
Nowe laboratoria WAT mają wspierać kształcenie i badania dla wojska oraz współpracę z przemysłem zbrojeniowym. W budynku znalazły się pracownie m.in. radiolokacji, mikrofal, radia programowalnego i walki radioelektronicznej.
Wojskowa Akademia Techniczna otworzyła nowy budynek Wydziału Elektroniki, który ma stać się jednym z istotniejszych miejsc kształcenia i badań dla wojska w obszarze radioelektroniki. Chodzi o zaplecze dla specjalistów od radiolokacji, rozpoznania, zakłócania, pracy na danych radarowych i systemach używanych na współczesnym polu walki. MON wprost wiąże tę inwestycję z tym, jak wojny na Ukrainie i na Bliskim Wschodzie zmieniły znaczenie dronów, radarów i walki radioelektronicznej.
Nowoczesne zaplecze dla przyszłości armii – otwarcie nowoczesnego Wydziału Elektroniki @WAT_edu z udziałem wicepremiera W. @KosiniakKamysz
–
Instytut Radioelektroniki Wydziału Elektroniki WAT będzie miał na wyposażeniu nowe pracownie naukowo-badawcze: rozpoznania i walki… pic.twitter.com/7zhvTlUUMy
To nie jest zwykły budynek dydaktyczny
Nowy obiekt został otwarty 8 kwietnia na terenie WAT z udziałem wicepremiera i ministra obrony Władysława Kosiniaka-Kamysza oraz wiceministra Stanisława Wziątka. W budynku będą działać nowe pracownie naukowo-badawcze: rozpoznania i walki radioelektronicznej, podstaw radioelektroniki lotniczej, radia programowalnego, techniki mikrofalowej, nadajników oraz systemów TV. Wykłady mają odbywać się m.in. w nowej auli dla 130 osób, a zajęcia w nowych pomieszczeniach dydaktycznych.
To wielki moment, kiedy oddajemy do użytku kolejną inwestycję. Inwestycję w najnowocześniejsze technologie, rozwój umiejętności obsługiwania, posługiwania się najnowocześniejszymi technologiami – tak bardzo potrzebnymi dzisiaj we współczesnym polu walki, w siłach zbrojnych, w polityce odstraszania, którą niezmiennie prowadzimy – powiedział wicepremier Kosiniak-Kamysz.
Najważniejsze jest jednak to, czemu ta infrastruktura ma służyć. Właśnie tutaj będą kształceni przyszli wojskowi specjaliści od walki radioelektronicznej prowadzonej m.in. przeciw radarom znajdującym się na pokładach statków powietrznych przeciwnika. To oznacza szkolenie ludzi, którzy mają umieć takie systemy wykrywać, rozpoznawać, lokalizować i zakłócać. Równolegle mają się tu uczyć eksperci odpowiedzialni za informowanie o sytuacji powietrznej na potrzeby dowodzenia lotnictwem i obroną powietrzną oraz praktycy radiolokacji analizujący dane z systemów radarowych.
Dlaczego właśnie radioelektronika stała się dziś tak ważna?
Wojna na Ukrainie bardzo mocno przypomniała nam, iż na nowoczesnym polu walki liczy się już nie tylko zasięg rakiet czy liczba czołgów, ale też to, kto pierwszy wykryje emisję, kto lepiej odczyta sytuację w eterze i kto szybciej oślepi lub zmyli przeciwnika. Walkę radioelektroniczną najprościej opisać jako starcie o widzenie, słyszenie i zakłócanie: chodzi o przechwytywanie sygnałów, rozpoznawanie źródeł emisji, ochronę własnych systemów i utrudnianie działania cudzym. To właśnie dlatego MON tak mocno łączy nową inwestycję z dronami, radarami i nowoczesnym rozpoznaniem.
Nowy budynek nie jest więc bazą w sensie koszarowym, tylko miejscem, w którym ma się spinać cały łańcuch: od nauki podstaw elektromagnetyzmu i technik radarowych, przez szkolenie wojskowe, po prace nad rozwiązaniami, które później da się wdrożyć w sprzęcie używanym przez armię. Broń przyszłości coraz częściej nie zaczyna się od gotowej rakiety, ale od algorytmu, odbiornika, anteny, układu mikrofalowego albo radia programowalnego, które można gwałtownie dostosować do nowych warunków.
Co już dziś robi Instytut Radioelektroniki?
Instytut Radioelektroniki WAT nie startuje od zera. Jego struktura już teraz opiera się na trzech zakładach: systemów radioelektronicznych, radiolokacji i mikrofal. Instytut prowadzi też kursy związane m.in. z radiolokacją i telekomunikacją, analizą i przetwarzaniem sygnałów radarowych czy operacyjnym wykorzystaniem systemu DUNAJ II do zbioru i dystrybucji informacji o sytuacji powietrznej.
Jeszcze ważniejsze są obszary badawcze. Pojawiają się tu prace nad radarami z syntetyczną aperturą SAR, implementacją algorytmów przetwarzania sygnałów w układach FPGA, radarami ultraszerokopasmowymi do penetracji gruntu, filtrowaniem zakłóceń w radarach obserwacyjnych czy przetwarzaniem sygnałów w technologii software-defined radar. To dokładnie ten typ kompetencji, który przekłada się na zdolność do budowy lepszych systemów rozpoznania, obserwacji i przeciwdziałania.
WAT chce być nie tylko uczelnią, ale także pomostem dla przemysłu
Polska ma dobrych naukowców i dobre pomysły, ale trudniej idzie z przejściem od odkrycia do produkcji. Właśnie dlatego nowy budynek ma być połączony nie tylko z dydaktyką, ale także ze współpracą z przemysłem obronnym. W 2025 r. Wydział Elektroniki WAT podpisał list intencyjny o współpracy z PIT-RADWAR, czyli jednym z najważniejszych polskich graczy w obszarze radarów, systemów dowodzenia i walki elektronicznej.
WAT już wcześniej tworzył też laboratoria razem z przemysłem. W 2024 r. na wydziale uruchomiono Laboratorium Systemu TOPAZ we współpracy z WB Electronics, a na MSPO pokazano Mobilne Stanowisko Laboratoryjne Walki Radioelektronicznej, służące jako narzędzie szkolenia w walce radiolokacyjnej. To dobrze pokazuje, w jakim kierunku idzie ta uczelnia: nie tylko uczy teorii, ale próbuje budować środowisko, w którym studenci i podchorążowie pracują na systemach możliwie bliskich realnym zastosowaniom wojskowym.

















