Xbox w Polsce nigdy nie miał pozycji PlayStation, ale przez prawie dwie dekady zdążył zbudować rozpoznawalną obecność, własną komunikację i całkiem aktywną
społeczność. Lokalny zespół był potrzebny np. utrzymywania relacji z mediami, organizowania wydarzeń, prowadzenia akcji promocyjnych i pilnowania, żeby marka nie była u nas wyłącznie kalką globalnych komunikatów. Szkoda tylko, iż teraz ten model obecności może się skończyć...