Od pierwszych informacji o planach na serialową adaptację kultowej space opery od Bioware minęło już 5 lat. Wciąż nie dostaliśmy jeszcze choćby trailera, a teraz stało się jasne czemu.
Amazon poprosił o przeróbki scenariusza serialu Mass Effect, tak aby produkcja była bardziej przystępna dla widzów, którzy nie znają trylogii gier. Z jednej strony to dobre wieści – całość przez cały czas powstaje i nie trafiła do kosza, z drugiej wciąż nie ma zielonego światła, a fabuła i świat będą mniej odpowiadały temu, co znają fani cyfrowej rozrywki i miłośnicy gatunku RPG. Według branżowych źródeł, za decyzją tą stoi Peter Friedlander.
Jeśli będzie tak jak z Falloutem, to Sheparda nie zobaczymy

Po raz pierwszy o planach stworzenia adaptacji dowiedzieliśmy się w 2021 roku, kiedy Amazon był dopiero na etapie negocjowania umowy. Jednak serial został oficjalnie zapowiedziany w listopadzie 2024 roku. Później zaś ujawniono, iż za projekt odpowiadają osoby, które pracują przy ekranizacji serii Fallout, czyli jednej z najpopularniejszych postapokaliptycznych gier.
Wciąż jest jednak wiele pytań na temat samej fabuły. Nie wiemy czy zobaczymy wydarzenia z gier, czy zupełnie nową historię korzystającą z tego samego uniwersum. Z jednej strony w sieci pojawiły się informacje o poszukiwaniu aktora do roli głównego bohatera, który ma przypominać młodego Colina Farrella. To jednoznacznie sugerowałoby komadora Sheparda.

Dodatkowe role – kobieta dla kosmitki z charakteryzacją (34-39 lat), kobieta z Ziemi, złoczyńca w typie Douga Jonesa (40-60 lat) oraz żołnierz o sylwetce wrestlera (30-49 lat) – też zdają się odpowiadać postaciom z gry. Fanowskie spekulacje zakładają, iż ostatni opis może dotyczyć Jamesa Vegi, złoczyńca to prawdopodobnie Saren Arterius, a kosmitka to Liara T’Soni.
Z drugiej, trzeba pamiętać, iż nie ma kanonicznej wersji Sheparda – w grze jest zarówno męska, jak i żeńska postać. Jeśli Amazon postawi na faceta, to spora część fanów będzie niezadowolona jeszcze przed premierą. Oprócz tego sukces serialu Fallouta pokazuje, iż wcale nie trzeba ekranizować fabuły z gier. Mimo wszystko to tylko gdybania – więcej dowiemy się z kilka(naście) miesięcy, gdy dostaniemy oficjalny zwiastun.

1 godzina temu













