Spędziłem 4 godziny z The Blood of Dawnwalker. To może być RPG z charakterem, ale jeden element wciąż mnie niepokoi

1 godzina temu

W kwietniu miałem okazję zobaczyć The Blood of Dawnwalker na zamkniętym pokazie, a już w czerwcu ponownie wybrałem się do Warszawy na zaproszenie Rebel Rolves, by tym razem własnoręcznie zagrać w debiutancki projekt polskiego studia. Szykuje się wspaniała i unikalna gra, a ja jestem jeszcze bardziej przekonany, iż warto czekać na premierę. Jedna rzecz wciąż mnie jednak niepokoi...

Idź do oryginalnego materiału