Wolfenstein 3D w 2026 roku - archaiczny shooter, który przypadkiem okazał się zaskakująco przyjazny dla gry jedną ręką

1 godzina temu
Powrót do Wolfenstein 3D brzmi dziś jak wycieczka do muzeum pecetowego grania, ale nie każdy taki seans kończy się wyłącznie sentymentem. W starym, chropowatym FPS-ie przez cały czas można znaleźć coś więcej niż historyczną ciekawostkę i kilka topornych mechanik. Czasem wystarczy świeże spojrzenie, aby gra sprzed dekad zaczęła zadawać całkiem współczesne pytania o wygodę, projekt sterowania i sens części branżowych przyzwyczajeń.
Idź do oryginalnego materiału