Grałem w The Blood of Dawnwalker i mam złą wiadomość dla Wiedźmina 4 - Wrażenia z rozgrywki

1 godzina temu
Minęło zaledwie kilka godzin, odkąd odłożyłem wirtualny miecz, schowałem wampirze szpony i wyrwałem się z dusznego, porywającego świata The Blood of Dawnwalker. Nie będę trzymał was w niepewności: jest dobrze. Ba, jest fenomenalnie. Wygląda na to, iż we wrześniu 2026 roku dostaniemy nie tylko godnego następcy Wiedźmina 3, ale i produkcję, która może na nowo zdefiniować wolność w grach RPG.
Na ścianach warszawskiego studia Rebel Wolves widnieje krótkie hasło: "Studio zrodzone z miłości do RPG". Po kilku godzinach z ich debiutancką grą oraz rozmowach z twórcami - scenarzystką Arianą Siarkiewicz, projektantem zadań Patrykiem Fijałkowskim i szefem studia Konradem Tomaszkiewiczem - mogę z czystym sumieniem napisać, iż nie jest to pusty …
Idź do oryginalnego materiału