Zamawianie pakietów krwi przez kuriera we współczesnym świecie to dość nietypowy widok jak na mroczne RPG, ale właśnie taką niespodziankę zaserwowało graczom studio Rebel Wolves. Przedpremierowe materiały pokazały protagonistę imieniem Coen w dzisiejszych realiach, radzącego sobie z głodem przed starciem z łowcą wampirów. Deweloperzy uspokajają, iż nie są to bezpośrednie spoilery z fabuły, a raczej pokazanie chęci do szerokiego rozbudowywania tego uniwersum w przyszłości.
Kolejne kroki będą jednak mocno uzależnione od tego, jak poradzi sobie pierwsza odsłona. Prezes firmy, Konrad Tomaszkiewicz, w rozmowie z PAP Biznes zaznaczył, iż głównym założeniem jest wypracowanie po premierze takiego stanu konta, który pozwoli na bezpieczne sfinansowanie sequela i dalszy rozwój studia jako bezpiecznej przystani nagradzającej kreatywność.
Półtora miliona graczy na listach życzeń
Chociaż zespół nie ujawnia konkretnych liczb dotyczących przedsprzedaży, to znacznie ważniejszym i bardziej miarodajnym wskaźnikiem jest dla nich baza graczy wyczekujących projektu. The Blood of Dawnwalker zebrało już około 1,5 miliona zapisów na listach życzeń. Tomaszkiewicz przyznaje, iż współcześni odbiorcy bywają bardzo powściągliwi, jeżeli chodzi o zamawianie gier przedpremierowo, i najczęściej wolą poczekać na obszerne, niezależne recenzje. Taka liczba na wishlistach daje deweloperom znacznie lepszy obraz realnego zainteresowania rynkowego.

Plany na darmowe DLC na wzór Wiedźmina
Dla osób, które sięgną po ten tytuł dopiero jakiś czas po debiucie, przygotowywane są już mniejsze, darmowe dodatki DLC. Oficjalna rozpiska wsparcia wciąż powstaje, ale pod względem skali autorzy chcieliby pójść ścieżką wydeptaną niegdyś przez Wiedźmina 3: Dziki Gon. Gra trafi na rynek 3 września, oferując wersje na PC, PlayStation 5 oraz Xboksy Series X/S.
Jeżeli podobał Wam się materiał, to koniecznie dajcie znać na X (dawny Twitter), Bluesky, naszym Discordzie, Redditcie lub Fediverse.

12 godzin temu

















