły targi, zawierucha w pracy, a teraz rozkwitająca wiosna wymusza na działkowiczach początek sezonu. Mówię Wam- dramat! Trzeba trochę przeredagować zatem plan dnia i wziąć się do pracy, bo to już sporo czasu minęło od Sylwestra, a ja jeszcze nie podzieliłem się z Wami swoimi wrażeniami dotyczącymi jednej z Najlepszych Gier 2025. Nie ma zatem co narzekać, zostaje siedzieć po nocach! Blogerowanie nie jest dla mięczaków!

Informacje/Pierwsze Wrażenia:


Ślimaki
to pełna wybuchów strategiczna gra akcji dla 2-4 osób, w wieku co najmniej 10 lat. Pojedynczą bitwę przewidziano tutaj na 45-60 minut. Jak to- bitwę? A tak to! Koniec z wyścigiem do sałaty! Mięczaki w końcu wzięły się za to, w czym są najlepsze. Autorem gry jest Damian Stankowski (brzmi jak Polak, nie?), a jej wydawcą na rodzimym rynku jest Galakta.

Pudełko duże, klasyczne, kwadratowe kusi odbiorcę dynamiczną i szczegółową grafiką. Nie ma to tamto- trzeba zajrzeć pod wieczko! Tutaj znajdziemy multum elementów: planszę (dwustronną), kostki, karty akcji/arsenału, pionki żołnierzy i dowódców z podstawkami, muszle, licznik rund, kafelki terenu, a także płytki postaci i planszetki graczy. Otrzymujemy również karty pomocy i masę różnorodnych żetonów (min, zniszczeń terenu, ognia, dynamitów itp.). Wszystko wykonane jest z dbałością o szczegóły, z bardzo twardej tekturki. Ewentualne zastrzeżenia mam do wypustek plansz graczy, które wydają się delikatne (jak długo wytrzymają- zobaczymy). Cieszy fakt, iż jest wypraska. Sporo komponentów umieszcza się tam jednak "losowo", ale przegródki i woreczki foliowe zapewniają wystarczający porządek.

Zasady:


Zamysł Ślimaków jest chyba jasny i nie trzeba go nikomu tłumaczyć- zwłaszcza wielbicielom komputerowych Wormsów. Każdy z uczestników prowadzi swój oddział mięczaków, których celem jest... rozbicie przeciwników na atomy. Ot, wszystko jeżeli chodzi o finezję. Przygotowanie zabawy (która może odbywać się na gotowej mapie, bądź dowolnie zaprojektowanej) oraz szczegółowe zasady przyswoicie sobie z instrukcji. Poniżej przedstawiamy jedynie schemat.

Rozgrywka trwa 6 rund. W każdej wykonujemy cztery fazy w kolejności zgodnej z ruchem wskazówek zegara. Po pierwsze dobieramy karty, po jednej. Możemy się też zdecydować na wymianę- 2 odrzucone z ręki, za 1 nową z talii. W tym też momencie następuje redukcja ręki, jeżeli liczba kart przekracza 10. Druga faza to Planowanie. Uczestnicy wybierają po dwa żetony swoich ślimaków i rozmieszczają je na planszetce w polach "aktywny" i "rezerwowy". Następnie w tajemnicy wybierają po 5 kart, które przyporządkowują do odpowiednich wnęk. Faza trzecia to Działanie, czyli zgodnej z kolejnością, uczestnicy odsłaniają kartę akcji i wykonują przypisaną jej czynność aktywnym ślimakiem. Gdy wszyscy rozegrają po 5 kart, przechodzimy do etapu Porządkowania (obrażenia za wodę, rozpatrywanie min i ognia).

Wśród akcji podstawowych znajdziemy takie czynności jak przemieszczanie się (ruch), chowanie do muszli (zwiększenie obrony), celowanie (pomoc w ataku), kopanie (pozyskanie ekstra kart... zazwyczaj), atak pięścią (-5 hp dla przeciwnika), bądź podmiankę (zamianę aktywnego ślimaka z rezerwistą). Podczas gry zyskamy dodatkowy arsenał (traktowany jako atak, każdy ze swoim działaniem) oraz akcje specjalne (np. jet pack). Kto wykaże się zmysłem strategicznym i zostanie ostatnim żyjącym oddziałem po szóstej rundzie, zwycięży. W przeciwnym wypadku wygrywa osoba, która ma najwięcej ocalałych (remisy rozstrzyga suma wszystkich punktów życia).

Wrażenia:


Rewelacja
. Podejrzewam, iż są to najlepiej wydane przeze mnie pieniądze z planszówkowego funduszu w zeszłym roku. Zresztą mogliście o tym przeczytać w Top 10 Gier 2025 roku. Niesamowite zaskoczenie, prosta i emocjonująca rozgrywka, odrobina humoru, szczypta chaosu i- co ciekawe- praktycznie żadnego zastrzeżenia. Serio. Jestem na tyle w tych robaczkach rozkochany, iż nie umiem z czystym sumieniem wskazać, co mi się podczas rozgrywki nie podobało.

Początkowo była to ilość mikrozasad i możliwości. Zwalniały tempo i powodowały paraliż nowicjuszy. Ale serio? Przecież początki każdej gry są trudne! Tutaj wszystko dzieje się intuicyjnie i wystarczy kilka kółeczek, by się rozeznać, co po czym występuje, jak czytać karty arsenału, jakie to ma znaczenie dla rozgrywki. Zresztą- istnieje możliwość rezygnacji z "nadmiaru" zasad i rozegranie partii np. bez zdolności specjalnych dowódców. Proste rozwiązanie, prawda? Zresztą gra oferuje tyle nieprzewidzianych zwrotów akcji, iż choćby nie odczujecie ich braku. Regrywalność broni się sama- zarówno rozmieszczeniem terenu, polityką nad planszą, bogatym arsenałem, jak zwykłym rzutem kostkami. Później oczywiście zachęcam do szybkiego wprowadzenia frakcji, bo przewagi, które dają stanowią zupełnie inną dźwignię dla Waszych strategii!

Nawet nie wiedziałem, iż potrzebowałem takiego bombowego tytułu. Wy prawdopodobnie też sobie nie zdajecie sprawy, ile frajdy dają te przepychanki mięczaków. Oczywiście "przyjemne" należy interpretować z rezerwą, ponieważ trzonem radochy, którą serwują Ślimaki, jest interakcja negatywna. Nie chodzi mi tutaj o samo użytkowanie broni. Nas raczej cieszy wybór mechanizmu. Planowanie akcji, a szczególnie zepsucie tego łańcuszka przeciwnikowi, to przeogromnie satysfakcjonujące uczucie! Pozwólcie sobie na tę malusią złośliwość i wprowadźcie Ślimaki do Waszych kolekcji. Niech inne mięczaki Wam zazdroszczą!
Plusy:

+ genialny klimat
+ jeden z moich ulubionych mechanizmów (planowanie)
+ interakcja negatywna
+ dynamiczna zabawa
+ duża regrywalność
+ humor rozgrywki
+ karty pomocy
+ gra akcji, ciągłe wybuchy!
+ uśmiech w stronę wielbicieli Worms
+ pierwszorzędne wydanie
+ polityka nadplanszowa...

Minusy:

-... może doprowadzić do sytuacji 1 na wszystkich
- Piraci mają stanowczo za mocną zdolność!
- znacznie ciekawsza przy pełnym składzie

T.
Przydatne linki:
znajdziecie nas na Instagramie
TUTAJ dołączycie do nas na Facebooku
TUTAJ poczytacie o grze w serwisie Planszeo

Idź do oryginalnego materiału