Xiaomi po cichu szykuje mocne uderzenie w segment urządzeń peryferyjnych dla graczy, a ich najnowszy produkt zmierza właśnie na Stary Kontynent. Oficjalna zapowiedź na globalnej stronie chińskiego producenta nie pozostawia złudzeń – Xiaomi Gaming Monitor G25i 2026 debiutuje globalnie i będzie propozycją stworzoną z myślą o dynamicznej rozgrywce. Co ciekawe, sprzęt zdążył już zaliczyć falstart w sklepach, dzięki czemu poznaliśmy jego potencjalną cenę.
Ślady europejskiej wersji urządzenia odnaleziono w bazach danych jednego z dystrybutorów oraz w ofercie fińskiego sprzedawcy detalicznego. Tam monitor został wyceniony na kwotę 180 euro. Choć do tej ceny należy na razie podchodzić z pewną rezerwą, daje ona pewien wyznacznik, w jaką półkę celuje Xiaomi.
Szybkość skrojona pod e-sport
Chiński gigant mocno akcentuje przydatność tego modelu w tytułach nastawionych na rywalizację. Ma to swoje bezpośrednie odzwierciedlenie w specyfikacji technicznej, gdzie najważniejsze skrzypce gra właśnie płynność. Sercem konstrukcji jest 24,5-calowy panel Fast IPS, który legitymuje się natywną częstotliwością odświeżania obrazu na poziomie 240 Hz. W parze z płynnością idzie czas reakcji, określony przez producenta na 1 milisekundę dla przejścia gray-to-gray. Xiaomi zadbało również o pełne wsparcie dla technologii FreeSync Premium.
fot. XiaomiRzecz w tym, iż w pogoni za e-sportowymi parametrami zdecydowano się na krok, który w obecnych realiach rynkowych budzi spore wątpliwości. Chodzi o wyświetlacz, który generuje obraz w rozdzielczości 1920×1080 pikseli. Standard Full HD zdecydowanie nie jest już dziś rynkowym punktem odniesienia, a podobne, szybkie panele, ale oferujące znacznie wyższe rozdzielczości, są w tej chwili szeroko dostępne w przystępnych cenach.
Gdzie jeszcze tkwi haczyk?
Xiaomi Gaming Monitor G25i 2026 został wyposażony, mówiąc bardzo dyplomatycznie, w to co niezbędne do funkcjonowania. Na tylnym panelu znajdziemy zaledwie jedno gniazdo HDMI 2.0, jeden DisplayPort 1.4 oraz niezbędne wyjście audio do podłączenia słuchawek lub głośników.
Oszczędności konstrukcyjne dotknęły również kwestii ergonomii, co dla wielu użytkowników może być barierą nie do przejścia. Dołączona do zestawu podstawa nie oferuje praktycznie żadnych zaawansowanych możliwości dopasowania ekranu do pozycji ciała. Zapomnijcie o regulacji wysokości czy obracaniu ekranu ekranu na boki. Jedyne, na co pozwala konstrukcja, to prosta zmiana kąta pochylenia matrycy.
Jeśli chodzi o surowe parametry wyświetlania, typowy kontrast statyczny wynosi tutaj klasyczne 1000:1, natomiast deklarowana jasność dobija do poziomu 400 nitów. Na pokładzie znalazło się też kilka typowo programowych dodatków dla graczy. Oprogramowanie monitora pozwala na wyświetlenie stałego celownika na środku ekranu, a także aktywację tak zwanego trybu nocnego (night vision).
Cóż, wygląda na to, iż Xiaomi stworzyło sprzęt, który rzuca wszystkie siły na odświeżanie 240 Hz i minimalny czas reakcji. Porzuca jednak w pełni kwestię ergonomii czy wyższej rozdzielczości.
Czy gracze będą w stanie zaakceptować taki układ? W tego typu przypadkach czas jest zawsze najlepszą metodą weryfikacji. Pozostaje nam więc poczekać na oficjalną premierę i pierwsze głosy ludu.
Źródło: notebookcheck.net, Xiaomi / Zdj. otwierające: Xiaomi

1 godzina temu















