Zapłaciłeś za grę na PlayStation? Sony przypomina, iż tylko ją wypożyczasz

konto.spidersweb.pl 1 godzina temu

Wobec szalejącego pożaru wywołanego ogłoszeniem zakończenia produkcji płyt, Sony postanowił dolać oliwy do ognia. Koncern w mailu przypomniał, iż już teraz gracze godzą się na kupowanie licencji a nie produktu.

Sony konsekwentnie dąży do osiągnięcia tytułu „Najbardziej znienawidzonej przez graczy firmy w 2026 roku.” Po tym jak japoński gigant zapowiedział zakończenie produkcji płyt z grami PlayStation od stycznia 2028 r., użytkownicy PSN otrzymali drogą mailową przypomnienie o regulaminie, które dodatkowo zaogniło trwającą już dramę.

Sony przypomniało im wprost, iż już teraz kupowane cyfrowo gry nie stają się ich własnością

Część użytkowników PlayStation Network otrzymała w ciągu ostatnich dni automatyczną wiadomość e-mail, informującą o zaakceptowaniu warunków korzystania z usług PlayStation, Kodeksu postępowania, umowy licencyjnej użytkownika końcowego oraz polityki prywatności. Sony dołączyło do wiadomości pełne kopie dokumentów i poprosiło odbiorców o zachowanie ich na przyszłość.

Szczególną uwagę zwrócił jeden z zapisów dotyczących produktów cyfrowych. Oficjalna polska wersja warunków korzystania z usług PlayStation nie pozostawia w tej kwestii miejsca na interpretację. Punkt 13.5.2 stanowi:

Oznacza to, iż Produktu Cyfrowego można używać w sposób opisany w licencji, ale użytkownik nie jest jego właścicielem.

Kupujesz dostęp, a nie grę

Podobny zapis znajduje się w umowie licencyjnej dotyczącej systemu (EULA). Punkt 1.4, zatytułowany „Licencja dla użytkownika”, informuje, iż oprogramowanie jest użytkownikowi licencjonowane, a nie sprzedawane. Gracz otrzymuje ograniczoną, niewyłączną, niezbywalną i osobistą licencję pozwalającą korzystać z gry prywatnie i niekomercyjnie na przeznaczonym do tego systemie lub urządzeniu.

Regulamin szczegółowo ogranicza również możliwości dysponowania takim zakupem. Cyfrowych gier nie można między innymi wynajmować, leasingować, modyfikować ani pozyskiwać poza autoryzowanymi przez Sony Interactive Entertainment kanałami dystrybucji.

Jeszcze dalej idą zapisy dotyczące dostępności cyfrowej zawartości. Punkt 4.2 umowy określa ją jako licencjonowaną, a nie posiadaną przez użytkownika. Sony Interactive Entertainment może zakończyć dostęp do takiej zawartości między innymi w przypadku naruszenia warunków umowy, zamknięcia, usunięcia, zablokowania lub zawieszenia konta powiązanego z daną grą. Dokument zastrzega również, iż dostępność cyfrowej zawartości nie jest gwarantowana, a zakupione licencje mogą nie podlegać zwrotowi.

Fatalny moment na przypomnienie regulaminu

Jak zauważyły Polygon i Kotaku, same zapisy nie są nowym wynalazkiem Sony ani nie zostały stworzone specjalnie na potrzeby ostatniej kampanii e-mailowej. Problem polegał na czasie, w którym firma postanowiła przypomnieć użytkownikom o zasadach obowiązujących przy cyfrowych zakupach.

Sony wcześniej zapowiedziało, iż od stycznia 2028 r. zakończy produkcję płyt z grami PlayStation. Firma nie wycofała się z tej decyzji mimo protestów znaczącej części społeczności. Ponadto niektóre gry mają już całkowicie zrezygnować z tradycyjnych wydań na nośnikach fizycznych – wystarczy tu wspomnieć choćby Grand Theft Auto 6, którego fizyczne wydanie będzie ograniczać się do pudełka zawierającego kod do pobrania gry.

Dla części graczy płyta pozostaje alternatywą dla modelu opartego na licencji cyfrowej. Fizyczny egzemplarz można przechowywać, odsprzedać lub przekazać innej osobie, podczas gdy cyfrowe zakupy są powiązane z kontem PSN i podlegają zasadom ustalanym przez właściciela platformy. Regulamin PlayStation zabrania również przekazywania konta wraz z przypisanymi do niego grami innemu użytkownikowi, także w ramach spadku.

Przypomnienie o zapisach zbiegło się z rozpoczętym przez graczy protestem przeciwko odejściu PlayStation od fizycznych nośników. Akcja PlayStation Blackout, promowana między innymi przez organizację DoesItPlay?, rozpoczęła się 23 sierpnia i ma potrwać do 30 sierpnia. Jej uczestnicy zachęcają użytkowników do niegrania na konsolach, wylogowania się z PSN, wstrzymania zakupów i anulowania subskrypcji.

Idź do oryginalnego materiału