Znany bank wycofuje się z Polski. Klienci dostali pilne komunikaty

1 godzina temu

Globalny gigant bankowy zaczyna wycofywać się z usług dla klientów indywidualnych, a jego rachunki, lokaty i karty kredytowe trafią do innej instytucji. Dla setek tysięcy Polaków oznacza to jedną z największych zmian w bankowości od lat – i nie wszyscy będą z niej zadowoleni.

Fot. Warszawa w Pigułce

Bank przenosi swoich klientów do innego. Nie wszyscy Polacy będą zadowoleni ze zmiany

W polskiej bankowości zaczyna się jedna z największych zmian ostatnich lat. Instytucja, która przez dekady uchodziła za symbol międzynarodowych standardów i obsługi premium, oficjalnie rozpoczęła wycofywanie się z rynku detalicznego. Jej klienci indywidualni otrzymali pierwsze komunikaty o przeniesieniu rachunków, lokat, kart kredytowych i depozytów do innego banku. To koniec pewnej epoki, a zarazem decyzja, która wzbudza skrajne emocje.

To, co jeszcze kilka lat temu wydawało się nie do pomyślenia, dziś dzieje się na oczach setek tysięcy Polaków. Globalna marka bankowa opuszcza segment detaliczny, koncentrując się na obsłudze firm, korporacji oraz zamożnych klientów. Powodem jest opłacalność – w Polsce bankowość masowa jest wyjątkowo konkurencyjna i wymaga gigantycznych nakładów na technologie, marketing i rozwój usług, aby utrzymać się w ścisłej czołówce. Dla międzynarodowego giganta to się zwyczajnie nie kalkulowało.

Przejęciem klientów zajmie się stosunkowo młoda instytucja, która po latach restrukturyzacji buduje swoją pozycję od nowa. To ona będzie od połowy 2026 roku odpowiedzialna za prowadzenie rachunków i obsługę produktów dotychczasowych klientów, choć cały proces potrwa wiele miesięcy. Skala operacji jest ogromna – to logistyczne przedsięwzięcie porównywane z największymi fuzjami z początku lat dwutysięcznych.

Dla klientów oznacza to pożegnanie z marką o globalnym zasięgu, ale bez konieczności podejmowania jakichkolwiek działań. Wszystko dzieje się automatycznie, na podstawie porozumienia między bankami. Dotyczy to zarówno rachunków bieżących, jak i lokat, kredytów, funduszy oraz popularnych kart kredytowych, które były znakiem rozpoznawczym marki. To właśnie one budzą najwięcej pytań, bo przez lata oferowały programy lojalnościowe i warunki, które trudno było znaleźć w innych bankach.

Nowy bank musi przygotować się na obsługę portfela klientów przyzwyczajonych do jakości premium. To wyzwanie, bo oznacza konieczność dostosowania aplikacji, bankowości internetowej, call center i systemów transakcyjnych. Klienci mogą spodziewać się różnic w interfejsie, wyglądzie aplikacji czy sposobie logowania. Wielu z nich obawia się utraty standardów obsługi, które wyróżniały dotychczasową instytucję, zwłaszcza w kontaktach z klientami korzystającymi z kart kredytowych.

Najważniejsza dla klientów pozostaje jednak jedna kwestia: warunki umów. Te nie mogą zostać pogorszone w momencie przeniesienia. Oprocentowanie lokat, stawki opłat, terminy spłat kredytów i regulaminy kart muszą pozostać identyczne. Dopiero później, jeżeli bank będzie chciał wprowadzić zmiany, musi to zrobić zgodnie z przepisami, pozostawiając klientowi możliwość wypowiedzenia umowy.

Mimo formalnych zabezpieczeń nie brakuje emocji. Wielu klientów uważa, iż zmiana oznacza utratę prestiżowej marki, a także ryzyko spadku jakości usług. Inni zwracają uwagę, iż nowy bank ma przed sobą ogromną szansę – jeżeli udźwignie obsługę wymagającego portfela, zyska lojalnych klientów na lata i mocną pozycję w segmencie premium.

Operacja przenoszenia klientów potrwa co najmniej kilkanaście miesięcy, a pełne zakończenie przewidziano na połowę 2026 roku. Do tego czasu klienci otrzymają kolejne komunikaty, a banki będą prowadzić równoległą obsługę, by zapewnić płynność działania. Dla całego sektora to sygnał, jak bardzo zmienia się rynek – globalni gracze ustępują miejsca dynamicznym markom krajowym, a Polska staje się areną walki o jakość usług, technologie i zaufanie klientów.

Idź do oryginalnego materiału