Czy Międzyzdroje naprawdę rozgrywają Świnoujście jak dziecko w piaskownicy”

1 dzień temu

Międzyzdroje rozgrywają Świnoujście. I to w sposób, który dla wielu mieszkańców jest po prostu szokiem. Mała miejscowość turystyczna, trochę większa wioska z drogimi apartamentami i sezonowym życiem, wchodzi na scenę i udaje regionalnego gracza, który chce dyktować warunki dużemu, portowemu miastu. A Świnoujście w tej grze coraz częściej wygląda jak dziecko w piaskownicy, które wciąż daje się ustawiać.

Terminal kontenerowy to projekt, który może zmienić przyszłość regionu. Ogromne pieniądze, miejsca pracy, inwestorzy, zaplecze mieszkaniowe, nowe firmy, nowe życie. Skorzysta Świnoujście, skorzysta Wolin, bo tam będą osiedlać się pracownicy i ich rodziny. A Międzyzdroje. Międzyzdroje nic na tym nie zyskują. Bo to nie jest miasto do życia. To jest miasto drogich apartamentów, sezonowych najemców i cen, które wykluczają zwykłych ludzi.

Dlatego Międzyzdroje grają ostro. Na konferencjach, w wypowiedziach, w narracji medialnej. Wspierają każdy głos sprzeciwu, każdy pomysł, który może opóźnić inwestycję. Bo wiedzą jedno. jeżeli terminal powstanie, Świnoujście urośnie w siłę, a Międzyzdroje zostaną odsunięte na boczny tor. Bez wpływów, bez ludzi, bez znaczenia.

To nie jest spór o środowisko czy krajobraz. To jest walka o wpływy, o pozycję, o przyszłość. A dziś wygląda to tak, jakby Międzyzdroje prowadziły tę grę dużo pewniej, a Świnoujście wciąż wahało się, czy ma odwagę walczyć o własny rozwój.

Pytanie brzmi. Kto wygra tę rozgrywkę. Miasto sezonowej turystyki. Czy miasto, które może stać się gospodarczym serce

Idź do oryginalnego materiału