
Xbox Elite Series 3 wychodzi z cienia. Wyciek ujawnia funkcje, o które gracze prosili od lat.
Wygląda na to, iż Microsoft jest coraz bliżej premiery długo wyczekiwanego następcy kontrolera Xbox Elite Series 2. Najnowszy wyciek nie pochodzi jednak od anonimowego informatora czy zdjęcia wykonanej ukradkiem próbki produkcyjnej. Tym razem źródłem informacji miał być sam Xbox Design Lab, czyli oficjalne narzędzie Microsoftu służące do personalizacji kontrolerów.
Najciekawsza informacja? Wreszcie koniec z dryfującymi gałkami
Największe emocje budzą doniesienia o zastosowaniu gałek wykorzystujących technologię Hall Effect oraz TMR (Tunnel Magnetoresistance). Według informacji znalezionych w backendzie Xbox Design Lab użytkownicy mieliby choćby wybierać pomiędzy różnymi wariantami modułów analogowych.
Większość współczesnych kontrolerów, w tym obecny Xbox Elite Series 2, korzysta z klasycznych potencjometrów, które z czasem się zużywają. Efektem jest słynny stick drift, czyli samoczynne wychylanie się postaci lub kamery mimo iż gracz nie dotyka gałki.
Technologie Hall Effect i TMR wykorzystują pole magnetyczne zamiast fizycznego kontaktu elementów pomiarowych. Dzięki temu zużycie jest znacznie mniejsze, a precyzja może być wyższa. W ostatnich latach rozwiązania tego typu stały się niemal standardem wśród wielu producentów kontrolerów dla PC i konsol, ale Microsoft oraz Sony wyjątkowo długo pozostawali przy tradycyjnych konstrukcjach.
Microsoft najwyraźniej zazdrościł Sony haptyki
Drugą dużą zmianą mają być zaawansowane wibracje. W przeciekach pojawiają się wzmianki o „Advanced Haptics” oraz siłownikach typu VCA (Voice Coil Actuator), które mogą zapewnić znacznie bardziej złożone efekty dotykowe niż klasyczne silniczki wibracyjne. Trudno nie zauważyć podobieństw do kontrolera DualSense z PlayStation 5. Gdy Sony wprowadziło bardziej zaawansowane efekty haptyczne to Xbox pozostał przy sprawdzonym, ale coraz starszym rozwiązaniu. Przez kilka lat przewaga Japończyków w tej kategorii była wręcz bezdyskusyjna.
Elite Series 3 ma zaoferować także znane już impulsywne triggery Xboxa, połączone z nową generacją silników haptycznych. W teorii oznaczałoby to bardziej realistyczne odczucia podczas hamowania samochodu w grze wyścigowej czy wystrzału z broni w FPS-ach. To jeden z tych elementów, których nie da się pokazać na zdjęciu. Można jednak odnieść wrażenie, iż Microsoft wreszcie uznał, iż w segmencie premium nie wystarczy już oferować wyłącznie dodatkowych łopatek i lepszych materiałów wykończeniowych.
Tajemnicze pokrętło w końcu ma sens. Personalizacja idzie jeszcze dalej
Kilka tygodni temu w Internecie pojawiły się zdjęcia rzekomego prototypu Elite Series 3. Uwagę przykuwały nietypowe elementy znajdujące się w górnej części kontrolera, w tym niewielki ekran oraz zagadkowe pokrętło. Nowe informacje sugerują, iż przynajmniej jedno z pokręteł może służyć do sterowania dźwiękiem. W konfiguracji znalezionej przez internautów pojawia się bowiem opcja „Audio Scroll Wheel”.
Przeciek wspomina o wielu rodzajach gałek, różnych wariantach D-padów, nowych konstrukcjach łopatek, metalowych panelach przednich, grawerowaniu oraz choćby 27 kombinacjach nakładek i elementów sterujących. Pojawiają się również wzmianki o różnych poziomach oporu gałek oraz wariantach określanych jako „silent”.
Z przecieku wynika również, iż Microsoft może przygotowywać kilka wariantów urządzenia. W bazie danych odnaleziono odniesienia do wersji „Elite Base” oraz „Elite Complete”, przy czym część modeli miałaby oferować zaawansowaną haptykę, a część nie. Oczywiście przez cały czas mówimy wyłącznie o przecieku. Zawartość backendu Xbox Design Lab została już usunięta, a Microsoft nie potwierdził żadnej z opisanych funkcji.
Mimo tego trudno oprzeć się wrażeniu, iż oficjalna zapowiedź jest już bardzo blisko. A jeżeli ujawnione informacje okażą się prawdziwe to Xbox Elite Series 3 może być pierwszym kontrolerem Microsoftu od wielu lat, który nie będzie wyłącznie ewolucją, ale rzeczywiście znaczącym krokiem naprzód.

















