Wierni zgromadzili się w świątyni. W ciszy słuchają kapłana, który przeciągłym śpiewem prowadzi łacińską pieśń. Już czas. Między ławkami, wolnym i niemal bezszelestnym krokiem, przesuwa się orszak wampirów, zmierzając ku ołtarzowi. Kapłan klęka przed istotą, która wygląda jak śmierć wcielona. Unosi złoty kielich i pochyla głowę w geście oddania. Potwór, z chłodną ceremonialnością, rozcina pazurem wnętrze własnej dłoni. Krew spływa do naczynia. Wierni ustawiają się w kolejce, by napić się jej zawartości. Wśród nich Coen, główny bohater The Blood of Dawnwalker.

1 godzina temu













